Długa droga w dół (Wasza Wysokość)

Długa droga w dół (Wasza Wysokość)

Łatwiej powiedzieć, o czym nie jest ten spektakl. Nie jest o zwycięstwie. Nie jest o wspinaniu. Nie jest o sławie. Jest o porażce, o spadaniu, o traumie. O niemocy, o trudzie, o wytrzymałości. Jest o wielkim i nieustraszonym szczycie. A tytułowa Wasza wysokość bynajmniej nie odnosi się do Wandy Rutkiewicz.

Czworo bohaterów dźwiga tekst Anny Wakulik. Dużo w nim słów, momentami zbyt wiele. Są ciężkie, oskarżają, przeklinają, żalą się, unoszą się ponad osiem tysięcy metrów. Czasem są niedopowiedziane, zostawiają wymowne milczenie. Zaczynają się od konferencji prasowej, gdzie dominują pytania, a kończą na wspinaczce na Kanczendzongę, na której wymieniają strzępki słów zachwytu. Faktycznie, pada tu więcej pytań bez odpowiedzi, bohaterowie gubią się w swoich zeznaniach i oskarżeniach, plątają w obłędzie i wyrzutach sumienia. Tekst jest zamkniętą fabułą, ale bez morału i odpowiedzi. Jest jedynie punktem wyjścia do subiektywnych rozważań na temat wartości odwagi, pasji i poświęcenia.

Spektakl wykorzystuje proste, a zarazem intrygujące rozwiązanie scenograficzne. Przed widzami rozpościera się ogromne białe płótno imitujące himalajskie kolory śniegu. Wszystkie sceny odgrywane są bez zmiany scenografii, aktorzy przemieszczają się tylko z kąta w kąt, a w wyeksponowaniu danej sceny pomocne są światła, zmieniające w zależności od charakteru poszczególnych dialogów kolor i natężenie.

Czworo bohaterów – różnych pod względem osobowości – zmaga się z jednym problemem, różnorodnie na niego reagując. Są swoimi skrajnymi przeciwieństwami. Grająca Wandę Rutkiewicz Jadwiga Jankowska-Cieślak idealnie odwzorowuje trud postaci, charakter przez wielu niezrozumiały, a Tomasz Tyndyk – ekscentryczny reżyser wyprawy na szczyt – wnosi do dramaturgii nieco niepoprawnego humoru.

Przedstawienie jest krótką i konkretną fabułą. Mimo tego jest trudne w odbiorze. Nie da się go zrozumieć bez wiedzy na temat polskiego himalaizmu, idei himalaizmu w ogóle. Postrzegani jako wariaci, balansujący na granicy wytrzymałości własnego organizmu alpiniści górę traktowali jako przeciwnika, a walkę z nim toczyli zawsze o te samą stawkę – wygraną albo śmierć. Za wielowymiarowość tekstu i nowatorskość realizacji należą się brawa.

Izabela Lewkowicz, Teatralia Warszawa
Magazyn Internetowy „Teatralia”, numer 121/2015

Teatr WARSawy

Wasza Wysokość

koprodukcja z Agencją ALista Sp. z o.o.
tekst: Anna Wakulik
reżyseria: Katarzyna Kalwat
scenografia: Dominika Skaza
muzyka: Małgorzata Sarbak
występują: Jadwiga-Jankowska-Cieślak, Henryk Niebudek, Monika Pikuła, Tomasz Tyndyk
light designer: Michał Głaszczka
oprawa dźwiękowa: Sebastian Kuźma
konsultacja choreograficzna: Mikołaj Mikołajczyk
premiera: 15 listopada 2014

fot. materiały teatru