Świat w tekturze (Prosta historia)

Świat w tekturze (Prosta historia)

Czasem w jednej chwili wszystko, co znamy może ulec zmianie, a wszystko, co kochamy może zniknąć. Świat przestaje być przyjazny , gdy dająca poczucie bezpieczeństwa rutyna ustępuje miejsca nieoczekiwanym wydarzeniom. Dzieją się wtedy rzeczy straszne, ale i niezwykłe. W spektaklu Prosta historia zmiany przybierają barwy tektury – tektury, przy pomocy której można opowiedzieć dzieciom bardzo wiele, a zawarte w tytule odwołanie do prostoty wcale nie oznacza nudy.

Przy użyciu niewielu elementów, wykonanych z przeważającej części z tektury, twórcy spektaklu kreują idylliczny świat, w którym żyje trzyosobowa rodzina. Ich codzienne zajęcia ograniczają się do wspólnych posiłków, wyjazdów do pracy lub szkoły i powrotów do domu czy zabawy na podwórku. Te czynności zostają przedstawione w bardzo czytelny sposób – równie ewidentna jest ich powtarzalność każdego dnia, którą najmłodsi widzowie dostrzegają (i nie wstydzą się podzielić owym spostrzeżeniem ze wszystkimi) już po drugim zainscenizowanym w taki sam sposób dniu  sielankowego raju. Nieskomplikowana forma, którą posłużył się odpowiedzialny za scenografię Mateusz Stępniak,pozwala sprawnie i szybko uświadomić dzieciom, na czym polega rutynowy charakter życia rodziny, a w konsekwencji pomaga też podkreślić skalę zmian, jakie zachodzą w tej historii.

Niezwykle istotne w budowaniu opowieści są także dźwięki, charakterystyczne, znane z bajek o podobnej narracji, w których spotkać możemy świergot ptaków, szczekanie psa, klakson samochodu czy śmiechy bawiącego się dziecka. Młodzi widzowie szybko podłapują ten sposób komunikacji i gdy brakuje im w czasie nocnych scen odgłosów chrapania sami nadrabiają to niedociągnięcie, wydając z siebie stosowne dźwięki. To kolejny dowód na to, że prosta, sprawdzona w niejednej dziecięcej realizacji metoda opowiadania, spełnia swoją rolę i staje się bardzo plastyczna.

Tekturowe słońce przesuwa się na horyzoncie, by z czasem zastąpił je tekturowy księżyc – po nocy historia rozpoczyna się na nowo. Z każdym kolejnym dniem poszczególne elementy krajobrazu zaczynają się obracać – nie same oczywiście, lecz z pomocą dwójki aktorów animujących całe przedstawienie: Radosława Kasiukiewicza i Tomasza Maśląkowskiego. Odwracane figurki drzew, pagórków, stawu czy ostatecznie także domu i rodziców zamiast tworzyć jak dotąd kolorowy krajobraz zamieniają go w szary świat. Niezbyt czytelnie zostaje wyjaśnione, skąd taka zmiana, ani też dlaczego najmłodszy bohater zostaje porwany w wir przygód. Skoro nie znajdujemy uzasadnienia w fabule,pozostaje  zrzucić te twórcze urozmaicenia na karb chęci stworzenia ciekawego, emocjonującego widowiska. Aby dostarczyć widzom odpowiedniej dawki wrażeń, twórcy Prostej historii zabierają ich  na wyprawę po głębinach wód, gdzie mogą spotkać wielkiego, wściekłego psa lub zmagać się ze straszną wichurą, która zmiata z powierzchni ziemi wszystko, co napotka na swej drodze. Szczęśliwe zakończenie musi jednak w końcu nadejść, dziecko wraca do rodziców całe i zdrowe, a ich sąsiedztwo odzyskuje dawne kolory.

Twórcy Prostej historii czerpią ze sprawdzonych metod i posługują się środkami, których główną zaletą nie jest wcale tak postulowana przez wielu reżyserów innowacyjność, lecz właśnie prostota. Tekturowy świat został z powodzeniem wykreowany bez całej skomplikowanej aparatury technologicznej, a proste melodie skomponowane przez Grzegorza Mazonia wzbogacają narrację,  nie przyćmiewając jej zbytnio.

Dodatkowym uproszczeniem, które artystom udało się przekuć na sukces jest zupełny brak tekstu – również w tym wypadku umiar wygrywa z nadmiarem. Wszystkie te zabiegi sprawiają, że historia jest jednocześnie i prosta – jak wskazuje tytuł – i ciekawa. Umiejętność połączenia tych dwóch elementów w jednym to największy atut twórców spektaklu.

 

Katarzyna Mikołajewska, Teatralia Wrocław

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 178/2016

 

Wrocławski Teatr Lalek

Prosta historia

scenariusz Antek Maśląkowski, Tomasz Maśląkowski
reżyseria: Tomasz Maśląkowski, Radosław Kasiukiewicz
scenografia: Mateusz Stępniak
muzyka: Grzegorz Mazoń
obsada: Radosław Kasiukiewicz, Tomasz Maśląkowski
premiera: 18 września 2016

fot. Karol Krukowski

Katarzyna Mikołajewska – rocznik 89. Absolwentka kulturoznawstwa ze specjalnością krytyka artystyczna. W teatraliach od 2010 roku. Recenzuje spektakle także dla artPapieru, Czasu Kultury i redaguje dział Teatr w „2Miesięczniku. Piśmie ludzi przełomowych”. Kiedy nie przesiaduje we wrocławskich teatrach lubi uprawiać turystykę teatralną, choć żałuje, że wciąż nie ma na to zbyt mało czasu.