Nie taki trzynastozgłoskowiec straszny (Pan Tadeusz)

Nie taki trzynastozgłoskowiec straszny (Pan Tadeusz)

Mariusz Pilawski zaprasza na Pana Tadeusza w wersji klasycznej. Nie znajdziemy tutaj prób unowocześniania dzieła, by lepiej dotrzeć do grupy docelowej – młodzieży. Zamiast tego reżyser stawia na minimalizm, wyszczególniając wybrane elementy epopei.

Miejsce akcji, w i tak kameralnej przestrzeni łódzkiego Teatru Małego, ograniczono do minimum. Część sceny zamieniono w dodatkowe miejsca dla widowni, aktorzy zajmują zaś niewielki obszar pośrodku. Podczas spektaklu postaci przemieszczają się jednak między obecnymi na sali. Działania te zamazują granice między sceną a widownią, a widzowie stają się gośćmi Soplicowa. Scenografia jest bardzo uboga, praktycznie nieobecna. Składa się na nią jedynie niewielki stół, który, poza swym podstawowym przeznaczeniem, pełni także funkcje łóżka czy polany. Brak dekoracji, tła imitującego krajobraz i dworek szlachecki zmusza do skupienia całej uwagi na postaciach eposu. Minimalizm scenografii nie determinuje w żaden sposób wyglądu bohaterów. Wszyscy noszą skromne, lecz adekwatne do ich pozycji, wieku i zamożności, kostiumy.

Spektakl przybiera niezwykle intrygującą formę ze względu na podział tekstu. Narratorami są właściwie wszyscy aktorzy. I tak – już na początku przedstawienia – kolejne fragmenty inwokacji wypowiadają różne postaci. Większość recytuje w bezruchu, co sprawia, że całość wygląda jak scena przeniesiona z płótna ukazującego szlachecki ród. Wraz z biegiem akcji, narracja ulega częstym modyfikacjom. Rafał Dąbrowski, grający Tadeusza, sam opowiada o swoim powrocie do Soplicowa. Kiedy Telimena (Agnieszka Smolak-Stańczyk) rozważa zaś nad wyborem kochanka, myśli bohaterki wypowiadają właśnie osoby zainteresowane – młody Soplica oraz Hrabia (Jan Jakubowski). Najazd na Soplicowo jest jedynym wyjątkiem od narracji kierowanej bezpośrednio ze sceny – rozbrzmiewa wtedy głos z nagrania, gdyż postaci pogrążone są w walce z niewidocznym przeciwnikiem.

Tekst Mickiewicza został mocno okrojony. Spośród mnogości wątków zawartych w dwunastu księgach Pana Tadeusza, Pilawski najmocniej akcentuje ten miłosno-obyczajowy. Najbardziej uwypuklone zostały knowania dotyczące przyszłości Tadeusza, a także jego pierwsze uczuciowe relacje. W spektaklu nie brakuje epizodów komicznych, czego najlepszym przykładem jest Telimena podskakująca z piskiem w celu pozbycia się kąśliwych mrówek. Niektóre sceny, niebędące z natury zabawnymi, zostały zabarwione pewnymi komicznymi detalami. Dotyczy to szczególnie polowania, podczas którego bohaterowie zmagają się z niebezpiecznym niedźwiedziem. W rolę tego ostatniego wcielił się aktor w przebraniu zwierzęcia, co – zamiast spodziewanej grozy – wywołało efekt komiczny, a tym samym doszczętnie rozbawiło publiczność.

Wątki Jacka Soplicy, walki narodowo-wyzwoleńczej czy sporu o zamek zostały ukazane w spektaklu jedynie cząstkowo, przez co tekst traci przypisany mu patos. Aktorzy Teatru Małego snują opowieść o sielankowym Soplicowie trzynastozgłoskowcem i robią to niemal po mistrzowsku. Występują drobne potknięcia, ale nigdy nie są one rażące. W samej grze aktorskiej prym wiedzie Agnieszka Smolak-Stańczyk. Jej Telimena jest zdecydowanie taka, jaką nakreślił ją w swym utworze Mickiewicz – dojrzała i zmysłowa. Gdy pojawia się na uczcie w zamku, skupia na sobie uwagę wszystkich obecnych. Aktorka uwypukla nie tylko kokieterię swojej bohaterki, ale także jej niezdecydowanie i dwulicowość, towarzyszące chociażby rozważaniom dotyczącym wyboru między Hrabią a Tadeuszem. Smolak-Stańczyk daje również popis swych umiejętności we wspominanej już scenie z mrówkami czy we fragmencie, w którym Telimena wyznaje Tadeuszowi swoje uczucia i zostaje odrzucona.

Pan Tadeusz w Teatrze Małym to bez wątpienia udane przedstawienie, mimo kilku niedociągnięć i pewnego niedosytu spowodowanego spłyceniem niektórych wątków. Spektakl bawi, intryguje, a przede wszystkim – pozwala widzom odkrywać kunszt Mickiewiczowskiego dzieła na nowo.

 

Natalia Chuszcz, Teatralia Łódź

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 2013/2017

Teatr Mały w Łodzi

Pan Tadeusz

reżyseria: Mariusz Pilawski

adaptacja i opracowanie dramaturgiczne: Marek A. Gwoździński, Mariusz Pilawski

muzyka: Michał Izydorczyk

kostiumy: Sylwester Krupiński

ruch sceniczny: Kazimierz Knol

praca nad słowem: Loretta Cichowicz

obsada: Ewelina Kudeń-Nowosielska, Agnieszka Smolak-Stańczyk, Rafał Dąbrowski, Jan Jakubowski, Marek Kołaczkowski, Michał Kret, Marek Lipski, Witold Łuczyński, Radosław Osypiuk, Marek A. Gwoździński

premiera: 30 września 2017

fot. Beata Michalczyk

Natalia Chuszcz – w teatrze pociągają ją niekonwencjonalne rozwiązania, mowa ciała i muzyka. Nałogowo czyta książki oraz tańczy.