Daj Pan krzesło

Daj Pan krzesło

– Dobra Pani, daj złotówkę!

– E, Ty, lala, fajne masz nogi, dorzucisz do piwa?

– Złociutka moja, ja nie chcę pieniędzy, tylko Cię proszę, jestem bezdomny i tak właściwie, to mnie nie ma, dorzuć dwa złote na winko…

Po moje pieniądze, których nie mam, wszyscy codziennie wyciągają ręce. Nie będę się rozpisywać o Urzędzie Skarbowym, bo jest sobota, godzina 22.30, więc po co tracić nerwy. Bardziej mam na myśli śniade dzieci z dużymi, czarnymi oczami, fundraiserów Greenpeace’u i żuli na przystanku autobusowym. Przesłanie jest jedno – moja złotówka zmieni świat, naprawi całe zło, Polska będzie rosła w siłę, a ludziom będzie się żyło dostatniej.

Rysie. Jak ja mogę spokojnie oddychać ze świadomością, że w polskich lasach żyje już tylko dwieście rysi? O rany, nie wiedziałam, przepraszam. W tej intencji warto odjąć sobie miesięcznie trzydzieści złotych z konta na WWF. Drugie trzydzieści dla Greenpeace’u. Kolejne – co tydzień, po kilkukrotnym przejściu przez Rynek, podczas którego nakarmię wszystkie głodne dzieci, napoję spragnionych żuli i nabędę kolorowanki, z których dochód zostanie przeznaczony na niepełnosprawnych. Cholernie droga ta dobroczynność.

Jedynym, innym niż pieniądze, dobrem materialnym, o które bywam proszona, są papierosy. W tym miejscu stop, poprawka. Tak było do czwartku. Właśnie wtedy otrzymałam e-mail od wrocławskiego teatru Capitol, w którym uprzejmie poprosili mnie o krzesło. Tak bardzo się wzruszyłam! Krzesło to dobro niematerialne, krzesło w kontekście teatru uosabia kulturę wyższą. Nie wiem, co Capitol będzie z nim robił, ale gdybym tylko miała jakieś zbędne, to ze łzami w oczach bym je oddała. Może moje zagrałoby w jakimś spektaklu? Takie krzesło to przecież w jakimś sensie cząstka mnie, więc to prawie jakbym była ja, a zawsze marzyłam o wielkiej karierze. A nawet jeśli by nie zagrało, to w przeciwieństwie do Greenpeace’u i żuli, Capitol proponuje realną korzyść. Krzesło za bilet na spektakl. Czyli barter w miejsce naciągania. Bardzo uczciwie.

Powstań, ludu pracujący! Nieś krzesła Capitolowi! Za kulturę! Za sztukę! Eviva l’arte!

Jolanta Nabiałek, Teatralia Wrocław