Bałagan w lepszym świecie (Lepszy świat)

Bałagan w lepszym świecie (Lepszy świat)

A co by było gdyby Niemcy wygrali wojnę? Czy dziś śpiewalibyśmy niemiecki hymn, Wrocław nosiłby nazwę Breslau, a Magda Gessler serwowałaby na wizji ciasteczka „adolfki” ozdobione swastyką z czekolady? Przerażająca wizja? Otóż nie, ta wymyślona przez Jakuba Roszkowskiego i prowokacyjnie nazwana przez niego Lepszym światem jest niezwykle zabawna. Dramaturg, zmieniając bieg historii, choć stąpa po cienkiej linii, to jednak nie przekracza niebezpiecznej granicy. Widocznie dziś już potrafimy śmiać się z czegoś, co przez wiele lat wydawało się nam, Polakom, trudne.

Niczego nieświadomych widzów, tłumnie zgromadzonych 20 maja na widowni Sceny Kameralnej Teatru Polskiego we Wrocławiu, aktorzy poprosili o powstanie „do hymnu”. Gotowi do wydobycia z siebie Jeszcze Polska nie zginęła… zaskoczeni zorientowali się, że z głośników płynie nie polski, lecz niemiecki hymn państwowy! I wszystko stało się jasne, lepszym światem okazała się Germania, której zalety gospodarcze i społeczne za chwilę, w rocznicę niemieckiego zwycięstwa, wymienił niemalże jednym tchem Generalny Gubernator Generalnej Guberni (Adam Cywka) oraz jego dwie pociechy (Anna Ilczuk i Andrzej Kłak). To z przemowy Gubernatora dowiedzieliśmy się o udaremnionym ataku terrorystycznym, jaki miał miejsce w teatrze w mieście Breslau podczas spektaklu (to nie jest przypadek) Titus Andronicus! Zaraz potem dziennikarze (Małgorzata Gorol oraz Marcin Pempuś) pokazali nam reportaż, w którym mieszkańcy miasta opowiadali o incydencie. Opinia publiczna była podzielona, choć tylko nieliczni zechcieli szczerze wypowiedzieć się przed kamerą, bardziej chętnie ci, którzy czuli się dumnymi niemieckimi obywatelami.

Czytanie sztuki zostało przedstawione w formie programu telewizyjnego, w trakcie którego dziennikarze prowadzili rozmowy ze swoimi gośćmi. Niekiedy na scenę wkradało się małe zamieszenie, które uczestnicy zwykli komentować słowami: „Ale bałagan!” Wówczas z pomocą gospodarzom przychodziła przerwa reklamowa (niemieckiego biura podróży czy niezwykle skutecznych, bo niemieckich środków czyszczących) lub szybkie przepisy znanej z Kuchennych Rewolucji Pani Gessler (w tej roli rewelacyjna Ewa Skibińska). Wśród gości różnorodność – od kobiet zafascynowanych przeszłością swoich polsko-niemieckich dziadków, aktorki w podeszłym wieku, która żegnając się z doczesnym życiem, przygotowuje się do rytuału przejścia, bohatera akcji we wspomnianym ataku na wrocławski teatr, po autora powieści, który wymyślił sobie niewiarygodną literacką fikcję: kanclerzem Niemiec jest kobieta, a wszystkie kraje europejskie łączy sojusz gospodarczy i wspólna walutą.

Nie da się ukryć, że dramaturg, Jakub Roszkowski, popisał się sporą wyobraźnią, wymyślając alternatywne i jakże zaskakujące zakończenie wojny, w którym cała Europa to Germania, o czym z niezwykłą gracją przypomniała nam pogodynka (Anna Ilczuk). To świat, w którym sam Adolf Hitler, choć podobnie jak w prawdziwym życiu popełnia samobójstwo, jednak czyni to za pomocą rytuału przejścia. Jak każdy porządny obywatel Germanii u progu starości, nie godząc się z niedołężnością, decyduje się przejść na drugą stronę. Roszkowski zgrabnie włączył w historię nowego niemieckiego państwa wątki i postaci znane nam z telewizji i świata polityki. Obok wspomnianej Magdy Gessler w Lepszym świecie pojawili się czołowi politycy, w tym premier Donald Tusk, znakomicie sparodiowany przez Adama Cywkę (wyjątkowo wiarygodnie zaznaczone „r” w każdym słowie! ) oraz Janusz Palikot i Joanna Mucha, których nazwiska dla niepoznaki zostały odpowiednio „zgermanizowane”.

Reżyser nie ukrywa, że pierwowzorem Lepszego świata, była powieść science fiction Philipa K. Dicka Człowiek z wysokiego zamku, w której to część Ameryki po przegranej wojnie znalazła się w japońskiej strefie wpływów, pozostała część pod okupacją niemiecko-japońską, zaś Europa, podobnie jak u Polaka, pod wpływem Rzeszy. Myślę, jednak, że nasz dramaturg miał utrudnione zadanie. Bo, o ile Amerykanie nie mają problemów z mówieniem o wojnie, o tyle Polakom mierzenie się z historią przychodzi znacznie trudniej. Roszkowski zaryzykował przedstawiając swoją alternatywną i – co tu dużo mówić – kontrowersyjną wizję przyszłości. Tylko czy ten nowy świat jest lepszy, o czym na zakończenie wyśpiewał (oczywiście po niemiecku) Adam Darski (ponownie Adam Cywka) na nutę znanego standardu Louisa Armstronga What A Wonderful World? Choć pewnie nigdy nie pogodzilibyśmy się z taką nową wizją Europy hitlerowskiej, to jednak znajdujemy w niej dużo prawdy. W końcu Niemcy, mimo ostatecznej porażki, dziś nadal są jednym z silniejszych krajów Europy i dyktują Unii Europejskiej warunki. Jest prawie jak w Lepszym świecie.

Agnieszka Jedynak, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 63/2013

Teatr Polski we Wrocławiu

Jakub Roszkowski

Lepszy świat

reżyseria: Jakub Roszkowski

obsada: Małgorzata Gorol, Anna Ilczuk, Ewa Skibińska, Adam Cywka, Andrzej Kłak, Marcin Pempuś

czytanie sztuki: 20 maja 2013

Agnieszka Jedynak – każdą wolną chwilę poświęca swoim pasjom, pochłania książki, nałogowo chodzi do kina i teatru. Ponieważ robi to po godzinach, swój blog, prowadzony wspólnie z siostrą bliźniaczką nazwała Kulturalnie Po Godzinach (www.kulturapogodzinach.blogspot.com). Uwielbia teatr - każdy, byle umiał zaskoczyć, kino - o ile zmusza do refleksji, muzykę – jeżeli można ją określić mianem niebanalnej.