Dekadencko z przytupem (Tango 3001)

Dekadencko z przytupem (Tango 3001)

Renia Gosławska, Magdalena Smuk, Agnieszka Castellanos-Pawlak – ogniście, namiętnie, dekadencko i, dzięki Bogu, ponownie na scenie z tangami Piazzolli, tym razem w wersji kameralnej, bardziej intymnej, bliskiej (dosłownie!) widza. Wśród publiczności z pewnością nie zabrakło tych, którzy w Teatrze Muzycznym w Gdyni mieli okazję obcować z wokalno-choreograficznym majstersztykiem Tango nuevo. Dla miłośników stylu muzycznego argentyńskiego wirtuoza spektakl Giovanny’ego Castellanosa na bis w sopockim Teatrze Boto to bowiem prawdziwa uczta konesera. Choć słyszymy te same kompozycje, takty i frazy, Tango 3001 porywa nowym, zaskakującym obliczem.

Castellanos sięga po raz wtóry po repertuar Piazolli, ale wykorzystuje znane tworzywo muzyczne, by tym razem opowiedzieć nieco inną historię. Zamysł scenograficzny i koncepcja obrazowania również uległy w Tangu 3001 diametralnej zmianie. Postindustrialną futurologię reżyser wymienia na nostalgiczno-melancholijny konterfekt kobiety. Tango wydaje się tu doskonałym partnerem do snucia narracji o smutku, tęsknocie, ukrytych pragnieniach, niespełnieniu, którą jednocześnie kontrapunktuje namiętnością, zaborczym pożądaniem, obietnicą miłosnych uniesień.

Mamy więc powrót do porywających słowami Horacia Ferrera taktów Jestem Maria, Ballady dla wariata (zapadający w pamięć popis wokalny Agnieszki Pawlak), Niny, Ulic czy Che, Tango, Che w elektryzującym wykonaniu Magdaleny Smuk. W stukocie malambo czy jazzujących sekwencjach tang odnajdziemy nie tylko przemyślaną sekwencję choreograficzną, ale i szczyptę improwizacji, aktorskiego przymrużenia oka, swobody, która staje się ewokacją, przekaźnikiem istoty muzyki komponowanej przez Piazollę. Aktorki znakomicie rozumieją się na scenie, doskonale czują tempo, wzajemnie uzupełniając się w układach tanecznych. Nie da się jednak ukryć, że najbardziej aktywną śród nich, pełniącą rolę partnera w tangu jest Renia Gosławska. Jej temperament aktorski podczas wykonania pieśni, zwłaszcza wymienionej już Niny aż kipi od emocji, a wspomniana swoboda i dystans właśnie w aranżacjach tej wokalistki uwidacznia się najwyraźniej.

Rezygnacja z oprawy scenograficznej (artystki na scenie dysponują krzesłami i kilkoma rekwizytami, w tym nacechowaną nostalgiczną wymową starą pozytywką) na rzecz samej choreografii w dyskretnym wnętrzu sali Boto pozwala widzowi maksymalnie skoncentrować się na pięknie tańca i muzyki. I choć spektakl ten nie jest w stanie przyćmić rozmachu Tango nuevo, to dla wielbicieli stylu muzycznego Piazzolli i pulsującego w nim argentyńskiego spleenu, wart jest tych kliku chwil teatralnego zapomnienia, gdzieś het na bulwarach Buenos Aires.

Anna Kołodziejska, Teatralia Trójmiasto

Magazyn Internetowy "Teatralia", numer 197/2017

Teatr Boto, Sopot

Tango 3001

scenariusz i reżyseria: Giovanny Castellanos

muzyka: Astor Piazzolla

teksty piosenek: Anna Iberszer, Maria Łaś

obsada: Magdalena Smuk, Agnieszka Castellanos-Pawlak, Renia Gosławska

premiera: 16 lipca 2016

Anna Kołodziejska - rocznik 1983. Bez literatury, muzyki i kina nie wyobraża sobie egzystencji. Trosk skutecznie pozbywa się podczas górskich eskapad. Teatr jest dla niej po trosze wszystkim: zapomnieniem, wyrocznią, tajemnicą, poznaniem... życiem, bo jego istota z niego wyrasta.