1:0 dla teatru dokumentalnego (Piłkarze)

1:0 dla teatru dokumentalnego (Piłkarze)

Czy można zrobić spektakl o piłce nożnej, który zainteresuje nie tylko mężczyzn? Przedstawienie Piłkarze w reżyserii Małgorzaty Wdowik udowadnia, że temat futbolu może przykuć uwagę wszystkich, nie tylko miłośników tej popularnej dyscypliny sportowej.

Piłka nożna to sport, który od wielu lat łączy ludzi. Nad jej fenomenem zastanawiało się wielu badaczy. Nie skupiali się oni jednak na jednostce, piłkarzach, którzy odpowiedzialni są w dużej mierze za sukcesy. Tym właśnie, zawodowym, graczom Krzysztof Szekalski poświęcił swoją sztukę. Jej bohaterami są młodzi, spragnieni sukcesu i dużych pieniędzy mężczyźni, którzy całe swoje życie chcą poświęcić grze w football.

Przez sześćdziesiąt minut performerzy próbują, za pomocą choreografii i głosu z offu,  wytłumaczyć i zrozumieć umysł mężczyzn grających w piłkę nożną. Widzowie, za pośrednictwem aktorów, wchodzą w psychikę graczy. Dzięki bohaterom sztuki możemy dowiedzieć się, o czym myślą piłkarze podczas meczu. W trakcie niespełna godziny poruszane są istotne i czasem kontrowersyjne kwestie, nad którymi na pewno każdy z nas się kiedyś zastanawiał, np. czy piłkarz może być gejem oraz jak jest wtedy traktowany przez kolegów z drużyny, a także kibiców.

W przedstawieniu Małgorzaty Wdowik występuje dwóch performerów, byłych piłkarzy, którzy dopiero co zaczynają swoją teatralną karierę oraz dobrze znany warszawskim widzom aktor, Dobromir Dymecki. Dymecki przez większość spektaklu jest niewidocznym narratorem przedstawienia. Mówi on głosami dwóch piłkarzy. Czyta ich myśli oraz tłumaczy, co w danej chwili czują. To swego rodzaju przewodnik widza po, jak się okazuje, dość skomplikowanym umyśle i świecie piłkarza. Dopiero pod koniec spektaklu oczom widzów ukazuje się postać Dymeckiego, który zaczyna opowiadać o ośrodku badań nad piłkarzami. Jego rolę cechuje duża wyrazistość. Zarówno Wiktor Bagiński, jak i Kacper Wdowik nie mieli dużo do zagrania. Przez cały spektakl kopią piłkę, prężą swoje mięśnie lub biegają. Ich gra wymaga przede wszystkim umiejętności fizycznych. Przez godzinę są w ciągłym ruchu.  Godna podziwu jest ich kondycja, którą nabyli przez wiele lat grając w piłkę. Największe wrażenie robi moment, w którym Kacper Wdowik doprowadza się do wycieńczenia przez kilka minut biegając po scenie tam i z powrotem. Dzięki temu zabiegowi widzowie mogą na własne oczy zobaczyć, jak ciężka i wymagająca sporego wysiłku jest praca piłkarza.

Za choreografię odpowiedzialna była Marta Ziółek. Każdy ruch w przedstawieniu posiada znaczenie. Nie ma mowy o przypadkowości czy spontaniczności. Bardzo bogata choreografia składa się z czynności, które na murawie wykonują profesjonalni piłkarze podczas meczu. Wyrażają one radość czy smutek, ale nie brakuje także gestów wulgarnych czy obraźliwych.

Scenografia jest uboga. Składają się na nią murawa oraz reflektory, które rzucają światło na piłkarzy jak na prawdziwym boisku. Daje to widzom złudzenie, że jesteśmy nie w teatrze, a na stadionie piłkarskim.

Spektakl wypełniony jest kilkoma fragmentami muzycznymi. Puszczane bardzo głośno, wręcz rozrywają bębenki. Są to utwory, które usłyszeć można klubach. Pasują do tematyki spektaklu, lecz nie wpadają w ucho i przeszkadzają w skupieniu. Muzyka w Piłkarzach męczy i jest zdecydowanie najsłabszym elementem przedstawienia.

Jako piłkarski laik nie znam się na piłce nożnej i terminologii związanej z tą dyscypliną. Niektóre pojęcia usłyszane w trakcie przedstawienia były dla mnie zupełnie nowe. Ze sztuki dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, chociażby tego jak nazywają się wybuchy euforii piłkarza po strzeleniu gola (cieszynki).

Spektakl warszawskiego TR-u jest studium psychiki kopiących w piłkę bohaterów naszych czasów. Pokazuje, że piłkarze to nie tylko współcześni, podziwiani „bogowie”, ale także normalni ludzie z problemami dnia codziennego. Pod muskułami i dobrze zbudowaną klatką piersiową kryją się wrażliwi mężczyźni. Przedstawienie  jest pozycją obowiązkową dla osób, które uprawiają jakiś sport jak i dla fanów futbolu oraz tych którzy po prostu lubią teatr non-fiction.

 

 

Julia Lewandowska, „Teatralia” Trójmiasto

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 201/2017

 

TR w Warszawie

Krzysztof Szekalski

Piłkarze

reżyseria: Małgorzata Wdowik

scenografia: Aleksander Prowaliński

choreografia: Marta Ziółek

obsada: Dobromir Dymecki, Wiktor Bagiński, Kacper Wdowik.

fot. Kasia Chmura

 

Julia Lewandowska – rocznik ’94. Studiuje teatrologię oraz zarządzanie kulturą na Uniwersytecie Gdańskim. Od wielu lat pracuje przy organizacji wydarzeń o charakterze kulturalnym, w Trójmieście i nie tylko. Sympatią do teatru zapałała, gdy miała trzy lata. W wolnych chwilach praktykuje, tzw. „turystykę teatralną”. Gdy nie jest w teatrze, nadrabia filmowe zaległości lub spotyka się ze znajomymi.