Wstyd zamknięty w szafie (Genialna przyjaciółka)

Wstyd zamknięty w szafie (Genialna przyjaciółka)

Genialna przyjaciółka to interesująca powieść formacyjna Eleny Ferrante, w której autorka w niezwykle precyzyjny sposób zawarła refleksję o dojrzewaniu i kształtowaniu się osobowości kobiety będącej pod presją społecznych wymagań. Wrocławski spektakl Weroniki Szczawińskiej na podstawie wspomnianej tetralogii, jest próbą stworzenia uniwersalnej historii o losach pisarki sprzeciwiającej się wtłoczeniu w rolę matki i strażniczki domowego ogniska.

Zanim jednak reżyserka pozwoli widowni na poznanie tajemnic i sekretów głównej bohaterki, Eleny Greco (Anna Kieca), z pierwszej sceny uczyni kakofoniczną słowną przepychankę między postaciami. Wszystkie występujące w spektaklu osoby z gorliwością przerzucają się informacjami dotyczącymi relacji rodzinnych i miłosnych. Przypominają dzieci w trakcie intensywnej zabawy, które nie spostrzegły, że ktoś im się bacznie przygląda. Zajęci wzajemnym przedrzeźnianiem, przybliżają nam historie osób ważnych w życiu Eleny. Dla widzów, którzy nie czytali powieści wejście w ten gąszcz interakcji, przywodzący na myśl zawiłość wątków w operach mydlanych, może być trudne. Dalsza część spektaklu Szczawińskiej stanowi kontrast dla tego hałaśliwego wstępu. Reżyserka sugeruje, że szum stworzony wokół tych wszystkich osób jest nieistotny, bowiem liczy się tylko Elena i jej opowieść.

Kiedy w burzliwy sposób zostaną przedstawione wszystkie pozostałe postaci, wreszcie widzowie mogą poznać Elenę. Początkowo dziewczyna jest jeszcze podlotkiem, bardzo energiczną osobą, która myśli o chłopcach i plotkach z koleżankami. Wraz z rozwojem akcji, zmienia się na oczach widza, dojrzewa. Przechodzi przez wszystkie etapy dorastania, aż w finałowej scenie widzimy ją jako młodą matkę, która po latach rozłąki gości swoją przyjaciółkę z dawnych lat, Lilę. Do spotkania dochodzi w chwili, gdy bohaterka przechodzi gwałtowną metamorfozę – zmienia się wtedy zarówno dynamika spektaklu, jak i panujący w nim dotychczas nastrój. Ta graniczna scena rozpoczyna się występem córek Eleny (Mariusz Bąkowski i Ewelina Paszke-Lowitzsch), które wykonują piosenkę o gównie. Dziewczynki z każdą chwilą coraz bardziej irytują matkę, przez co ta w ataku złości w końcu unosi się. Krzycząc zarówno na dzieci, jak i pozostałych gości znajdujących się w pokoju, zagania ich w ataku furii do ciemnego schowka i tam zamyka. Tętniąca jeszcze chwilę wcześniej scena niespodziewanie zamienia się w świątynię Eleny. Przepędzając rodzinę, kobieta wyzwala się z roli matki, gospodyni i synowej.

Szczawińska głównym motywem spektaklu – również komentowanym bezpośrednio przez Elenę i innych bohaterów – czyni szeroko rozumiany wstyd. Pokazuje pisarkę drugiej połowy XX wieku, która nieustannie musi się zmagać z upokorzeniami. Z jednej strony są to ujmy, które spotykają ją w domu – bohaterka oddaje swoje ciało mężowi, aby ten przestał ją napastować. Z drugiej strony to również poniżenia wynikające z przynależności społecznej. Elena pochodzi z warstwy proletariatu, w przeciwieństwie do męża, który jest profesorem i którego rodzina od pokoleń należy do inteligencji. Bohaterka bezustannie zmaga się z pretensjonalnym pytaniem formułowanym przez jej teściową i padającym w spektaklu wielokrotnie – o to, czy wie, czym jest plebs. Jej trudności wynikają także z dyskryminacji ze względu na płeć. We włoskim społeczeństwie, kobieta która zajmowała się pisaniem intymnej  prozy –  z góry była traktowana przez literatów jako gorsza. Elena osaczona przez wszechobecny w jej życiu wstyd w finale stara się z nim zmierzyć.

