Doskonałe Ex Nihilo

Doskonałe Ex Nihilo

Po występie na poznańskiej Malcie międzynarodowa grupa tancerzy Ex Nihilo przyjechała na Festiwal Spoiwa Kultury do Szczecina, gdzie zaprezentowała akcję miejską i spektakl. Oba wydarzenia, o współbrzmiących tytułach Trajets de Vie i Trajets de Ville, były zdecydowanie najlepszym punktem programu tegorocznego festiwalu.

Pierwsza odbyła się akcja miejska Trajets de Vie (6 lipca na placu Grunwaldzkim). Trwające ponad dwie godziny działania czworga tancerzy mocno oddziaływały na przestrzeń gry. Wykonawcy nie zwracali na siebie specjalnej uwagi, nie eksponowali swojej obecności. Będąc prawie zawsze w rozproszeniu, opanowali cały plac. Wszyscy byli ubrani w zwykłe, codzienne stroje – spodnie, czarne buty i marynarki. Wyróżniali się jedynie siatkami z niebieskiego materiału. Nosili w nich rekwizyty i magnetofony, z których co jakiś czas wypływała prosta, wibrująca muzyka. W czasie występów tancerze porzucali jednak swoje torby, żeby nie nabrały emblematycznego znaczenia, a gdy zmieniali miejsce, stanowiły one jedynie część kostiumu.

Tancerze/performerzy poruszali się po placu niespiesznie, rozglądali się uważnie wokół siebie jak podróżny rozmyślający nad dalszą drogą. W rzeczywistości szukali zapewne kolejnego miejsca występu. Działalność zespołu mocno opiera się na pracy in situ – wykorzystują konkretną przestrzeń i jej możliwości, głównie skupiają się na społecznym i historycznym aspekcie miejsca. Ważna jest atmosfera miejsca i ludzie, których tam spotykają. Razem z nimi zmieniają się środki wykorzystywane przez tancerzy wybierane ze stałego repertuaru choreograficznych form i działań. Pozostaje także sporo miejsca na improwizację.

Tancerze zagospodarowali każdą dostępną przestrzeń: ławki, przystanki tramwajowe, słupy ulicznych lamp i wybrukowaną nawierzchnię centralnej części placu. Najciekawsze w Trajets de vie okazało się to, w jaki sposób performerzy stapiali się z otaczającym ich środowiskiem. Rzeczywiście spoili się z życiem miasta – momentami trudno było odróżnić ich od zwykłych przechodniów lub ludzi odpoczywających na ławkach.  Kiedy przyszłam na plac Grunwaldzki, wzięłam jednego z tancerzy za zwykłego mężczyznę, który podobnie jak inni odpoczywał na ławce po minionej nocy, a może i upojnym poranku. Dopiero gdy działania tancerzy bardzo płynnie przechodziły od spokojnego stapiania się z przestrzenią w intensywny ruch, performerzy zwracali na siebie uwagę. To właśnie te zmiany napięcia budowały doświadczenie przebywania z tancerzami Ex Nihilo na placu. Momenty, w których ich ruchy łagodniały, a z performerów przemieniali się w zwykłych przechodniów, okazywały się pełne oczekiwania. Najwidoczniej najbardziej niebezpieczny tancerz to ten w uśpieniu, o którym nie wiadomo, co zrobi. Poczucie niepewności dawało widzom pouczucie współuczestniczenia w grze odbywającej się na terenie miasta.

Akcja miejska Trajets de vie wzbudziła duże zainteresowanie wśród przechodniów, ponieważ nie okazała skończonym spektaklem, tylko dorywczym, skupionym na miejscu działaniem in progress. Większość widzów stykała się z tancerzami tylko na kilka chwil, gdy przechodzili przez plac Grunwaldzki lub czekali na tramwaj. Ruchy tancerzy miały za zadanie pokazać inną stronę życia w mieście, prowokować do zatrzymania się i zastanowienia nad otaczającą przestrzenią. Robili to na tyle skutecznie, że w połowie akcji na placu zjawiła się policja  (jeden z wykonawców położył się niedaleko przestanku tramwajowego równolegle do torów, dlatego motorniczy wezwał funkcjonariuszy). Tancerzom nie chodziło bynajmniej o tak silną reakcję ze strony widzów-przechodniów.

Mimo interwencji policji i zaczepek niektórych widzów, akcja przebiegała spokojnie, a artyści rozprzestrzeniali wokół placu Grunwaldzkiego aurę tajemnicy. Chyba każde z działań tancerzy odnosiło się w jakiś sposób do sytuacji zastanych przez nich na tym terenie. Sporo ludzi odpoczywało na ławkach – tancerze wypoczywali w niecodzienny sposób, grupa starszych mężczyzn grała w warcaby lub szachy – para tancerek rozegrała własną grę, wykorzystując do tego ławki jako przestrzeń tańca, ktoś na przystanku zaczepiał jednego z występujących – dwóch tancerzy „rozegrało” więc walkę. Ławka stała się naturalną scenografią w przestrzeni miejskiej, wczesniej prawie przez nas niezauważalna, wrośnięta w architekturę miasta.

