Komiczna nie-obyczajność (Hotel Westminster)

Komiczna nie-obyczajność (Hotel Westminster)

Teksty Ray’a Conney’a są dobrze znane trójmiejskiej publicznościdzięki  takim realizacjom , jak Mayday w Centrum Kultury w Gdyni  czy też Okno na parlament w Teatrze Muzycznym.  Ten ostatni jest zresztą zmodyfikowaną wersją sztuki, Hotel Westminister, którą właśnie bierze na warsztat Bogdan Ciosek, by zajrzeć do alkowy polityków i porwać widzówszaleństwem intryg i plotek.

Spektakl rozpoczyna efektowny wjazd scenografii na scenę. Nagle widz znajduje się w Hotelu Westminster, do którego właśnie zawitał wiceminister spraw wewnętrznych, Richard Willey (Szymon Sędrowski) wraz z żoną Pamelą (Beata Buczek-Żarnecka). W związku z obradami w sprawie nowych regulacji dotyczących obyczajności (sic!), w hotelu obecna jest również Lilly Chatterton (Elżbieta Mrozińska), posłanka opozycji, czyhająca na potknięcia przedstawiciela rządu. Po chwili do bohaterów dołącza też prawa ręka ministra – Georg Pidgen (Bogdan Smagacki). Sekretarz ze względu na swoją pozycję zmuszony jest do wykonywania niekoniecznie służbowych poleceń  szefa. Jego brak obycia towarzyskiego i umiejętności lawirowania w politycznym półświatku wywołuje lawinę nieporozumień i wynikających z nich niespodziewanych zdarzeń.

Wpadki Pidgena, począwszy od pierwszego zadania, jakim jest rezerwacja pokoju hotelowego dla ministra i jego kochanki, napędzają akcję. Z jednego, będącego jeszcze w sferze planów, romansu powstaje labirynt tajemnic, ukrywanych relacji, domysłów i plotek. W całe zamieszanie zaangażuje się też nieszablonowa złożona z imigrantów obsługa hotelowa, doskonale wiedząc, że nie powinna tego robić. Najzabawniejsze, że sami bohaterowie zdają się nie widzieć, jak bardzo grubymi nićmi jest szyta ta  misternie tkana intryga, (w której każdy na swój sposób chce coś dla siebie ugrać.

Ciosek słusznie wychodzi z założenia, że nie potrzeba doszukiwać się ukrytych sensów tam, gdzie ich nie ma. Toteż twórcy przedstawienia, przenosząc tekst Conneya na scenę, od początku nastawieni są wyłącznie na zapewnienie dobrej zabawy sobie i widowni. Widać bowiem, że aktorzy czerpią niezwykłą przyjemność z grania. I robią to po mistrzowsku, czego dowodzi niesamowity przepływ energii między nimi  a publicznością. Komizm Hotelu Westminster opiera się na powielaniu utrwalonych stereotypów i gagach sytuacyjnych. Choć wszyscy aktorzy świetnie czują konwencję farsy, śmiało można powiedzieć, że najbardziej wyrazistą postać spektaklu kreuje  Maciej Wizner jako azjatycki kelner. Ta drugoplanowa  postać zapada w pamięć, a każde jej  wejście na scenę wywołuje salwy śmiechu.

Przedstawienie jest być może minimalnie za długie, przeciąga się zwłaszcza pierwszy akt, jednak nie zmienia to faktu, że nadal przyjemnie się je ogląda. Druga część przyspiesza już z minuty na minutę, a gwałtowne zwroty akcji sprawiają, że żonglerka słowna między bohaterami staje się niezwykle precyzyjna, zupełnie, jak zmiany ruchomej scenografii (autorstwa Andrzeja Witkowskiego). Można nawet powiedzieć, że dzięki nim przejścia pomiędzy scenami wypadają lepiej, niż gdyby zastosowano scenę obrotową. Wisienką na torcie jest natomiast połączenie tych przejść z ruchem scenicznym Katarzyny Skawińskiej.

Finał przestawienia urywa akcję bez standardowego wyjaśnienia wszelkich nieporozumień, pozostawiając bohaterów w zapętleniu i wzajemnej gonitwie, a widzów w dobrym humorze. Hotel Westminster, tak entuzjastycznie przyjęty przez gdyńską publiczność, to idealny pomysł na oderwanie się od codziennych trosk i spędzenie przyjemnego wieczoru w teatrze.

 

Maria Dworzecka, Teatralia Trójmiasto

Magazyn Internetowy „Teatralia” , numer 263 /2018

 

Miejski Teatr im. Witolda Gombrowicza w Gdyni

Hotel Westminster

Ray Conney

przekład: Elżbieta Woźniak
reżyseria: Bogdan Ciosek
scenografia, kostiumy: Andrzej Witkowski
muzyka: Maciej Dąbrowski
światło: Marek Perkowski
ruch sceniczny: Katarzyna Skawińska
obsada: Szymon Sędrowski, Beata Buczek-Żarnecka, Dorota Lulka, Mariusz Żarnecki, Maciej Wizner, Elżbieta Mrozińska, Bogdan Smagacki, Marta Kadłub, Monika Babicka, Piotr Michalski, Maciej Sykała

premiera: 6 października 2018

fot. Roman Jocher

Maria Dworzecka – obywatelka świata, wychowana na teatrze prowincjonalnym. Chwilowo gdańszczanka. W teatrze zachwyca się prawdą.