Chłodno o spektaklu (Chłodno o miłości)

Chłodno o spektaklu (Chłodno o miłości)

W trakcie 5. Przeglądu Nowego Teatru Dla Dzieci widzowie mogli obejrzeć spektakl Grupy Młodzieżowej ROBIMY działającej przy Wrocławskim Teatrze Lalek. Przedstawienie Chłodno o miłości wypełnione jest po brzegi nowymi mediami, które tylko na chwilę absorbują uwagę odbiorcy. Światła stroboskopowe, krótkometrażowe filmy, głosy z offu na moment przysłaniają to, że warstwa tekstowa dzieła pozostawia wiele do życzenia.

Największy kłopot, jaki mam z tym spektaklem, wynika z nieadekwatności jego opisu do realizacji. Zapowiedź, którą możemy odnaleźć w materiałach prasowych, przygotowuje odbiorcę na konfrontację z innym światem niż ten, który faktycznie pojawia się na scenie. W adnotacji twórcy zapowiadają, że zetkniemy się z rzeczywistością, w której nie ma miłości, gdzie wszystko przebiega według surowych zasad – bowiem życie bez emocji ma uchronić ludzkość przed konfliktami i wojnami. Jednak ta zapowiedź okazuje się zwodnicza. Po opisie moglibyśmy bowiem oczekiwać ascetycznego świata rodem z powieści Nowy wspaniały świat Huxleya. Niestety, to, co oglądamy, przypomina bardziej anarchistyczną, nieokiełznaną żadnymi strukturami rzeczywistość tuż po upadku starego porządku społecznego. Wyraźnie brakuje sceny, być może już na samym początku, w której aktorzy nie graliby na najwyższych rejestrach, a zachowywali się w sposób zdystansowany i opanowany – stworzyłoby to bazę, wyobrażenie tego chłodnego świata. Później stopniowo można by było odsłaniać nieścisłości, błędy owego systemu i palącą potrzebę miłości.

Już od początku spektaklu jesteśmy konfrontowani ze światem pełnym chaosu, w którym słowo „miłość” i zwrot „kocham cię” padają zaskakująco często jak na rzeczywistość bez uczuć. W tym uniwersum nie ma władcy, tłum wymierza sprawiedliwość jedynie według sobie znanych zasad. Jedna z otwierających scen ma przywodzić na myśl uliczny zgiełk. Wszyscy się spieszą, potrącają, są wyraźnie podenerwowani. Dwudziestu dwóch młodych aktorów porusza się niczym zapracowane pszczoły w ulu. W pewnym momencie z tłumu wyłania się jednostka, która pełnym agresji głosem pyta pozostałych „Czy ktoś mnie kocha?!”. Po tych słowach, zupełnie jak po uruchomieniu reakcji łańcuchowej, pozostali atakują śmiałka, który odważył się wypowiedzieć na głos to pytanie. Atak jest szybki, a intruz zostaje zepchnięty za kulisy. Czyżby został zesłany na terapię, aby oduczyć się mówienia o uczuciach? Być może. Kiedy wraca, ponownie staje się bowiem pasującym do pozostałych trybikiem, który chodzi, przeklina i popycha pozostałych.

Inne etiudy, z których składa się spektakl, stanowią krótkie wystąpienia duetów bądź trójek aktorów, w których postaci dyskutują o przeróżnych, szeroko rozumianych aspektach miłości oraz nienawiści. Pomiędzy zdaniami dotyczącymi samoakceptacji i miłości do bliźniego pojawiają się takie hasła jak: „Przez nienawiść zabijamy naszą Matkę Ziemię plastikiem”. Takie wyrwane z kontekstu, wykrzyczane hasła sprawiają, że treść spektaklu staje się zawiła i niejasna. A szkoda, ponieważ pięknie wypełnia on scenę kameralną Wrocławskiego Teatru Lalek. Ruchome kubiki z przyklejonymi z jednej strony lustrami odbijają migoczące światła. Za plecami aktorów z wolna przesuwają się zdjęcia i filmy, ukazujące zbliżenia ich twarzy. Widać, że ruch sceniczny został dopasowany do potrzeb tej sceny – młodzi artyści sprawnie poruszają się pomiędzy elementami scenografii, szybko aranżują przestrzeń na nową, gdy ma być zagrana kolejna etiuda. Mamy więc przedstawienie piękne wizualnie, natomiast ubogie w przekaz. Treść spektaklu nie ma wyraźnego porządku. Oprócz słowa miłość, przewijającego się w wypowiedziach aktorów, brakuje wspólnej idei, która łączyłaby wspomniane etiudy. Może gdyby wprowadzić większą interakcję między postaciami, a nie jedynie ograniczoną do krzyku i przepychanek wymianę słów, całość nabrałaby bardziej dynamicznego i zaczepnego charakteru.

Agata Iżykowska, Teatralia Wrocław 

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 259/2018 

5. Przegląd Nowego Teatru Dla Dzieci

Chłodno o miłości

Teksty, reżyseria, scenografia, muzyka, projekcje video, projekty graficzne, obsada:
Teresa Bykowska, Barbara Chłódek, Anastazja Czapska, Maja Deryło, Mateusz Gorzkiewicz, Maria Haszto, Patrycja Hofmańska, Sandra Hofmańska, Kornelia Kamieniarz, Agata Kosiak, Julia Kuźnik, Aleksandra Machowska, Roksana Machowska, Karolina Owczarz, Tomasz Piotrowski, Jagoda Płaneta, Joanna Suppan, Magdalena Śliwka, Kaja Urbaniuk, Julia Walczak, Ewa Wąż-Ambrożewicz, Karolina Zielińska

Premiera: 25 listopada 2017 roku

Agata Iżykowska – doktorantka na Uniwersytecie Wrocławskim. Uczy dzieci, że czytanie literatury klasycznej jest fajne. Uwielbia brytyjski teatr, szczególnie średniowieczną i współczesną dramaturgię. Nie lubi zabijania zwierząt w imię sztuki.