Karol Radziszewski, autor scenografii, postawił na proste elementy. Na środku sali zaaranżował mieszkanie, które przywodzi na myśl salę neoplastyczną Władysława Strzemińskiego. Widzowie siedzą na drewnianych krzesłach, pufach, stołkach i taboretach umieszczonych wewnątrz scenicznego mieszkania. Jednocześnie taki układ sprzyja interakcjom widz-aktor. Aktorzy wciągają w akcję publiczność, zachęcają do odczytywania fragmentów powieści Ferrante, bądź zadają widzom bezpośrednie pytania. Takie przełamanie bariery powoduje, że opowieść Eleny staje się w pewien sposób bliższa, bardziej angażująca.  Dramaturgiczny duet Szczawińskiej i Piotra Wawra jr już w pierwszej scenie dystansuje się w stosunku do holistycznej narracji Eleny Ferrante. Autorzy skupiają się wyłącznie na tych momentach z życia bohaterki, które są trudne. Tworzą ciąg zdarzeń, serię scen-problemów, a każdy jest ważniejszy od poprzedniego. Nie koncentrują się na drobnych przyjemnościach życia codziennego, traktując je jako poboczne, nieznaczące z perspektywy opowieści o przemianie. Budują przedstawienie z wątków dotyczących różnic klasowych, seksualności, dojrzewania kobiety i artystki, które rzucają światło na postać głównej bohaterki.

Spektakl jest tak skonstruowany, by Elena pozostawała w jego centrum. Anna Kieca, która wciela się w tytułową rolę sprawia, że inni aktorzy, choć nie można nikomu odmówić świetnej gry, giną w jej cieniu. Kreowane przez nich postaci pełnią rolę punktów zapalnych, po zetknięciu z którymi odsłaniane są kolejne twarze Eleny. Choć kobieta wciąż ewoluuje na scenie i dynamicznie zmieniają się jej wizerunki, nie są to obrazy od siebie odklejone. Tworzą kolaż wypełniony różnymi doświadczeniami, od wspomnianych już lat młodzieńczych, poprzez burzliwy okres dorastania, w którym w Elenie rodzi się zainteresowanie faszyzmem i komunizmem we Włoszech, a później także fascynacja feminizmem drugiej fali, aż do lat ustatkowania i zmagania się z problemami dorosłego życia. Urzekające jest to, że  Szczawińska tworzy portret kobiety świadomej swojej pozycji społecznej, pełnionej przez siebie roli i wszystkich stereotypów, w które może zostać wpisana. Feministyczna postawa Eleny – udział w marszach kobiet, forsowanie literatury kobiecej w świecie zdominowanym przez męski punkt widzenia oraz walka o równość w małżeństwie – to prezentacja buntu jednostki, który może doprowadzić do rewolucji.

Agata Iżykowska, Teatralia Wrocław  
 Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 229/2018  

Teatr Współczesny Wrocław
Genialna przyjaciółka
Reżyseria: Weronika Szczawińska
dramaturgia: Piotr Wawer jr
scenografia i kostiumy: Karol Radziszewski
muzyka: Krzysztof Kaliski
projektowanie dźwięku: Łukasz Maciej Szymborski
światło: Jan Sławkowski
inspicjentka: Elżbieta Kozak
asystentka reżysera: Paulina Wosik
Obsada: Anna Kieca, Ewelina Paszke-Lowitzsch, Paulina Wosik, Mariusz Bąkowski, Jerzy Senator

Premiera: 17 lutego 2018

fot. Bartek Warzecha

 

Agata Iżykowska – doktorantka na Uniwersytecie Wrocławskim. Uczy dzieci, że czytanie literatury klasycznej jest fajne. Uwielbia brytyjski teatr, szczególnie średniowieczną i współczesną dramaturgię. Nie lubi zabijania zwierząt w imię sztuki.