W imię ojców, syna czy Ducha Świętego? (Będzie Pani zadowolona, czyli rzecz o ostatnim weselu we wsi Kamyk)

W imię ojców, syna czy Ducha Świętego? (Będzie Pani zadowolona, czyli rzecz o ostatnim weselu we wsi Kamyk)

Będzie Pani zadowolona!” – zapewnia Pan Zimny (Bartosz Nowicki) zwany Lalą, wodzirej przyjęcia weselnego Zuni i Siutka (Karolina Głąb i Łukasz Chrzuszcz). Zanim jednak weselne buty ruszą w tan, zanim dyskotekowa kula rozbłyśnie tysiącem wielobarwnych światełek, a na stołach pojawią się zakąski – gospodarze radośnie witają przybyłych na to zgromadzenie gości. W rytm głośnej muzyki zbiegają do foyer i ściskają każdego, kto tylko przekroczy próg teatru. Nazywają go ciotką lub wujem, częstują smalczykiem i wódeczką. Niemalże rodzinna atmosfera unosi się w powietrzu, w otoczeniu bieli i kwiatów, zachęca tłum do zabawy.

W podekscytowaniu i uciesze zastanawiający pozostaje tylko fakt, że przy kwietnym ołtarzyku nie zasiada Panna Młoda wraz z wybrankiem swego serca, lecz nieznajoma (Agnieszka Różańska) o białych oczach i przeszywającym spojrzeniu. Sytuacja, która otwiera spektakl Agaty Dudy-Gracz wręcz prowokuje, by zadać pytanie: kiedy i dlaczego rozpoczęła się cała ta historia? Autorka udziela kilku podpowiedzi. Akcję napisanej przez siebie sztuki osadza w trzech czasach: przeszłym (w postaci licznych retrospekcji), przyszłym oraz teraźniejszym, tak zwanym „tu i teraz”, podczas rzekomo ostatniego wesela we wsi Kamyk. To tu społeczność wiejska odziana w pstrokate, kiczowate stroje, przyozdobiona w złoto i korale, obsypana brokatem i uszminkowana krwistą czerwienią, zyskuje możliwość konfrontacji ze sobą. Na sali weselnej nie brakuje prawie nikogo. No właśnie – prawie. Nie do końca obecny (bo tylko pod postacią zjawy) pozostaje jeden z niemal najważniejszych gości – brat panny młodej (Radosław Elis). Powód nieobecności? Śmierć przez poćwiartowanie.

Od początku uroczystości towarzyszy muzyka disco-polo. W pewnym momencie dudnienie basu przerywa donośny biały śpiew. Wraz z nim gasną wszystkie lampy, a białe zasłony zaczynają falować, popychane chłodnym powiewem. Goście weselni nieruchomieją, zdają się tracić świadomość. Po chwili bezruchu zaczynają poruszać się jak marionetki prowadzeni przez lalkarza-demiurga. Czym jest tajemnicza siła i skąd pochodzi?

To ona, kobieta o białych oczach i przeszywającym spojrzeniu. Zwiastun nadzwyczajnych wydarzeń. Swoim śpiewem otwiera przestrzeń pozaziemską. Oprócz tego, że potrafi przywoływać przeszłość i przewidywać przyszłość, jest łącznikiem między światem żywych i umarłych – kontaktuje się z zakrwawioną postacią nieżywego brata. Wśród tutejszych zdeklarowanych grekokatolików-hipokrytów budzi przestrach. Traktowana jako szatański wysłannik, zostaje przez nich nazwana mrożącym krew w żyłach imieniem: Czarcia Pizda.

Weselna konfrontacja to punkt zero, ma być wydarzeniem przełomowym w kontekście rozwiązania zagadki poćwiartowania brata Panny Młodej. Istnieje wiele celów, natomiast jeden z nich jest nadrzędny – należy znaleźć i ukarać winnych tragicznej śmierci, dowieść prawdy. Najbardziej pragnie tego matka ofiary, Pani Pecia (Bożena Borowska-Kropielnicka), zwana – z tytułu swego bólu – Macią Bolesną. To od jej żalu wszystko się rozpoczyna.

