Życie uchwycone w jednym akcie (Jednoaktówki)

Życie uchwycone w jednym akcie (Jednoaktówki)

Istnieją tematy i motywy, które nie zestarzeją się nigdy i do nich niewątpliwie należą relacje międzyludzkie, szczególnie te krążące wokół miłości. Tak, wiem: wzorcowy frazes niezbędny do sklecenia leadu. Ale czasem z najbanalniejszego banału potrafią wykluć się nieoczekiwane spostrzeżenia, zaraźliwy śmiech, pokrzepiający morał czy też gorzka konkluzja. I właśnie o tym są Jednoaktówki w reżyserii Józefa Opalskiego – o przeciętności, która jednak ma znaczenie.

Na spektakl składają się cztery jednoaktowe sztuki Janusza Głowackiego: Spacerek przed snem, Konfrontacja, Choinka strachu, Home Section. Różnią się nastrojem i liczbą aktorów (od kameralnych układów dwójkowych do dynamicznych, rozgadanych scen zbiorowych), tematycznie też są raczej odległe od siebie. Spacerek… opowiada o spontanicznej próbie niewinnego gwałtu (sic!), ale potencjalny gwałciciel nie stanął na wysokości zadania, mimo że ofiara wyraziła chęć współpracy. Konfrontacja – impreza w domowych pieleszach, która w najlepszym wypadku skończy się pobiciem (trochę jak Rzeź Polańskiego, trochę jak Party w reżyserii Sally Potter). Choinka… o małżeńskich praktykach masochistycznych dokonywanych na psychice ukochanej/ukochanego. Home Section – melancholijno-pocieszne mędrkowania polskich gastarbeiterów na obczyźnie. Wszystkie cztery sekwencje cechuje nienaganna kompozycja. Wspólnym mianownikiem jest wpisany (mniej lub bardziej wyczuwalny) w jednoaktówki odautorski stosunek do otaczającego świata – chwilami ironiczny, słodko-gorzki, ale zawsze z dużym dystansem do tego, co może się nam przytrafić.

Aktorstwo oceniam jako dosyć nierówne, choć też bez spektakularnych wpadek. Przyczyną może być brak stałego zespołu w Teatrze Barakah, co nigdy nie ułatwia aktorom współpracy. Mimo tych niedogodności pojawiają się sceny zagrane lekko, z polotem i fantazją. Zasłużone brawa należą się przede wszystkim aktorkom (o tym za chwilę) oraz duetowi Sebastian Oberc/Marcel Wiercichowski za Home Section – jednoaktówkę, która rozbawi do łez największego nawet ponuraka. Wyobraźmy sobie dwóch robotników pracujących przy przeprowadzkach w jednej z najbogatszych dzielnic Nowego Jorku, którzy gdzieś między wódką a kanapką rozmawiają o niespełnionych marzeniach. Choćby o tym, że w rodzinnej wiosce jednego z nich każdy rodzic pragnął, aby jego dziecko zostało pianistą, bo podobno nieźle można było na tym zarobić, jednemu chłopcu nawet się udało. Dodajmy tylko, że owa miejscowość to Żelazowa Wola, a ów szczęśliwiec miał w dodatku obco brzmiące nazwisko, ale i tak wyszedł na swoje.

Wróćmy jednak do pań – aktorki mamy tylko dwie, w dodatku tak różne, jakby z odległych planet. Katarzyna Chlebny, blondynka-perfekcjonistka, z aktorstwem wykalkulowanym na chłodno oraz żywiołowa, spontaniczna brunetka Aleksandra Konior. Świetnie się uzupełniają, co obrazuje scena ze Spacerku przed snem, kiedy Chlebny wykonuje nastrojową piosenkę na żywo, a Konior na chwilę tłumi swoją energię sceniczną i rozmarzonymi oczami wpatruje się w śpiewającą koleżankę, trochę tak jakby patrzyła gdzieś w nieodgadnioną przyszłość lub w głąb własnej duszy.

Reżyseria Józefa Opalskiego nie należy raczej do tych brawurowych, na próżno szukać tu fajerwerków i ryzykownych zadań dla aktorów. Można wręcz odnieść wrażenie, że reżyser usuwa się nieco w cień, aby rozbłysła inna gwiazda – Janusz Głowacki i jego kunszt dramatopisarski. Nie dajmy się jednak zwieść: jakkolwiek swobodnie czy spontanicznie nie zachowywałby się zespół aktorski, czujne oko Opalskiego niczego nie przegapi i ostatecznie zatriumfuje spójność koncepcji reżyserskiej i jasny, czytelny przekaz.

Jednoaktówki to próba uchwycenia człowieka w najmniej spodziewanym momencie – czasem tym komicznym, czasem wręcz dramatycznym. To także opowiadanie historii wyrwanej z kontekstu, ale w taki sposób, aby z tkanki opowieści naturalnie wyrósł początek i domykające całość zakończenie. Jednoaktówki to wreszcie kadrowanie, które pozwala jakoś trochę łatwiej myśleć o niepojętym fenomenie życia.

Agnieszka Dziedzic, Teatralia Kraków

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 224/2018

Teatr Barakah w Krakowie

Janusz Głowacki

Jednoaktówki

reżyseria: Józef Opalski

muzyka: Adrian Konarski

scenografia i kostiumy: Monika Kufel

obsada: Katarzyna Chlebny, Aleksandra Konior, Bartłomiej Kwiatkowski, Sebastian Oberc, Marcel Wiercichowski

premiera: 8 grudnia 2017

fot. Piotr Kubic