Ciemna strona mocy (Czarownice z Salem)

Ciemna strona mocy (Czarownice z Salem)

Rok 2017 przebiega w Łodzi pod znakiem teatralnych jubileuszów. Z okazji 70. urodzin Wydziału Aktorskiego powstał spektakl w koprodukcji Teatru im. Stefana Jaracza i Szkoły Filmowej. Czarownice z Salem w reżyserii Mariusza Grzegorzka to przedstawienie zrobione z prawdziwym rozmachem inscenizacyjnym, ze świetną obsadą, a jednocześnie z zachowaniem autorskiego stylu, tak znamiennego dla twórczości rektora łódzkiej filmówki. Takiego spektaklu w tym sezonie teatralnym zdecydowanie w Łodzi brakowało między innymi dlatego, że w zmysłowy i wzruszający sposób mówi on o tematach wciąż aktualnych – kontroli, manipulacji i władzy.

Już pierwsza scena wprowadza widza w magiczny, choć ponury klimat, który będzie konsekwentnie utrzymywany do końca spektaklu. Pięć młodych kobiet z pomocą niewolnicy Tituby (Carine Jokam) uprawia w spowitym mrokiem lesie czarną magię. Dziewczęta w białych szatach siedzą wokół drzewka ze światełkami i wyśpiewują zaklęcia. Niewinnym głosom towarzyszy projekcja postaci Jezusa na jednej z białych płacht ograniczających przestrzeń, na której rozgrywa się akcja przedstawienia. Wkrótce jednak barwy przywołujące na myśl ciepłe skojarzenia z niebem zamieniają się w płomienną czerwień. Postać Chrystusa zaczyna znikać, a dziewczęta pogrążają się stopniowo w szaleństwie. Chwilę później młode kobiety rozpoczynają polowanie na czarownice, oskarżając niewinnych mieszkańców Salem o czarnoksięstwo i skazując ich na śmierć. Robią to ze strachu o własne życie – pod pozorem cnotliwości, czystości i religijności. Z każdą minutą stają się coraz silniejsze. To alegoria władzy – pierwotnie przyświecające jej ideały nagle znikają lub stają się podstawą do działań zgoła odmiennych od rzekomo wyznawanych wartości. Wszystko po to, by porwać za sobą tłum i zdobyć władzę. W końcu cel uświęca środki. Witajcie w samym środku dantejskiego piekła.

W królestwie ciemności wykreowanym przez Mariusza Grzegorzka władzę sprawuje sędzia Danforth (Andrzej Wichrowski) z pomocą duchownych. Ubrani w czarne kaftany, zakładają na głowy kaptury rodem z Ku Klux Klanu, ale nieco uwspółcześnionego, jakby z wybiegów FashionPhilosophy. Pastor Parris to zupełne przeciwieństwo sługi bożego. Michał Staszczak wykreował bezwzględnego, zimnego duchownego, który bez mrugnięcia okiem wysyłana śmierć kolejnych mieszkańców Salem, wskazanych w procesie przez młode kobiety. Czyni tak, aby uchronić siebie oraz własną rodzinę, do której należy Betty Parris (Paulina Walendziak) – jedna z dziewcząt rzucających w lesie zaklęcia. Drugi pomocnik sędziego to pastor Hale. Charyzmatyczny Marek Nędza zagrał początkowo podejrzliwego, ciekawskiego i pewnego wydanych wyroków duchownego, który ostatecznie zaczyna wątpić w słuszność decyzji sądu i, nękany przez wyrzuty sumienia, próbuje zmienić los kolejnych skazańców. Jest jednak za późno. Co chwilę pojawiają się czarno-białe projekcje godzin, minut, sekund przypominające dzieła Romana Opałki i oznajmiające, że czasu pozostało coraz mniej. Zarówno pastor Hale, jak i pastor Parris oraz sędzia Danforth są bowiem tylko pionkami w grze Abigail Williams (Agnieszka Więdłocha). Młoda dziewczyna, jedna z uprawiających czary, oskarża o nie innych, a robi to naprawdę dla zabawy i zemsty. Pragnie odegrać się na kochanku, Johnie Proctorze (Ireneusz Czop), który zakończył z nią romans, aby naprawić relacje z żoną. To ciekawe, że przywódca

pociąga za sznurki gdzieś z boku, zza kulis i pod sztandarami dobrej sprawy czy Boga czyni, najprościej mówiąc, zło i wyrządza krzywdę innym, żeby ugruntować swoją pozycję.

