Bohomazy na ścianie, czyli o tym, jak Picasso wandalem był (Operacja Wenera)

Bohomazy na ścianie, czyli o tym, jak Picasso wandalem był (Operacja Wenera)

Pobyt Pabla Picassa we Wrocławiu przeszło sześćdziesiąt lat temu jest potwierdzony licznymi zdjęciami, a Dziewczyna polska narysowana prawdopodobnie podczas obrad Kongresu Intelektualistów – dowodem walki artysty z panującą tam nudą. Sprawa domniemanego gołąbka pokoju namalowanego na ścianie wrocławskiego hotelu Monopol tak pewna już nie jest (jedne źródła o niej wspominają, inne zupełnie tę kwestię pomijają). Teatr Ad Spectatores postanowił jednak wykorzystać historię wizyty hiszpańskiego artysty we Wrocławiu i nie przejmując się autentycznością bohomazów na ścianie, wykorzystał ten wątek w najnowszej sztuce Operacja Wenera.

Jest rok 1948, Wrocław gości dziesiątki osobistości z kraju i ze świata, ludzi sztuki i kultury przybyłych do stolicy Dolnego Śląska z misją głoszenia pokoju. Kulminacją obrad Kongresu Intelektualistów w Obronie Pokoju ma być list napisany przez samego Alberta Einsteina. Wśród kongresowych gości jest Pablo Picasso, którego zamiłowanie do pięknych kobiet i mocnych trunków zechce wykorzystać Urząd Bezpieczeństwa, będąc silnie przekonanym, że głos Hiszpana może mieć negatywny wpływ na obrady. UB nie chcąc jednak posługiwać się siłą wobec artysty, wymyśla chytry plan, na którego czele stanąć ma niejaki Maciak, chłopak niezbyt bystry, za to całkowicie oddany sprawie. Władze nie są jednak w stanie przewidzieć, że ambitny młodzieniec ma wrażliwe serce i w mig zakocha się w prostytutce, której powierzone zostaje zadanie uwiedzenia i zatrzymania w pokoju hotelowym sławnego malarza.

Operacja Wenera to na wpół prawdziwa historia, pełna zaskakujących zwrotów akcji i humoru. Nie jest tajemnicą, że Ad Spectatores, który jest chyba najbardziej płodną grupą teatralną we Wrocławiu, nie boi się eksperymentować ani z tekstem, ani z formą. Improwizacje czy czynny udział publiczności w spektaklach są tu na porządku dziennym. W Operacji Wenera reżyser, Krzysztof Kopka, pozwolił sobie na dość ryzykowną zabawę z formą. Widz bowiem doświadcza spektaklu niemalże wyłącznie za pomocą zmysłu słuchu, od pierwszych do ostatnich minut siedząc na widowni zaopatrzony w słuchawki, podczas gdy na teatralnej scenie dzieje się niewiele, żeby nie powiedzieć – prawie nic. Czy był to zabieg udany? Gdybym miała oceniać Operację… jako słuchowisko, dostałaby ode mnie pięć z plusem. Nie można bowiem nie docenić świetnie rozpisanych dialogów oraz niesamowicie przekonujących i barwnych postaci (rewelacyjny Maciak i polska prostytutka o francuskich korzeniach). Jednak przeniesienie niemalże całej akcji na uszy widza pozbawiło go tego, po co ten przyszedł do teatru, czyli kontaktu z aktorem. Pozostawienie na scenie jednego bohatera (mimo bardzo udanej roli Łukasza Chojęty) nie zrekompensowało tej dysproporcji ani trochę.

Niestety, tym razem eksperymentowanie z formą okazało się zgubne dla Ad Spectatores. A szkoda, ta zaskakująca i miejscami absurdalna historia pobytu Picassa we Wrocławiu miała duże szanse na sukces. Jednak ten, kto do teatru wybiera się po to, by być blisko aktora, po obejrzeniu Operacji Wenera z pewnością będzie czuł niedosyt.

Agnieszka Jedynak, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 72/2013

Teatr Ad Spectatores

Operacja Wenera

Reżyseria: Krzysztof Kopka

Obsada: Lucyna Szierok, Martyna Witowska, Aleksandra Dytko, Łukasz Chojęta, Jakub Giel, Arkadiusz Cyran, Radomir Rospondek, Włodzimierz Chomiak

Premiera: 20 września 2013, Scena w Browarze Mieszczańskim

Agnieszka Jedynak – każdą wolną chwilę poświęca swoim pasjom, pochłania książki, nałogowo chodzi do kina i teatru. Ponieważ robi to po godzinach, swój blog, prowadzony wspólnie z siostrą bliźniaczką nazwała Kulturalnie Po Godzinach (www.kulturapogodzinach.blogspot.com). Uwielbia teatr – każdy, byle umiał zaskoczyć, kino – o ile zmusza do refleksji, muzykę – jeżeli można ją określić mianem niebanalnej.