Burza śmiechu (Burza)

Burza śmiechu (Burza)

Spektakl Burza, wystawiany przez Marka Zákosteleckiego we Wrocławskim Teatrze Lalek, to adaptacja, która sprawia, że słynna Szekspirowska sztuka o tym samym tytule staje się przystępna i zrozumiała dla młodszej widowni. Reżyser zmienia poszczególne elementy świata przedstawionego; mamy tutaj na przykład rakietę zamiast statku, zaś zamiast odległej wyspy – planetę. Całość zostaje przeniesiona w kosmos, czemu towarzyszy wiele efektów specjalnych, przyciągających uwagę najmłodszych. Reżyser  skupia się przede wszystkim na wątku miłosnym oraz pojednaniu głównych bohaterów.

Akcja toczy się na odległej planecie, zamieszkanej przez zesłane tam postaci: Prospera, prawowitego księcia Neapolu oraz jego córkę, Mirandę. Rozbija się tam nikt inny, jak inicjator owego wygnania – Antonio i jego towarzysze:  Alonso oraz Ferdynand. W tym ostatnim za sprawą czarów Ariela, zabawnego duszka przebywającego na wyspie z wygnańcami, z wzajemnością zakochuje się Miranda. Z wiadomych powodów ojciec księżniczki nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw i postanawia, że Ferdynand musi udowodnić, jak bardzo zależy mu na ukochanej. W tym celu rzuca mu wyzwania, a, przedstawioną w niezwykle zabawny sposób, próbę sprostania im możemy zobaczyć na scenie. Mamy do czynienia z komizmem sytuacyjnym,  gdy Ferdynand przerzuca dla Mirandy tysiąc kłód. Mężczyzna unosi jedną z nich, a Prospero, który nieustannie kontroluje sytuację, uparcie mu je odrzuca. W ten sposób zadanie staje się niemal niemożliwe do wykonania, a upór poczciwego bohatera sprzyja śmiechowi na sali.  Skupienie się na tym wątku Burzy to bardzo dobry wybór w przypadku spektaklu dla dzieci, pozwala bowiem na uzewnętrznienie wartości, takich jak: miłość, zarówno rodzicielska, jak i romantyczna, poświęcenie oraz dobro, co niewątpliwie sprawia, że przedstawienie spełnia funkcję dydaktyczną, nie tylko ze względu na fakt, że to adaptacja klasyki.

Scenografia jest niezwykle atrakcyjna.  By ukazać kilka perspektyw na raz, użyto rzutnika, a także zabawy cieniami, co pozwala na wielowymiarowy odbiór. Ponadto widz może poczuć się wprowadzony w klimat kosmosu, dzięki wykorzystaniu licznych świateł, sztucznego  dymu, oraz kontrastu (ciemno-jasno). Tytułowe zjawisko atmosferyczne zostało tu potraktowane dosłownie i zwizualizowane, ku uciesze młodej publiczności, poprzez uderzenia w metalową płachtę – rozeszły się głośne grzmoty, a błyszczące kolory imitowały pioruny. Spektakl  jest zatem  znakomity  pod względem audiowizualnym, co wydaje się nie bez znaczenia, gdy chcemy przyciągnąć tak łatwo rozpraszającą się uwagę najmłodszych. Co więcej, na dobrą percepcję wpływa kontakt aktorów z publicznością. Prospero niejednokrotnie jakby „zatrzymuje akcję” i wychodzi z roli, by skomentować obecne wydarzenia. Zabieg ten także poszerza wiedzę publiki i rozwiewa wątpliwości; sprawia, że bohater nie jest już zwykłą postacią, a przyjmuje pozycję mentora. Podobnym chwytem jest objaśnianie w zabawny sposób, przez niezidentyfikowany głos, najważniejszych elementów dramatu (tytułu, pokrewieństwa między bohaterami). To swego rodzaju autotematyzm, który świetnie się sprawdza w sztuce dedykowanej dzieciom, gdyż pozwala, by odbiorcy poczuli się pewnie i swobodnie zanurzyli się w akcji. Co więcej, spektakl nie jest pozbawiony nawiązań do popkultury, na przykład wśród świetlnych gwiazd w tle nagle przelatuje Spiderman.  W słownictwie, dostosowanym do wieku potencjalnych widzów, występują popularne wśród dzieci zapożyczenia i wyrażenia potoczne, lecz nie tylko to wpływa pozytywnie na moją ocenę przedstawienia.

Aktorzy: Anna Makowska-Kowalczyk (Miranda), Radosław Kasiukiewicz (Ferdynand), Igor Kujawski (Prospero) i Grzegorz Mazoń (Ariel) świetnie ze sobą współpracują; są pełni ekspresji, doskonale oddają emocje, co słychać wśród publiczności – przez większość spektaklu zanosi się ona śmiechem. Największą uwagę zwraca na siebie Grzegorz Mazoń jako żywy duszek; sprawia wrażenie przyjaciela odbiorców, ma z nimi kontakt, zachwyca plastyką i świadomością swojego ciała. Na uwagę zasługuje także rola Igora Kujawskiego, który znakomicie sprawdza się jako wspomniany już mentor, przewodnik po świecie przedstawionym.

Wrocławskie przedstawienie to udana próba uczynienia klasyki bardziej uniwersalną, a przede wszystkim – przystępną dla dzieci. Ponadto ukazuje najważniejsze życiowe wartości, tym samym zyskując wymiar dydaktyczny. Spektakl zwraca uwagę młodych odbiorców na siłę miłości i poświęcenia oraz na istotę pojednania.

Burza, by podsumować, to widowisko warte zobaczenia, nie tylko ze względu na klasyczną fabułę, ale także z uwagi na innowacyjną scenografię i niemałą dozępogodnego humoru. Reżyser ukazuje Szekspira w nowej, zaskakującej odsłonie i robi to w sposób niebanalny, nie pozostawiając odbiorców obojętnych ani na problematykę oryginału, ani  na hierarchię życiowych wartości.

 

 

Sonia Bąk, Teatralia Wrocław

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 208/2017

 

Wrocławski Teatr Lalek

Burza

Spektakl na motywach Burzy Williama Szekspira

Pomysł adaptacji: Elżbieta Chowaniec i Marek Zákostelecký

Tekst adaptacji i dramaturgia: Elżbieta Chowaniec

Reżyseria i scenografia: Marek Zákostelecký

Tłumaczenie: Piotr Kamiński

Muzyka: Vratislav Šrámek

Ruch sceniczny: Aneta Jankowska

Projekcje multimedialne: Alicja Pietrucka

Obsada: Anna Makowska-Kowalczyk, Grzegorz Borowski, Radosław Kasiukiewicz, Marek Koziarczyk,  Igor Kujawski (gościnnie), Konrad Kujawski, Grzegorz Mazoń, Sławomir Przepiórka

Premiera: 30 września 2017

Fot. materiały Wrocławskiego Teatru Lalek

 

Sonia Bąk (1997)  – studentka drugiego roku edytorstwa i pierwszego roku Studium Kultury i Języka Litewskiego na Uniwersytecie Wrocławskim. Pisze także dla portalu Sztukater.pl; żywo zainteresowana kulturą języka, dziennikarstwem oraz prawem prasowym.