Hesse, muzyka i krzyk (Szklance paciorki. Gra. Rozpoznanie.)

Hesse, muzyka i krzyk (Szklance paciorki. Gra. Rozpoznanie.)

Małgorzata Warsicka zaprasza widzów Małopolskiego Ogrodu Sztuki do mrocznego zakonu pod wezwaniem Hermanna Hessego, niemieckiego noblisty, którego Gra szklanych paciorków jest traktatem filozoficznym, stawiającym najważniejsze dla ludzkiej egzystencji pytania. Wystawienie tego tekstu wydaje się zadaniem karkołomnym, co częściowo potwierdza końcowy efekt, który widzimy na scenie.

Najmocniejszą stroną spektaklu jest jego warstwa estetyczna. Oniryczna przestrzeń, wypełniona instrumentami muzycznymi (m.in. elektryzujący zmysły guqin), „studnią wieczności” na środku sceny, świetną grą świateł i dźwięków, wprowadza widzów w nastrój powagi, oczekiwania, czy wręcz w sytuację cichego adepta tajemnych sztuk, który z ukrycia obserwuje największe umysły świata, snujące się między murami Kastalii. W dziele Hessego była to odcięta od świata kraina, gdzie najwybitniejsi intelektualiści toczyli dyskusje, spory, które z perspektywy człowieka z zewnątrz były kompletnie jałowe i nie przystawały do problemów współczesności.

W spektaklu Warsickiej, a przede wszystkim za sprawą scenografa Marcina Chlandy i kompozytora Karola Nepelskiego, środek ciężkości powieści został przeniesiony raczej w stronę mitycznej tęsknoty za zdolnością pojmowania świata jako całości, majestatycznej pochwały rozumu –narzędzia zdolnego okiełznać wszechświat.

Feliks Szajnert świetnie odnajduje się w roli Józefa Knechta – dostojny, zatroskany, ale przede wszystkim wątpiący w sens istnienia utopijnego zakonu, prowadzi widzów za rękę za pomocą ostrożnie cedzonych słów i subtelnie dobranych dźwięków muzyki. Pozostali aktorzy, odziani w futurystyczne kostiumy Edyty Jermacz, przywodzące na myśl mieszkańców Syjonu z kultowego Matrixa, krążą wokół niego, testując oddanie mistrza „nadrzędnej sprawie”. O ile główną postać można określić jako „pełnokrwistą”, o tyle reszta funkcjonuje bardziej jako alegorie, personifikacje myśli, rozterek czy przemyśleń Knechta. Jedyną mocną przeciwwagą dla Feliksa Szajnerta jest Miłość grana przez Karolinę Kazoń. Uosabia ona cielesność, zmysłowość, całą sferę profanum. W rytualnym tańcu wodzi na pokuszenie Tomasza Międzika – jednego z alter ego Knechta.

Gdyby niejednoznaczna, intelektualno-oniryczna konwencja spektaklu została utrzymana do końca, byłoby to świetne przedstawienie. Niestety, w pewnym momencie do osobliwego świata Kastalii wdziera się brutalna, głośna współczesność. Wykrzyczany przez Agnieszkę Judycką paroksyzm tęsknoty za ojcem miał wyglądać jak performance, natomiast jedyne, co wniósł do teatralnej przestrzeni to niezrozumiały krzyk, hałas i kakofonia. Podobnie jak wtrącenia jednego z aktorów o odnalezieniu swojego taty na Facebooku.

Można zrozumieć zamysł reżyserki, która chciała przeprowadzić nici fabularne, motywy i głębię powieści Hessego na współczesny grunt, nadać jej kolorytu dnia dzisiejszego, jednak uzyskała efekt odwrotny od zamierzonego. Ukołysani przez ponad godzinę dźwiękami chińskich instrumentów widzowie, którzy zostali nagle wyrwani z pięknego snu, mogą jedynie odczuć głęboki dyskomfort. Tym samym Szklane paciorki. Gra. Rozponanie. staje się w przewrotny sposób wyrazem tęsknoty za światem jako jednolitym, bezpiecznym uniwersum, neguje wszystko to ,co określamy mianem „post”. Przeciwstawia magię wielkich umysłów bandzie wrzeszczących pseudointelektualistów – co można określić na własną rękę, bo nie pod wpływem spektaklu, jako swoistą „postprawdę”.

 

Piotr Gaszczyński, Teatralia Kraków

Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia”, numer 202/2017 

Teatr imienia Juliusza Słowackiego w Krakowie, Małopolski Ogród Sztuki

Szklane paciorki. Gra. Rozpoznanie. na podstawie Gry szklanych paciorków Hermanna Hessego

reżyseria: Małgorzata Warsicka

muzyka: Karol Nepelski

scenariusz i dramaturgia: Przemysław Pilarski

scenografia i reżyseria świateł: Marcin Chlanda

kostiumy: Edyta Jermacz

choreografia: Anna Nowicka

multimedia: Grzegorz Kaliszuk

asystent reżysera: Rafał Szumera

inspicjent: Iwona Cieślik

obsada: Feliks Szajnert, Daniel Malchar (Józef Knecht), Tomasz Międzik (Wilk), Karolina Kazoń (Miłość), Antoni Milancej (Wojna), Rafał Szumera (Tajemnica), Agnieszka Judycka (Szamanka)

muzycy: Julia Kukuczka (instrumenty klawiszowe),

Aleksander Wnuk (instrumenty perkusyjne)

premiera: 22 kwietnia 2017

fot. mat. MOS

Piotr Gaszczyński (rocznik 1987) – absolwent filologii polskiej i teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W „Teatraliach” publikuje od 2010 roku. Miłośnik groteski pod każdą postacią, fan Manchesteru United i czarnej kawy.