Doświadczenie sztuki (9. Nocne Teatralia Strachy)

Krośnieńskie Nocne Teatralia Strachy w tym roku prezentowały publiczności małe formy teatralne. Jednak małe nie oznacza tutaj nieatrakcyjne – były to niezwykle wartościowe propozycje wnoszące wiele informacji o kondycji współczesnego człowieka. Doskonale wpisywały się w pojmowanie sztuki bliskie Konradowi Swinarskiemu i mottu tegorocznej edycji – „Teatr to instytucja polegająca na tym, że żywy człowiek przekazuje innym żywe myśli” (K. Swinarski).

Do ponownego przyjazdu do Krosna nie trzeba było mnie dwa razy namawiać. W ubiegłym roku wróciłam do Rzeszowa urzeczona cudowną atmosferą oraz spektaklami, która miałam okazję tu zobaczyć. Z podobnym bagażem wspomnień wyjechałam z tego podkarpackiego miasta i w tym roku. Wszystkie tegoroczne propozycje znacząco różniły się w zakresie estetyki i formy stosowanej przez teatralne grupy.

Monodram Koniec Teatru KOD z Dębna należy do najbardziej tradycyjnych form, które można było zobaczyć podczas tegorocznego festiwalu. Dotychczas był prezentowany na wielu teatralnych festiwalach i zdobył uznanie zarówno publiczności, jak i jury. Jest prosty w swojej formie, a zarazem niezwykle plastyczny, głównie dzięki punktowemu światłu oraz choreografii. Przy tym wszystkim – trzyma widza w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Zachwyca tu szczególnie aktorstwo – powykrzywiana postać głównego bohatera wprowadza widza w umiejętny sposób w specyficzny mikroświat. A zadanie monodramista ma trudne, bo już pierwsze słowa, które padają w przedstawieniu zwiastują, jaki będzie jego koniec. Przeraża podejście bohatera do świata, życia. Ale czy właśnie nie tak wiele osób obecnie egzystuje z dnia na dzień? Co, bądź – kto może nam mówić w jaki sposób żyć, gdzie szukać celowości naszych działań. Przecież codzienne czynności są jednym wielkim pustosłowiem.

Jedno z wydarzeń festiwalowy rozpatruję w dwóch kategoriach. Pierwsza to swoiste „doświadczenie”, a druga to „spektakl”. Moje oceny są w tych dwóch kategoriach dość różne. A przyznać muszę szczerze, że Ukryte Teatru Usta Usta Republika z Poznania był najbardziej oczekiwaną przeze mnie festiwalową propozycją. Formuła przedstawienia jest niezwykle ciekawa, podkreśla ją miejsce grania – piwnica Kamienicy PodCieniami, zlokalizowana na krośnieńskim rynku. Rozgrywa się on w absolutnej ciemności, toczy się pomiędzy widzami. Aktorzy uzbrojeni w noktowizory grają jedynie głosem. Zaczyna się historia małego chłopca, który żyje na co dzień w ciemności.

Pomysł na taką realizację jest niemalże genialny, ale performerzy nie do końca wykorzystali możliwości, jakie ze sobą niesie. Po wyłączeniu z percepcji jednego ze zmysłów – wzroku, uruchamiają się mocniej pozostałe – słuch, węch, dotyk. Niestety tutaj wykorzystano jedynie słuch. Nie zagrano zapachem (czekałam na to z niecierpliwością), a próba dotyku była dość nieudolna. W dodatku drażniły niedoróbki głosowe, chaotyczne przechodzenie od szeptu do niekontrolowanego krzyku. A to jest – w przypadku spektaklu „słuchowiska” – błędem wręcz niewybaczalnym. Przeszkadzały również raz po raz pojawiające się kropeczki – światełka noktowizorów. Myślę, że można je bardziej zamaskować po założeniu. Jako „doświadczenie” odebrałam ten spektakl dużo inaczej. Poczułam choć trochę świat osoby niewidomej, raz po raz łapiąc się na robieniu dziwnych min. Jako widz i uczestnik wydarzenia wielokrotnie  zostawałam wybita z bezpiecznej strefy komfortu, zastanawiając się, z której strony tym razem uderzy głos.

W tej samej scenerii piwnicy PodCieniami odbył się kolejny spektakl – Las w wykonaniu Psychoteatru z Wrocławia. Z pewnością będzie to wydarzenie, które zapamiętam na długo. Głównie za sprawą rewelacyjnego, przejmującego wokalu występującej w nim Angeliki Pytel, która jest jednocześnie reżyserką spektaklu. Może i opowiadana przez główną bohaterkę historia momentami trąci banałem, a tekst wydaje się nieco niespójny i nie bez dramaturgicznych wpadek. Jednak to, w jaki sposób Pytel  wykonuje kolejne songi, pozwala zapomnieć o tych drobnych niedoróbkach. Dojrzałość wokalistki pozwala w przejmujący sposób przedstawić historię. Do tego dochodzi sugestywna, momentami psychodeliczna muzyka, która tworzy klimat opowieści z pogranicza codzienności i horrorów znanych nam z Opowieści Braci Grimm.

Te trzy skrajnie różne mają jeden mianownik. Pokazują one bowiem w różny sposób obraz zagubionego we współczesnym świecie człowieka. Każda z postaci kreowanych przez artystów zmaga się ze swoimi demonami, które towarzyszą im od najmłodszych lat.

 

Anna Petynia, Teatralia Rzeszów 
 Internetowy Magazyn Teatralia, numer 178/2016

9. Nocne Teatralia Strachy (Krosno, 8-10 września 2016)

Teatr KOD, Dębno

Koniec

Reżyseria: Anatol Wierzchowski

Scenariusz: Anatol Wierzchowski, na podstawie fragmentów opowiadania Samuela Becketta

Aktor: Bartosz Mazurkiewicz

 

Teatr Usta Usta Republika, Poznań

Ukryte

Scenariusz: Łukasz Pawłowski, Ewa Kaczmarek, Wojciech Wiński
Reżyseria: Wojciech Wiński
Muzyka: Michał Kowalonek, Adam Brzozowski
Aktorzy: Ewa Kaczmarek, Łukasz Pawłowski, Artur Śledzianowski, Wojciech Wiński

 

Psychoteatr, Wrocław
Las

Reżyseria i choreografia: Angelika Pytel

Asystenci reżysera: Agata Suropek i Sebastian Zakrzewski

Scenariusz: Angelika Pytel i Agata Suropek

Dźwięk: Paweł Rychert

Światło: Sebastian Zakrzewski

Muzyka: Violet Ultra – kompozycje i produkcja: Paweł Rychert, melodia i słowa: Angelika Pytel

Występuje: Angelika Pytel