Stajemy się świadkami wydarzeń nieprzyzwoitych, niekończących się kłótni, wulgarnych sporów, serii rękoczynów, kradzieży dwudziestu jeden pętek kiełbasy i wreszcie scen na tyle brutalnych (na przykład bestialskiego gwałtu), że trudno powstrzymać się od odruchów wymiotnych. Wciąż rozprawia się tu o pomszczeniu krewnych przodków, założycieli nie tylko wioski, ale przede wszystkim narodu. Każdy jeden występuje tu w słusznej – według swojego mniemania – sprawie. Każdy jeden chce pełnić rolę wybawiciela. Brud weselnych zdarzeń kumuluje się do tego stopnia, że w połączeniu z wciąż padającymi ze sceny cnotami, takimi jak: prawda, szczerość, sprawiedliwość – tworzy coś na kształt błotnistej mazi, którą wysmarować można byłoby twarze wszystkich weselników. Za jaką cenę i w imię czego to wszystko? W imię miłości? Zasad? W imię ojców, syna czy Ducha Świętego?

Atmosfera spektaklu tężeje z minuty na minutę. Opary weselnej wódki zdają się trafiać i do naszej krwi. Ogromne zmęczenie ogarnia wszystkich. Wreszcie sami bohaterowie nie są w stanie połączyć niektórych faktów: gdzie i w jakim punkcie się znajdują. Pan Idzik zwany Kuśką (ojciec młodego grany przez Ildefonsa Stachowiaka) nazywa widzów sądem i żąda sprawiedliwości. Tak jakby to, co potoczy się dalej, miało zależeć od wyłącznie naszej oceny. Może zależy. Może Agata Duda-Gracz chce i nas uświadomić o konsekwencji ponoszenia kary, odpowiedzialności za popełniane czyny.

Tych dwóch ostatnich cech na pewno nie brakuje w zespole aktorskim poznańskiego Teatru Nowego: aktorzy podczas ponad trzygodzinnego pokazu działają zespołowo – wspinają się na wyżyny aktorskich możliwości. Tworzą prawdziwą wspólnotę. Konsekwencji nie brakuje też w konwencji spektaklu. Jest i wiara, i zabobon, pamięć przodków i powielanie błędów. Wachlarz zastosowanych pomysłów dramaturgicznych zdaje się nie mniejszy niż zastawa weselnego stołu. Ta sceniczna historia nigdy się nie kończy, aktorzy nie opuszczają swoich miejsc, dopóki widownia nie opustoszeje. A może stoją tam do teraz? Nie wiadomo. Wiadomo tylko, że ta opowieść o ludzkich motywacjach zawsze pozostanie aktualna. Dlatego owszem, Panie Zimny, jestem zadowolona.

 

Katarzyna Malec, Teatralia Warszawa 

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 212/2017

4. Festiwal Nówka Sztuka – Dramaty Współczesnej Polski, 26–29 października 2017, Warszawa

Teatr Nowy w Poznaniu

Agata Duda-Gracz

Będzie Pani zadowolona, czyli rzecz o ostatnim weselu we wsi Kamyk

reżyseria, scenografia, kostiumy: Agata Duda-Gracz

muzyka: Jakub Ostaszewski

ruch sceniczny: Tomasz Wesołowski

reżyseria świateł: Katarzyna Łuszczyk

asystenci reżysera: Dagmara Olewińska, Natasza Sołtanowicz, Sylwia Gola, Maciej Hanusek

asystenki scenografki: Alicja Trzcińska, Aleksandra Kołodziejska

inspicjentka: Hanna Kujawiak

obsada: Dorota Abbe, Bożena Borowska-Kropielnicka, Gabriela Frycz, Karolina Głąb, Małgorzata Łodej-Stachowiak, Edyta Łukaszewska, Agnieszka Różańska, Julia Rybakowska, Maria Rybarczyk, Marta Szumieł, Łukasz Chrzuszcz, Radosław Elis, Michał Kocurek, Mateusz Ławrynowicz, Szymon Mysłakowski, Andrzej Niemyt, Bartosz Nowicki, Ildefons Stachowiak, Mariusz Zaniewski

premiera: 25 marca 2017
Fot. Greg Noo-Wak

Katarzyna Malec – studentka I roku studiów magisterskich na Wydziale Wiedzy o teatrze warszawskiej Akademii Teatralnej; absolwentka studiów I stopnia Wiedzy o teatrze na Uniwerystecie Gdańskim. Powstała z darłowskiej morskiej piany.