Agnieszka Więdłocha w roli manipulatorki sprawdza się naprawdę dobrze, kreując istną femme fatale, dręczycielkę z zimną krwią. Postać Williams kontrastuje z Proctorem, tworzą razem energetyczny i wybuchowy duet. Czop wspaniale wcielił się w rolę bezsilnego mężczyzny, który próbuje uchronić żonę przed niesłusznym oskarżeniem. Jego bohater, przepełniony smutkiem i przejmującym żalem, walczy o prawdę do samego końca, nawet gdy na jego bladej twarzy maluje się zupełny brak sił.

Nie da się w Czarownicach z Salem nie zauważyć analogii do współczesnej sceny politycznej. Życiem publicznym zawładnęło pojęcie postprawdy, w imię której fakty oraz rzetelność przestają mieć znaczenie na rzecz silnej sugestii i umiejętności narzucenia innym własnych przekonań poprzez odwoływanie się do skrajnych uczuć czy emocji. Nie ma w spektaklu Grzegorzka bohaterów jednoznacznych. Mieszkańcy Salem – ambiwalentni moralnie oportuniści – bardzo łatwo ulegają wpływom, nie zdając sobie z tego sprawy, przechodzą na ciemną stronę mocy. Zresztą nie bez powodu Grzegorzek akurat teraz sięga po tekst Arthura Millera (amerykański pisarz odwołał się do autentycznych wydarzeń z XVII wieku, aby opisać antykomunistyczną nagonkę amerykańskiego senatora Josepha McCarthy’ego). Odnaleźć można w łódzkich Czarownicach z Salem nawiązania do obecnych polskich realiów życia świeckiego oraz religijnego. Jednocześnie spektakl pozostaje uniwersalnym głosem o mechanizmach władzy i psychologii tłumu, opartej na zachowaniach konformistycznych i zbiorowej nieświadomości. Nie traci też autorskiego stylu reżysera, znanego z takich realizacji, jak Lew na ulicy czy Posprzątane. Pomysłowa scenografia, wyraziste i sugestywne kostiumy, intensywna kolorystyka, dokładnie dobrana muzyka czynią przedstawienie pasjonującym i wciągającym przeżyciem. W końcu wszyscy bywamy Czarownicami z Salem.

 

 

Patrycja Chuszcz, Teatralia Łódź

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 201/2017

 

Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi

Arthur Miller

Czarownice z Salem

reżyseria, adaptacja, kostiumy, scenografia, projekcje: Mariusz Grzegorzek

przekład: Anna Bańkowska

reżyseria światła: Jolanta Dylewska

dźwięki: Aleksander Raczyński

asystent reżysera: Daria Kasperek

inspicjent: Marta Baraszkiewicz

obsada: Matylda Paszczenko (Elizabeth Proctor), Ireneusz Czop (John Proctor), Agnieszka Więdłocha (Abigail Williams), Michał Staszczak (Samuel Parris), Marek Nędza (pastor Hale), Andrzej Wichrowski (gubernator Danforth), Zofia Uzelac (Rebeka Nurse), Dorota Kiełkowicz (Anna Putnam), Bogusław Suszka (Tomasz Putnam), Paulina Walendziak – PWSFTviT (Betty Parris), Anna Paliga – PWSFTviT (Zuzanna Walcott), Elżbieta Zajko – PWSFTviT (Mercy Lewis), Izabela Dudziak – PWSFTviT (Mary Warren), Carine Jokam (niewolnica Tituba), Piotr Krukowski (Giles Corey), Mariusz Słupiński (Ezekiel Cheevers)

premiera: 1 kwietnia 2017

fot. Magda Hueckel

 

Patrycja Chuszcz – studentka kulturoznawstwa. Wielbicielka kina, teatru oraz sztuk wizualnych, a w szczególności wzruszeń i realizmu magicznego.