Słowo w ciele (Nie mów nikomu)

Słowo w ciele (Nie mów nikomu)

Spektakl Nie mów nikomu Adama Ziajskiego powstał z potrzeby wyrażenia sprzeciwu i frustracji, spowodowanej postępującą przemianą języka, który stał się bardzo wulgarny, pełen przemocy i nienawiści. Wykluczające zwroty oraz rozmowy pełne frazesów prowadzą jedynie do sporów, nie spajają społeczeństwa. Reżyser wprowadza publiczność w problem niemożności komunikowania się, z jakim zmagają się osoby niesłyszące i głuchoniewidome, które zaprosił do współpracy.

Tuż przed wejściem na widownię widzowie/widzki otrzymują słuchawki wygłuszające. Dzięki temu działaniu domyślamy się, że na scenie wydarzy się coś spektakularnego. Po zakończeniu spektaklu nie rozczarowujemy się. Kiedy zajmujemy miejsca, uwagę przykuwa biel materiału, którym zostały otulone ściany oraz podłoga sceny. Stwarza wrażenie czystości, wręcz sterylności. Scena przypomina laboratorium, w którym za chwilę dojdzie do eksperymentów, a królikami doświadczalnymi będzie publiczność. Kontrastem do nieskazitelnej bieli są szklane kule umiejscowione na stolikach znajdujących się z przodu sceny. Każdą z nich wypełnia kolorowy, fluorescencyjny pyłem, a kolor odpowiada jednej postaci spektaklu, podobnie jak krzesła umieszczone pod tylną ścianą. Za kotarami zauważyć można ekrany, na których w trakcie trwania spektaklu wyświetlane będą kwestie bohaterów oraz projekcje multimedialne.

Ze sceny wita nas sam Adam Ziajski, który, trzymając w dłoniach antenę telewizyjną, zdaje się poszukiwać fal. Do uszu dociera nieznośny hałas, który w połączeniu z urywanymi fragmentami mowy węgierskiej zmusza część odbiorców/odbiorczyń do założenia słuchawek. Po zakończeniu uciążliwego koncertu dźwięków i szybko zmieniających się wizualizacji dostosowanych do natężenia brzmienia, na scenę wchodzi pięć osób (Piotr Nowak, Natalia Nowak, Jacek Frąckowiak, Zofia Mądra, Kazimierz Mądry). Przy akompaniamencie głośnej muzyki elektronicznej, która rozbrzmiewać będzie do końca spektaklu, zajmują miejsca na przygotowanych wcześniej krzesłach. To moment, w którym słuchawki okazują się niezbędne i od tej chwili będą towarzyszyć widzom/widzkom_kom do ostatniej sceny. Nauszniki ochronne wygłuszają świat zewnętrzny, przez co izolują odbiorcę/odbiorczynię od tego, co znajduje się tuż obok. Stłumione dźwięki stają się męczące i irytujące. Nasilająca się muzyka może stanowić metaforę ludzkiej „paplaniny”, przez którą dochodzi do licznych nieporozumień i trudności w stworzeniu dialogu. Bełkot jest tu wszystkim tym, czego nie chcemy słuchać, a co na co dzień stanowi główne źródło dźwiękowego chaosu, jak chociażby szum informacyjny, medialne spory, hałas miasta czy sąsiedzkie rozmowy o niczym. Słuchawki stają się tu mostem łączącym widzów/widzki z bohaterami/bohaterkami_kami spektaklu, którzy/które_re takie nauszniki „noszą” od momentu utraty słuchu. Po krótkim czasie obserwator/obserwatorka_ka zaczyna odbierać spektakl za pomocą innych zmysłów. Uwaga skupia się wyłącznie na obrazie. Silny wpływ na zmianę percepcji mają zmiany świateł, które w zależności od wypowiadanej kwestii i charakteru danej sceny zwiększają lub zmniejszają swoje natężenie, przybierając różne odcienie koloru niebieskiego. Za pomocą takiego przekształcenia Ziajski przenosi widzów/widzki_ki w świat osób niesłyszących, dla których obraz jest jednym z głównych punktów odniesienia do świata zewnętrznego. Zabieg odizolowania od reszty publiczności przybliża do poczucia wyobcowania i wykluczenia, z którym osoby niesłyszące i głuchoniewidome spotykają się na co dzień. Adam Ziajski wybrał najlepsze i zarazem najprostsze narzędzia do skonfrontowania nas z problemem komunikowania się w społeczeństwie.


W
Nie mów nikomu główną rolę odgrywają postacie, które opowiadają własne doświadczenia. Ich dłonie, zanurzone w kolorowym pyle, wyróżniające się na tle zgaszonych świateł, migają prawdziwe historie. Każda z opowieści jest prosta, wyjęta wprost z codzienności. Bohaterowie i bohaterki opowiadają o swoich lękach, o miłości, o pracy. Przedstawiane wydarzenia mają bardzo osobisty charakter, przez co publiczność zderza się z własnymi stereotypami na temat osób niesłyszących i głuchoniewidomych. Aktorzy i aktorki chcą zwrócić naszą uwagę na trudność, jaką jest niemożność porozumiewania się w społeczeństwie w momencie zaistnienia nawet najmniejszej różnicy. Spektakl Ziajskiego jest swoistą lekcją wrażliwości, którą każdy powinien odrobić. Skłania do refleksji nad dystansem nas samych do otaczającego świata, uzmysławia, że czasami zbyt duża ilość słów przytłacza, tworząc kolejne ograniczenia. Dzięki odizolowaniu widzów/widzek od dźwięków zewnętrznych reżyser daje im możliwość poczuć własne myśli i ciało, które reaguje na każde brzmienie muzyki. Ciało jest tu najważniejszym elementem.. To dzięki niemu osoby niesłyszące i głuchoniewidome komunikują się ze światem. Padające w spektaklu słowa: „Nie jestem głuchoniemy. Jestem głuchy. Moje ciało mówi. Mój język jest w moich rękach” są tego idealnym przykładem. Nie na darmo powstał podział na komunikaty werbalne i niewerbalne. Nie zawsze kiedy chcemy coś przekazać, musimy to wypowiedzieć.

Prostota formy, przyjętej przez reżysera Nie mów nikomu, pozbawia odbiorców/odbiorczynie uprzywilejowanej pozycji, stawia po stronie wykluczonych, wprowadza w świat właściwie nieznany większości osób na widowni. Doświadczenie samotności, niemożności podzielenia się refleksją z drugim człowiekiem jest tutaj niezwykle ważne. Prowokuje publiczność do zmierzenia się z własnymi słabościami i poszukiwania alternatywnych dróg rozumienia i postrzegania świata zewnętrznego.

Zosia Rogowska, Teatralia Poznań

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 238 /2017

Centrum Rezydencji Teatralnej SCENA ROBOCZA w Poznaniu

Nie mów nikomu

scenariusz i reżyseria: Adam Ziajski

kostiumy i scenografia: Grupa Mixer

dźwięk: Maciej Frycz, Robert Gogol

wideo: kolektyw WOOOM visuals

obsada: Jacek Frąckowiak, Zofia Mądra, Kazimierz Mądry, Natalia Nowak, Piotr Nowak, Dominika Mroczek–Dąbrowska, Adam Ziajski

premiera: 25 listopada 2016

fot. materiały Sceny Roboczej

Zosia Rogowska, rocznik '93. Studentka Kulturoznawsta oraz Mediów Interaktywnych i Widowisk. Feministka. Uwielbiająca czytać wegetarianka. Miłośniczka kotów i czarnej kawy.