Żeby stworzyć świat, trzeba się pobrudzić (Biblia. Rdz. 1-11)

Żeby stworzyć świat, trzeba się pobrudzić (Biblia. Rdz. 1-11)

Biblia. Rdz. 1-11 to pierwsza część stworzonego przez Michała Zadarę tryptyku, w którym reżyser bierze na warsztat jeden z najważniejszych istniejących dzieł literackich. Mógłby udowadniać, że jest to książka w równym stopniu znana i nieznana, mógłby zastanowić się nad tym, w jaki sposób tekst świętej księgi chrześcijaństwa wpłynął na kształt kultury Zachodu. W scenicznej adaptacji Księgi Rodzaju, a więc opowieści o stworzeniu świata, Zadara zdecydował się jednak skupić na procesie tworzenia jako działalności boskiej i ludzkiej.

Dramaturgia spektaklu została skonstruowana w oparciu o działania plastyczne, które aktorzy (dorośli i dzieci) podejmują razem z publicznością. Kiedy rozpoczyna się spektakl, zaprojektowany przez Roberta Rumasa biały namiot, który na zmianę unosi się ponad scenę i opada na nią, znajduje się tak nisko, że widzowie wchodzący do sali nie widzą, co się pod nim dzieje. Julia Leszkiewicz prosi wszystkich, aby ustawili się w kolejce i wpuszcza kolejne, kilkunastoosobowe grupy do namiotu. Publiczność błyskawicznie wpada w wir działania. Każda grupa gromadzi się w innej części przestrzeni i rozpoczyna malowanie na kartonowych prostokątach. Jedni malują owoce, inni błękit nieba, jeszcze inni zwierzęta. W namiocie panuje ogromny zgiełk. Angażując się w malowanie, nie sposób skupić się na tym, co tworzą pozostałe grupy. Choć według Biblii „Na początku było Słowo”, w przypadku spektaklu Zadary zdecydowanie bardziej zgodne z prawdą wydaje się stwierdzenie, że – jak mówi grecka mitologia – na początku był chaos.

Włączenie widzów do scenicznych działań już w pierwszych scenach spektaklu skutkuje tym, że publiczność pozostaje zaangażowana w przebieg akcji. Z kilkudziesięciu różnokolorowych kartonów Bóg (Julia Leszkiewicz) stwarza świat: oddziela morza od lądów, zapala nad nimi gwiazdy, tworzy zwierzęta, a w końcu także i dwoje pierwszych ludzi. W tym czasie, obserwując ruch kartonów i pokrywanie ich stopniowo kolejnymi warstwami farby, można śledzić losy własnego „dzieła”, które staje się elementem większej układanki, oddziela się od pierwotnych intencji autora. Później widzowie jeszcze kilkakrotnie mają okazję włączyć się w inicjowane przez twórców plastyczne zabawy. Dzieci dołączają do nich z coraz większą śmiałością i coraz mniej dbając o to, czy mają czyste ręce i ubrania. Kiedy Leszkiewicz rozpoczyna proces tworzenia, jej bluzka jest śnieżnobiała. Po „siedmiu dniach” aktorka, cała umazana w farbie, pada ze zmęczenia wprost do kolorowej kałuży.

Po boskim odpoczynku aktorzy opowiadają jeszcze kilka biblijnych historii: o Adamie, Ewie i wężu, zabójstwie Abla, wieży Babel i arce Noego. Cytowany w kilku tłumaczeniach tekst Księgi Rodzaju, gęsty od powtórzeń, archaizmów i obco brzmiących imion, w przełożeniu na język działań scenicznych staje się konkretny. Kolejni potomkowie pierwszych ludzi to malowane na białej podłodze ludziki. Arka jest plastikowym pudłem wypełnionym pluszowymi zwierzątkami. Prowizoryczna wieża Babel, skonstruowana z ustawionych na sobie stołów, ma dać aktorom możliwość zajrzenia ponad dach białego namiotu i sprawdzenia, czy w teatrze jest Bóg i – jeśli tak – czy znajduje się tam, gdzie spodziewamy się go zobaczyć.

Zadara swoim spektaklem nie rozwiązuje problemów, jakie mogą obecnie kojarzyć się z Biblią – obecności religii w szkołach, wpływu Kościoła na państwo i politykę, wreszcie monolitycznego konstruktu kulturowego, jaki ta księga ustanawia. Rozłożenie Księgi Rodzaju na czynniki pierwsze służy w spektaklu temu, by przełożyć na środki wizualne dobrze znane werbalne formuły, a nie zachwiać ustanawianą przez nie rzeczywistością. Jeżeli starotestamentowy Bóg wydaje się okrutny – niech tak będzie. Nie ma potrzeby, by usprawiedliwiać ani ludzi dopuszczających się kolejnych, mniejszych i większych, grzechów, ani Stwórcy, zsyłającego na nich kolejne kary. Owo przywracanie do konkretu, o którym pisałam w kontekście strategii adaptacji tekstu, ma swoją moc. Przedstawienie jest ciekawe, wciągające i żywiołowe, bo twórcy czytają Biblię stale pytając „jak to jest zrobione?” i udzielają odpowiedzi przede wszystkim poprzez działanie.

Zuzanna Berendt, Teatralia Kraków

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 263/2018

Festiwal Mała Boska Komedia w Krakowie

Biblia. Rdz. 1-11

reżyseria: Michał Zadara

scenografia: Robert Rumas

muzyka: Jan Duszyński

światła: Artur Sienicki

obsada: Paulina Holz, Robert Koszucki, Julia Leszkiewicz, Barbara Wysocka

premiera: 1 września 2017 

fot. materiały Nowego Teatru

Zuzanna Berendt – absolwentka teatrologii w ramach MISH, doktorantka na Wydziale Polonistyki UJ. Współpracuje z „Didaskaliami”.