Czy jest tu gdzieś jakaś ładność? (Ziemianie)

Czy jest tu gdzieś jakaś ładność? (Ziemianie)

Ziemianie to bajka ekologiczna. To głos, który oddajemy zwierzętom, roślinom, naszej planecie. (…) Chcemy dziś zachęcić Was, żebyście jak Ostatnia Pszczoła spróbowali uratować świat. Albo przynajmniej jego mały kawałek” – to cytat z zapowiadających spektakl materiałów Wrocławskiego Teatru Lalek. Czekałam na to przedstawienie. Przywołuje mi w pamięci film Królestwo – Tajemnice Puszczy, w którym ukazano las nietknięty ludzką ręką, a następnie ciężkie życie zwierząt po wkroczeniu ludzi. Cieszą mnie produkcje uświadamiające dzieci w kwestiach środowiska naturalnego i potrzeb stworzeń zamieszkujących z nami Ziemię. Najnowsza produkcja Wrocławskiego Teatru Lalek powinna być punktem obowiązkowym w programie przedszkoli i szkół podstawowych. Przedstawienie Ziemianie obejrzałam z moim sześcioletnim synem Tomkiem.

Spektakl przedstawia wiele problemów współczesnego świata w kontekście środowiska naturalnego i ochrony przyrody. Obserwujemy dzielną Ostatnią Pszczołę (Anna Makowska-Kowalczyk) w walce o lepsze jutro – poszukującą zaginionych pszczół i próbującą uratować Klimat (Grzegorz Mazoń), który niestety jest w coraz gorszym stanie. Możemy podziwiać Rozedrganą Gardenię (Agata Cejba) – ostatni kwiat, który nie zna smaku wody, połączony niezrozumiałym uczuciem z Smogiem Podwawelskim, skutecznie zatruwającym przestrzeń wokół siebie (Tomasz Maśląkowski). Mamy też dzikie wysypiska i Ducha Skoczogonka, który umęczony rozkłada plastik „rosnący” nawet w lesie. Stara czapla wieszczka – Filozofia Ptaków (Kamila Chruściel) snuje nam natomiast ponure wizje dotyczące przyszłości i obnaża ludzką pychę, zachłanność i ignorancję. Pojawił się również temat tak zwanej regulacji populacji na przykładzie Żubra Białowieskiego (Kamila Chruściel), jednak do tego wątku mam zastrzeżenia. Mam wrażenie, że był on zbyt krótki, a przez to niezrozumiały dla dzieci, zwłaszcza tych młodszych. Z drugiej strony nie jestem pewna, czy w ogóle powinien się pojawić. Scena jest drastyczna, bo prowadzony na łańcuchu stary, głodny Żubr zostaje zastrzelony przez bezdusznego Ministra Bull Dogerra (Grzegorz Mazoń), który przywdziewa potem futro zwierzęcia. Ja nie byłam na to gotowa.

Mimo poważnych tematów i mocnego zaakcentowania poruszanych kwestii spektakl był niezwykle zabawny… Absurdy dzisiejszego życia, na przykład to, że nawet najmniejszą odległość przebywamy samochodem, zostały przedstawione karykaturalnie i w przystępny dla dzieci sposób. W żadnym stopniu nie umniejszyło to wartości przekazu. Dzieci były zachwycone.

Koncepcja scenograficzna zakłada brak tradycyjnego podziału na scenę i widownię. Co ciekawe, to aktorzy czekają na nas – widzów. Kiedy wchodzimy na salę przedstawienie już trwa, zastajemy taką, a nie inną rzeczywistość. Siedzimy pośród śmieci i powalonych drzew. Widzowie są bardzo blisko rozgrywających wydarzeń, a momentami stają się ich częścią. To świetne posunięcie, bo wszystko (Smog który nas osacza, brzydotę, niebezpieczeństwo) odczuwamy w większym stopniu. Na osobny komentarz zasługują genialne, niezwykle wyraziste kostiumy. Czapla jest imponująca, dostojna i równie prawdziwa w swym wyglądzie jak cudowna Pszczółka. Gardenia jest wprost zachwycająca, a zarówno Smog w „smogingu” jak i Klimat, który przybrał postać topniejącego lodowca bardzo sugestywni, ale i zabawni. Za scenografię i kostiumy odpowiada Michał Dracz.

Oczywiście świetna gra aktorska nie była zaskoczeniem. Nazwiska aktorów mówią same za siebie. Postacie były bardzo przekonujące a Pszczółka i Smog zyskały powszechną sympatię.

Przedstawienie adresowane jest do widzów 6+. Spektakl trwa 90 min z przerwą. Mogłoby się wydawać, że to długo, jednak ani razu w trakcie przedstawienia nie zauważyłam u nikogo przejawów nudy czy znużenia – było zbyt ciekawie.

– Tomku, co Ci się najbardziej podobało?

– Wszystko!

Należę do grona osób wrażliwych na tematy związane z przyrodą, więc łza zakręciła mi się w oku, kiedy dzieci po przedstawieniu wspólnie z aktorami odbudowywały i sprzątały las.

 

Justyna Kluka, Teatralia Wrocław

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 201/2017

Wrocławski Teatr Lalek

 Ziemianie

tekst – Jarosław Murawski

reżyseria – Lena Frankiewicz

scenografia i kostiumy – Michał Dracz

muzyka – Kamil Pater

choreografia – Izabela Chlewińska

obsada – Agata Cejba (gościnnie), Kamila Chruściel, Anna Makowska-Kowalczyk, Tomasz Maśląkowski, Grzegorz Mazoń

premiera – 8 kwietnia 2017

fot. Łukasz Rajchert

Justyna Kluka – mama Tomka i kobieta pracująca. Lubi świeże powietrze, jabłka i książki dla dzieci. Lubi też teatr. Pisze o swoim odbiorze sztuki w kontekście obcowania z nią z dzieckiem.