Durszlak teatralny (Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ożywionej Formy Maskarada)

Durszlak teatralny (Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ożywionej Formy Maskarada)

Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ożywionej Formy „Maskarada” odbył się w tym roku wyjątkowo w czerwcu. Jak podkreśla Jacek Popławski, dyrektor artystyczny, słowo „Bliżej”, które stało się hasłem przewodnim przeglądu, ma wymiar metaforyczny – odnosi się zarówno do sposobu obcowania z przedstawieniem, jak i sygnalizuje zmniejszenie dystansu pomiędzy widownią i aktorami. W programie festiwalu znalazły się wydarzenia odbywające się w przestrzeniach pozateatralnych takich jak Rynek rzeszowski (Cyrk Tarabumba Teatru Klinika Lalek), parking przy Teatrze Maska (czytanie sztuk Katarzyny Matwiejczuk Wnuczka Słońca i Maliny Prześlugi – Ile żab waży księżyc) i Ogrody Bernardyńskie, w których wystawiono słynny awangardowy tekst Krystyny Miłobędzkiej W kole, stawiający pytanie, czy warto budować relacje rówieśnicze i sąsiedzkie.

Łącznie podczas „ Maskarady”zaprezentowano 10 przedstawień konkursowych ocenianych przez profesjonalne jury (Leszek Mądzik, Bożena Krystyna Sawicka, Waldemar Wolański).W kategorii dla dorosłych zwyciężył Baron Münchhausen Teatru Animacji w Poznaniu. Inscenizacja tekstu Gottfrieda Augusta Burgera zachwyca aktorską precyzją i świetną scenografią (Marika Wojciechowska). Marcinowi Ryl-Krystianowskiemu – odtwarzającemu rolę tytułowego bohatera – towarzyszy siedmioosobowa grupa aktorów naśladujących każdy jego ruch. Tworzy to niesamowity efekt wizualny. W scenie polowania osoby ubrane w białe, obcisłe kostiumy wcielają się na przemian w zajęczycę i goniące ją psy – chrząkają, sapią, marszczą nosy i nawet odgrywają poród małych zajęcy. Sprawność wykonawców zadziwia zwłaszcza w scenie, w której Ryl-Krystianowski opowiada historyjkę o tym, jak przywiązał swojego konia do wieży kościelnej – jego pijackie gesty są zwielokrotnione przez pozostałych aktorów. Wydawałoby się, że to jedynie zbiór luźno powiązanych ze sobą scen, przedstawiających historyjki z życia ekscentrycznego barona, podrasowane mocnymi beatami. Nic bardziej mylnego.

Druga część spektaklu, rozpoczynająca się monologiem Anty-Barona (Marek Cyris), w którym recytuje on od nowa kwestie Münchhausena, nie tylko wywołuje efekt zaskoczenia, ale skłania też do refleksji nad kategorią prawdy i fałszu w spektaklu teatralnym. Słuchając po raz kolejny tych samych słów, wypowiadanych jednak ironicznym tonem, mimowolnie zastanawiamy się, czy przygody Barona z pierwszej części przedstawienia były tylko mitomańskimi przechwałkami niemającymi racji bytu nawet w umownej przestrzeni teatralnej. Cyris spaceruje po podeście wychodzącym na widownię w towarzystwie sztucznego konia naturalnej wielkości, przeplatając swoje krytyczne opinie wobec opowieści Münchhausena z kwestiami Ryl-Krystianowskiego z pierwszej części spektaklu. Demaskatorskie oskarżenia Anty-Barona brzmią równie mało przekonująco, jak historie Münchhausena. Słucha się ich jednak z narastającym niepokojem. Cyris dosiada konia niczym jeździec Apokalipsy, skandując hasła pochwalające prawdę, brzmiące w jego ustach jak propagandowe slogany. Duża w tym zasługa dramaturga, reżysera i aktorów, którzy na przykładzie tych samych fragmetów tekstu pokazują, jak za pomocą różnych form ruchu scenicznego i pracy głosem można stworzyć opowieść w odmiennej stylistyce. Pierwsza część spektaklu utrzymana jest w klimacie surrealistycznej powiastki filozoficznej, druga – mrocznej opowieści, w której Baron trafia do zakładu psychiatrycznego, gdzie za jeden z instrumentów medycznych służy… durszlak.

Propozycja Teatru Karlsson Haus z Petersburga – Biografia (zeszłoroczny laureat) – to kolejny przykład widowiska opartego na scenografii i muzyce. Spektakl na motywach Brzydkiego kaczątka Andersena z elementami biografii znanych rosyjskich poetów jest grany po rosyjsku z polskimi napisami. Niestety, poetyckie monologi, którymi przeplatane są dialogi, nie zostały przetłumaczone na język polski. Tylko z tonu głosu można się domyśleć, że recytowane są liryczne partie tekstu. W spektaklu występuje troje aktorów – muzyków grających na różnych instrumentach: gitarze elektrycznej i harmonii. Aktorka śpiewa z punkową ekspresją albo zawodzi ludowe pieśni. Wraz z nimi przechodzimy drogę, którą odbyło Brzydkie Kaczątko od narodzin do przemiany w łabędzia. W spektaklu rozbudowano niektóre wątki kanonicznej baśni Andersena, kładąc szczególny nacisk na cierpienia, których kaczątko doświadczyło w szkole. Świetna jest scena pierwszego dnia nauki – nauczycielka zmusza głównego bohatera, aby stawiał nogi jak prawdziwa kaczka, mimo tego, że sprawia mu to wyraźny ból. Aktorzy nie są przebrani za zwierzęta, lecz trzymają w rękach gumowe kaczuszki lub ciągną drewniane skrzynki z figurkami kaczek i gęsi. W wiejskiej zagrodzie scenografię tworzą puste kartonowe pojemniki na jajka i miednica z wodą imitująca sadzawkę. Aby pokazać ścianę niezrozumienia i obojętności, jaką na swojej drodze napotykają bohaterowie Biografii aktorzy często ustawiają się za przezroczystymi płaszczyznami o różnych kształtach, podwieszonymi u sufitu. Ich sylwetki są wówczas mniej widoczne, a głosy słabo słyszalne – nawet jeżeli mówią wartościowe rzeczy, które mogłyby im zaskarbić szacunek w swojej społeczności.

Poziom tegorocznej Maskarady był bardzo wysoki. Prezentowane spektakle prowokowały do myślenia, szczególnie podczas spotkań z twórcami. Po prezentacji Barona Münchhausena widzowie podpytywali reżysera i aktorów o wskazówki interpretacyjne, aby lepiej odczytać ukryte sensy przedstawienia. Ripostę Marcina Ryl-Krystianowskiego, który stwierdził, że teatr nie jest od udzielania odpowiedzi, lecz od stawiania pytań można uznać za nieoficjalne motto „Maskarady” 2018. Pomimo tego, że wiele z konkursowych spektakli było trudnych w odbiorze, zmuszały one widzów do uważnego śledzenia tego, co dzieje się na scenie i poruszały ich wyobraźnię.

Katarzyna Bolec, Teatralia Rzeszów

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 259/2018

9. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ożywionej Formy MASKARADA.

Rzeszów, 13–17 czerwca 2018