O świecie najnaja (W kole)

O świecie najnaja (W kole)

W kole to spektakl skierowany do najnajów, czyli najmłodszych widzów, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w teatrze. Ma zarówno część fabularną skupiającą się na relacjach mama – dziecko, dziecko – najbliższe otoczenie, jak też wiele ciekawych wizualnie elementów. Twórcy położyli nacisk przede wszystkim na sensualne komponenty, tu liczą się obrazy, dźwięki, ruch i proste bodźce. Spektakl w reżyserii Bartosza Kurowskiego przedstawia dzień z życia mamy (Olga Żmuda) i jej małej córeczki (Iga Bancewicz). Razem z aktorkami z gliwickiego teatru odkrywamy głębiny morza, dowiadujemy się, czym się żywią kwiaty oraz jak to się dzieje, że meduza parzy. A wszystko to dzieje się w małej przestrzeni, zaaranżowanej na dziecięcy pokoik.

W pierwszych scenach tego niezwykle ekspresywnego spektaklu oglądamy pantomimiczną zabawę dwóch postaci. Mama próbuje za pomocą łaskotek obudzić swoją śpiącą pociechę. Ta drobna pieszczota zmienia się w serię zabaw, która sprawia, że dziewczynka zostaje w pełni rozbudzona. Olga Żmuda zaczyna budować dla małej świat wyobraźni składający się z przedmiotów codziennego użytku. Sprawia, że materiał rozwieszony nad łóżeczkiem zmienia się w zieloną łąkę, a spinacze do prania stają się kolorowymi motylami, które przysiadły na listku. Wszelkie działania animacyjne odbywają się w tytułowym kole wyklejonym na środku sceny. W pierwszych etapach zabawy dziewczynka nie wykracza poza jego linie. To jej bezpieczna przestrzeń. Dopiero z czasem, wraz z wprowadzaniem przez mamę kolejnych elementów, córka nabywa większej śmiałości i wychodzi poza strefę komfortu. Mama wraz ze stopniowym wzrostem odwagi małej, odkrywa przed nią kolejne światy. I tak lampy zmieniają się w ogromne planety, które krążą wokół koła. A kolorowy wiatraczek staje się zaawansowanym technologicznie statkiem kosmicznym, z którym każdy z nas może się połączyć. Żmuda i Bancewicz wraz z rozwojem spektaklu coraz intensywniej angażują dzieci w akcję. W finale zapraszają wszystkich widzów, zarówno małych, jak i dużych, do wejścia w przestrzeń gry i pomalowania czarnej pudełkowej sceny kolorową kredą.

Obie aktorki świetnie odnajdują się w przypisanych im rolach. Żmuda, jako wyrozumiała i kreatywna mama, prezentuje szeroki wachlarz swoich umiejętności aktorskich oraz animacyjnych. Próbując zabawić córkę, wciela się w różne karykaturalne postaci. W jednej chwili gra dostojnego gentlemana o brytyjskim akcencie, aby za chwilę, zgarbiona, mówić do dziewczynki głosem staruszki. Nie zapomina o usadzonych dookoła sceny dzieciach oraz o pokazywaniu im z bliska kolorowych rekwizytów. Swoją energią wypełnia scenę, przez co trudno oderwać od niej wzrok. Bancewicz jest mniej ekspresywna, jednak wymaga tego od niej rola onieśmielonej na początku córki. Pomimo tego odgrywana przez nią ekscytacja i radość z odkrywanych rzeczy jest niezwykle autentyczna. Ten aktorski duet bardzo dobrze się uzupełnia, przez co spektakl jest dynamiczny i ciekawy, a przede wszystkim – fachowo zrealizowany.

Agata Iżykowska, Teatralia Wrocław

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 259/2018

5. Przegląd Nowego Teatru dla Dzieci

Teatr Lalek we Wrocławiu

W kole

według tekstu Krystyny Miłobędzkiej

adaptacja i reżyseria: Bartosz Kurowski
scenografia: Klaudia Laszczyk
muzyka: Marcin Kusz

obsada: Iga Bancewicz, Olga Żmuda
fot. Bożena Nitka

Agata Iżykowska – doktorantka na Uniwersytecie Wrocławskim. Uczy dzieci, że czytanie literatury klasycznej jest fajne. Uwielbia brytyjski teatr, szczególnie średniowieczną i współczesną dramaturgię. Nie lubi zabijania zwierząt w imię sztuki.