Wszystkie demony Mumerusa

Kameralna przestrzeń, scenografia składająca się z kilku elementów, perfekcyjnie dobrany zespół aktorski i atmosfera, w której magia przeplata się z rzeczywistością. Tak mógłby brzmieć tekst na wizytówce Teatru Mumerus. Dla twórcy i reżysera tego wyróżniającego się na krakowskiej mapie zjawiska – Wiesława Hołdysa, już od 15 lat nie ma rzeczy niemożliwych. A inscenizowanie pierwszej polskiej encyklopedii czy zoologii zwierząt fantastycznych to przecież nie lada wyzwanie.

Każdy, kto pojawi się tutaj jeden raz, pojawi się kolejny. Są spektakle, którym towarzyszy niecodzienna atmosfera. Do jednych z nich z pewnością należy Ampuć, czyli zoologia fantastyczna. Składa się on z etiud poświęconych rozmaitym szkodnikom. Kolejne fragmenty zadziwiają prostymi, ale nie nużącymi rozwiązaniami. Niesamowicie bystry i zabawny tekst Jana Gondowicza w wykonaniu scenicznym Anny Lenczewskiej i Roberta Żurka zamienia się w prawdziwą symfonię rozpisaną na głosy różnych cudaków. Wywoływane po imieniu żyjątka wyłaniają się z czeluści sceny po cichutku, trzeba patrzeć bardzo uważnie, aby zauważyć stwora w nodze krzesła, wałku, łyżce lub widelcu. Aktorzy z twarzami pomalowanymi na biało, ubrani w czarne stroje, wyglądają i zachowują się jak przewodnicy nie z tego świata, którzy nie udają strachu, lecz boją się naprawdę. Ten śmieszno-poważny świat porywa widownię bez reszty, a co więcej – śni się po nocach…

Strachy nie dają nam też spokoju w Tajemniku. Nie można powiedzieć, że jeden i drugi spektakl są do siebie podobne, ale z pewnością ich poetyka wydaje się pokrewna. Scenografia tworzy kilka elementów, które kryją w sobie różne zadziwiające funkcje dalekie od tych pierwotnych. W Tajemniku wielka skrzynia staje się stołem albo trumną, a drewniane ramy to nic innego jak lustra. Świat ludzki miesza się z tym, co niewyobrażalne, straszne i niewidoczne – przeraża nas horla i czarownice, które rodzą się we wtorki. Demony straszą naprawdę – licho nigdy nie zasypia, nigdy nie wiadomo, kto rzucił na nas urok. Świat Tajemnika zaprasza widza na niezapomnianą przygodę do miejsca na pograniczu jawy i snu, rzuca na nas urok. Mimo że nie pojawiają się tu żadne modne chwyty z wykorzystaniem nowych mediów, teatr z Kanoniczej uwodzi.

Od piętnastu lat mamy więc w grodzie Kraka miejsce, w którym bolączki rzeczywistości zostawia się przed drzwiami teatru na rzecz cudaków, duszków i innych dziwadeł. Wszystkie demony Mumerusa wcale nie odstraszają, a – wręcz przeciwnie – przyciągają. Szkoda tylko, że ciągle tych oczarowanych widzów jest – w stosunku do scen mainstreamowych – tak niewielu, bo aura, którą odkrywa się tuż po wejściu do tej teatralnej piwnicy, pochłania bez reszty.

Monika Siara, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, nr 117 /2014

Teatr Mumerus w Krakowie

Ampuć, czyli zoologia fantastyczna

na podstawie: Jan Gondowicz, Zoologia fantastyczna uzupełniona

scenariusz, reżyseria i produkcja: Wiesław Hołdys
muzyka: Michał Braszak
psychoakustyka: Maurycy J. Kin
patchwork i grafika: Joanna Gondowicz
współpraca scenograficzna: Ewa Bujak i Tadeusz Przybylski
asystent reżysera: Glen Cullen
obsada: Anna Lenczewska, Robert Żurek
premiera: 8 listopada 2009

***

Tajemnik

w scenariuszu wykorzystano fragmenty Klechd polskich Bolesława Leśmiana oraz Baśni o żelaznym wilku Światopełka Karpińskiego

scenariusz i reżyseria: Wiesław Hołdys

maski: Jan Polewka

opracowanie muzyczne: Michał Błaszak

współpraca scenograficzna: Katarzyna Fijał

technika: Tadeusz Przybylski

obsada: Beata Kolak, Anna Lenczewska, Jan Mancewicz, Karol Piotr Zapała, Robert Żurek

premiera: 25 listopada 2012

Monika Siara – Monika Siara, urodzona w marcu 1993. Studentka teatrologii, zakochana w twórczości Aglaji Veterynai.