W podobny sposób przestrzenią miejską inspirowali się twórcy Ex Nihilo w spektaklu Trajets de ville, który odbył się 7 lipca na jednym z podwórek na ulicy Obróńców Stalingradu. Performerzy odnosili się jednak do niej w sposób nieco bardziej abstrakcyjny, wykorzystując uniwersalne wartości, które niesie za sobą życie w mieście. W średniowieczu spektakle teatralne anektowały przestrzeń miasta, nadając im symboliczne znaczenie. Wierzono bowiem, że urbanistyka miasta powinna odpowiadać obrazowi kosmosu, dlatego nadawano scenie kształt koła, kwadratu lub prostokąta, a przestrzeń miejska mieszała się z teatralną. Taką autonomiczną, ortagonalną przestrzeń wytworzyli twórcy Trajets de ville, rozgrywając swój spektakl w środku prostokąta (jego kształt wyznaczała widownia).

Dziesięciu tancerzy zaprezentowało życie miejskie wyabstrahowane ze swojego otoczenia i przełożone na język tańca. Tytuł spektaklu można przełożyć bardzo dosłownie jako „drogi w mieście” – odnosi się do codziennych tras, które pokonujemy, kiedy poruszajmy się po mieście. W tle dźwięków gitary elektrycznej słyszymy czasem słowa mówione zarówno po francusku, jak i w innych językach, co podkreślało międzynarodowy charakter grupy. Tancerze wychodzili od prostych instrukcji (à gauche, à droite, courir, stop) i rozproszeni poruszali się w szybkim tempie po prostokątnym obszarze. Po chwili przestrzeń ich działania zawężyła się i aktorzy zaczynali wykonywać układy choreograficzne. Z początku były to tylko ruchy, proste kombinacje, które różniły się w zależności od wykonujących je tancerzy czy par tancerzy. Potem te układy zmieniły się, zaczynały obowiązywać wszystkich artystów.

Tancerze byli bardzo precyzyjni, gdy rozpoczynali kolejne sekwencje. Mimo że byli w dużej odległości od siebie i czasami nie widzieli siebie nawzajem, wykonali poszczególne układy w doskonałej synchronizacji. Razem z rytmem muzyki wzrastały napięcie i dynamika ich choreografii. Ruchy były coraz bardziej gwałtowne. Bardzo wymowne były układy wykonywane w parach; intensywne, często z pozycji pionowej przechodzące do tańca przy ziemi, wydały się świadectwem relacji między ludźmi. Często pojawiały się sceny grupowe przywodzące na myśl tłoczne ulice w centrum miasta lub wspólne, poddane temu samemu rytmowi życie (widoczne było to w pięknych układach wykonywanych po kole), w innej scenie chodziło o pokazanie wykluczenia ze społeczeństwa – jedna osoba z grupy została zaatakowana przez pozostałych. Niesamowity był moment, kiedy ze stłoczonej grupy wyrywa się najstarszy z tancerzy i zaczyna szybko biec wokół nich. Był to wyraz wolności i sprzeciwu wobec stereotypów i presji grupy.

Twórcom Trajets de ville udało się stworzyć doskonałą choreografię społeczną. Odnosiła się wyraźnie do życia w mieście i jego problemów, ale nie straciła poetyki i żywej dramaturgii. Artyści zachowali równowagę pomiędzy dosłownym przekazem a symbolicznym odwołaniem w tańcu. Spektakl był pełen napięcia i dynamiki, ciągle zaskakiwał mnogością rozwiązań, ale jego prostota pozwalała widzom zwrócić uwagę na piękno ruchów ludzkiego ciała i jego możliwości. Ex Nihilo oddało puls miasta w sześćdziesięciominutowym przedstawieniu wykonywanym na jednym ze szczecińskich podwórek.

Magdalena Zielińska, Teatralia Warszawa

13. Festiwal Spoiwa Kultury, Szczecin 4–8 lipca 2012

Ex Nihilo, Francja

Trajets de Vie

Tancerze: Anne Le Batard, Jean-Antoine Bigot, Rolando Rocha, Corinne Pontana
Muzyka: Yves Miara

Trajets de Ville

Tancerze: Jean-Antoine Bigot, Lisa Da Boit, Lies Cuyvers, Jean-Marc Fillet, Anne-Claude Goustiaux, Anne Le Batard, Sasker Polman, Hugues Pomiès, Corinne Pontana, Satya Roosens, Adolfo Vargas
Muzyka: Pascal Ferrari
Kostiumy: Julia Didier