O depresji, miłości i psychotropach (Efekt)

O depresji, miłości i psychotropach (Efekt)

O powszechności depresji mówi się głośno i często; to jedno z najczęściej występujących zaburzeń psychicznych. Czy potrafimy określić granicę między byciem przygnębionym a patologicznym smutkiem? Agnieszka Glińska w spektaklu Efekt Lucy Prebble w Akademii Sztuk Teatralnych pyta, czym jest depresja. Jak bardzo powinno się ingerować lekami psychotropowymi w to, co czujemy? A może uczucia to jedynie ciąg reakcji chemicznych w mózgu, którymi można dowolnie sterować?

O popularności wspomagania się lekami psychotropowymi informują już pozostawione na widowni kartki z fragmentami wypowiedzi użytkowników forów internetowych, którzy dzielą się swoimi opiniami i doświadczeniami z farmaceutykami. Tym też rozpoczyna się spektakl. Aktorzy usadawiają się naprzeciwko widowni i zaczynają odczytywać kolejne wpisy użytkowników ze swoich telefonów komórkowych. Są to krótkie komentarze, mówiące o, mniej lub bardziej pożądanych, działaniach paroksetyny, sertraliny i innych substancji, pomagających radzić sobie z lękiem, smutkiem i bezsennością.

Akcja rozgrywa się w ośrodku badań klinicznych, gdzie koncern farmaceutyczny Rauschen testuje nową generację antydepresantów. W grupie badanych ochotników znaleźli się Tristan (Daniel Namiotko, Stanisław Twaróg) i Maja (Aleksandra Nowosadko, Joanna Pocica, Alina Szczegielniak, Weronika Warchoł). On jest stałym uczestnikiem tego typu badań, idealistą. Ona – sceptyczną studentką psychologii, pozostającą w związku ze starszym mężczyzną, racjonalnie podchodzącą do świata, choć szukającą wrażeń. Postaci są zbudowane na kontraście, co dobrze ukazuje scena, w której wymykają się na tyły budynku, gdzie mieścił się kiedyś szpital psychiatryczny. Podczas serii wygłupów i podchodów on stara się ją przekonać, aby po zakończonym eksperymencie wyjechała z nim w podróż, zaczęła zwiedzać i odkrywać świat. Ona natomiast tłumaczy mu, że świat najpierw trzeba dostrzec w metrze kwadratowym posadzki, znajdującej się obok.

Pomiędzy bohaterami zaczyna rodzić się uczucie. W końcu mamy do czynienia z sytuacją, w której młodzi ludzie zostają odizolowani od zewnętrznego świata, swojego dotychczasowego życia. Pozbawia się ich telefonów, nie pozwala wchodzić w bliższe relacje i systematycznie zwiększa dawkę leku nowej generacji. Tym sam Maja i Tristan stają przed pytaniem, czy to, co czują jest prawdziwe, czy może to skutek uboczny zażywanych leków. Jaki wpływ na sposób ich odczuwania ma fakt, że znaleźli się w sztucznie zaaranżowanej sytuacji, która w pewien sposób „skazuje ich na siebie”? W końcu opuszczą klinikę i fascynacja może przerodzić się w irytację. Jeszcze bardziej sytuacje komplikuje informacja, że tylko jedno z nich przyjmuje lek, drugie zaś dostaje placebo.

Nad przebiegiem całego eksperymentu czuwa dr Lorna James (Melania Grzesiewicz, Emma Herdzik ), która swój monolog do widzów zaczyna od zdania: „Pierwszy mózg, jaki widziałam w życiu, był to mózg prezydenta” i to właśnie u niej widać zmagania z pogłębiającą się, nieleczoną depresją. Chociaż poświęciła się pracy w psychiatrii, nie wierzy w potencjalne dobrodziejstwo pigułki na smutki. Czy aby na pewno przywrócenie równowagi biochemicznej w mózgu można uznać za równoważne z rozwiązaniem problemu? A co jeśli depresja jest chorobą duszy? Obrońcą i głównym propagatorem tezy o skuteczności farmaceutyków jest wielki nieobecny tego spektaklu, pomysłodawca całego przedsięwzięcia, były partner dr James,Toby. To przez Lornę dowiadujemy się o jego wizji wynalezienia biomarkeru, dzięki któremu na podstawie badań krwi będzie można poznać swój stan zdrowia psychicznego. Dopuszcza się on również manipulacji w sposobie dystrybucji leków wśród pacjentów, która może przynieść katastrofalne skutki. Brak jego fizycznej obecności pozwala jeszcze bardziej utożsamić go z ideą koncernu farmaceutycznego Rauschen.

Przestrzeń, w jakiej rozgrywane są kolejne zdarzenia, przypomina sterylność nowoczesnych klinik . Na jasnych ścianach wyświetla się tylko nazwa koncernu, a czworokątna rama z trawy wyznacza miejsce do kolejnych wystąpień aktorów, niczym w psychodramach.

Przez cały spektakl aktorzy są obecni na scenie, razem z widownią przyglądają się i przysłuchują kolejnym zdarzeniom. Postać Mai jest grana przez cztery aktorki, a Tristana przez dwóch aktorów, tak samo rola lekarki jest podwójna. Ten zabieg rozmywa spójność postaci. Bohaterowie w rozmowach rzadko nawiązują ze sobą kontakt wzrokowy, częściej są zwróceni w stronę publiczności. Reżyserka eksponuje przede wszystkim aktorów i ich grę. W pamięci szczególnie zapada Stanisław Twaróg, którego Tristan ma w sobie coś z nieuporządkowanego zawadiaki, i Melania Grzesiewicz jako nieco zdystansowana i melancholijna dr James. Przedstawienie ma słodko-gorzki wydźwięk. Postaci zbudowane na kontraście nadają mu dynamikę, momentami jednak ma się wrażenie, że monologi bohaterów mogłyby być krótsze.

Efektowi towarzyszy pytanie: kiedy my, to naprawdę my? I czy w ogóle może tu być mowa o jakiejś prawdzie obiektywnej. Czy tendencja do posępności lub melancholii automatycznie stawia daną osobę w grupie wysokiego ryzyka zachorowania? Dlaczego tak przerażające wydaje się pozwolenie sobie na jakikolwiek smutek, który często jest po prostu reakcją na utratę? Farmaceutyki tłumią objawy, ale czy decydując się jedynie na taką walkę, nie skazujemy się na dożywotnie zażywanie pigułek? Spektakl ukazuje diagnozę, nie podsuwa jednak rozwiązań, pozostawia widza z serią, może jednak zbyt wielu, pytań.

 

Joanna Wisłowska, Teatralia Kraków

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 207/2017 

Akademia Sztuk Teatralnych im. St. Wyspiańskiego w Krakowie

Lucy Prebble

Efekt

reżyseria: Agnieszka Glińska

tłumaczenie: Klaudyna Rozhin 

scenografia: Monika Nyckowska
m
uzyka: Mateusz Bieryt
k
ostiumy: Hanka Podraza
a
systenci reżysera: Paulina Puślednik, Andrzej Błażewicz (III r. WRD), Paweł Sablik (III r. WRD).
v
ideo: Franciszek Przybylski

obsada: Melania Grzesiewicz, Emma Herdzik (Lorna James), Aleksandra Nowosadko, Joanna Pocica, Alina Szczegielniak, Weronika Warchoł (Maja), Daniel Namiotko, Stanisław Twaróg (Tristan)

premiera: 7 października 2017

fot. Ewelina Konior-Słowińska

Joanna Wisłowska – absolwentka Wydziału Form Przemysłowych ASP i studentka Wiedzy o teatrze UJ.