Dom w głębi lasu (Olbrzymek)

Baśniowy las skrywający sekrety głównych bohaterów jest tłem dla opowieści, której trzeba wysłuchać do końca, nawet jeżeli okaże się mroczniejsza, niż się spodziewaliśmy. Potem będziemy musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, czy potrafimy jeszcze czerpać naukę z historii, które mogę przestraszyć niejedno dziecko.

Suzanne Lebeau wiele lat była aktorką występującą przed najmłodszą widownią. Jak przyznała w jednym z wywiadów, zajęła się pisaniem, bo nie podobały jej się przedstawienia, w których grała. Odkąd w 1975 roku założyła teatr Le Carrousel, powoli zaczęła odchodzić od aktorstwa, by ostatecznie całkowicie skupić się na dramatopisarstwie. Jest autorką kilkudziesięciu sztuk wystawianych na całym świecie, które wzbudzają zarówno zachwyt, jak i kontrowersje. Lebeau traktuje najmłodszych jako równych sobie, w przeciwieństwie do wielu dorosłych nie ukrywa przed nimi prawdy. Opowiada historie, które mają ich czegoś nauczyć, a nie da się uczyć przez zatajanie rzeczywistości.

Jeżeli nie zasugerował tego polski tytuł, to francuski L’Ogrelet zdecydowanie podpowiada, że tytułowy bohater Olbrzymka niekoniecznie jest człowiekiem. Większość dorosłych zapomniała już, kim właściwie były olbrzymy, a młodsze pokolenie takich historii w ogóle nie zna. Nie pamiętając o naturze tych stworzeń, dajemy ponieść się baśniowej atmosferze i zapominamy o ludowych przypowieściach, którymi straszono nas w dzieciństwie.

Olbrzymek to historia chłopca mieszkającego z matką w głębi mrocznego lasu. Szymon wydaje się zdecydowanie za duży jak na sześcioletnie dziecko. Jako że jest już w odpowiednim wieku, zaczyna chodzić do szkoły. Stamtąd przynosi listy od nauczycielki, które coraz bardziej niepokoją matkę. Chłopiec nigdy wcześniej nie jadł mięsa ani czerwonych warzyw, nie miał też do czynienia z krwią, a to wszystko czyhało na niego w szkole za lasem. Szymon zaczyna zachowywać się w szkole coraz dziwniej, co zmusza matkę, do wyznania prawdy o jego pochodzeniu. Bohater dowiaduje się, że jego ojcem jest olbrzym, do którego ulubionych dań należy mięso małych dzieci. Ojciec Szymona zjadł sześć jego sióstr, po czym opuścił matkę w obawie, że spotka to kolejne dziecko. Chłopiec jest załamany losem, jaki go czeka. Okazuje się jednak, że naturę można oszukać i, jeżeli sprosta trzem trudnym wyzwaniom, zostanie uleczony.

Chociaż wcale nie jest to oczywiste, Olbrzymek przechodzi próby pomyślnie. Uporem i determinacją osiąga niemożliwe. Zakończenie trudno nazwać jednoznacznym. Chłopiec wygrywa wewnętrzną walkę, ale zachowa coś, co nigdy nie pozwoli mu zapomnieć o swojej prawdziwej naturze.

W dramacie Lebeau nie ma magii. Próby, które przechodzi bohater nie są cudownym lekarstwem na jego odziedziczone skłonności. To tylko trzy pierwsze bitwy, z których musi wyjść zwycięsko, by uwierzyć, że jest w stanie przez resztę życia toczyć wojnę z mroczną stroną swojej natury. Ojciec chłopca wyznaje, że zabrakło mu wiary w siebie, by spróbować przejść tę niełatwą walkę. Teraz, kiedy widzi determinację swojego syna, czuje się gotowy, by samemu zostać „wyleczonym”.

Olbrzymek nie jest lukrowaną bajką o dorastaniu. To nauka o tym, że sami decydujemy, kim jesteśmy, bo dobro i zło mieszka w każdym człowieku. Nawet jeżeli natura obdarzyła nas niechcianym dziedzictwem, uporem i konsekwencją można je zmienić. Taką interpretację na pewno postawi dorosły, pozostaje pytanie, czy opowieść o chłopcu, którego ojciec zjadł sześć jego sióstr jest utworem, który nadaje się dla młodszego widza. Czy taka opowieść nie pobudzi dziecięcej wyobraźni na tyle, że potraktuje ją jako odzwierciedlenie prawdziwego świata i zamiast wynieść z niego naukę, wyniesie nocne koszmary.

 

Agata Wlazło, Teatralia Łódź


Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 176/2016

 

Suzanne Lebeau

Olbrzymek

tłumaczenie: Ewa Umińska

wydawca: DramEdition, Poznań 2014

 

Agata Wlazło (ur. 1987) – absolwentka filologii polskiej i produkcji teatralnej. Z „Teatraliami” związana od 2010 roku. Niepoprawna miłośniczka dramatu współczesnego. Szczególne interesują ją przedstawiciele nurtu in-yer-face oraz teatr absurdu.