Boska Komedia 2017 - podsumowanie i nagrody redakcji

Boska Komedia 2017 – podsumowanie i nagrody redakcji

Zapraszamy do lektury po-festiwalowych przemyśleń krakowskiej redakcji „Teatraliów” i zapoznania się z naszymi alternatywnymi nagrodami!

Wiktoria Tabak:
Podobno niezbadane są wyroki jury, a podczas tegorocznego festiwalu Boska Komedia zdanie to zyskało na znaczeniu. Trudno zaprzeczyć, że teatr polityczny w Polsce ostatnimi czasy bardzo się rozhulał. Niektórzy twórcy jawnie manifestują swoje stanowiska, a bardziej nadgorliwa część publiczności w każdym ruchu wykonywanym na scenie dopatruje się aluzji do aktualnej sytuacji społecznej. I można myśleć, że trochę w tym kręgu utknęliśmy, że potrzeba zmiany, przeniesienia środka ciężkości na inne obszary… tylko po co? Czy teatr nie jest miejscem do mierzenia się z własnym lękiem i przepracowywania swoistej traumy? Rozumiem i szanuje, że kontekst z pogranicza publicystyki mógł być dla gości zza granicy lekko hermetyczny, niemniej dla mnie są to bardzo ważne nawiązania, które trafnie diagnozują naszą polską rzeczywistość i przez to są nadzwyczaj poruszające. Stąd też wybrane przeze mnie propozycje zwycięzców, nieco różnią się od boskiego werdyktu.

NAJLEPSZA REŻYSERIA: Zew Cthulhu/ Michał Borczuch: za stworzenie hipnotycznego seansu, podszytego perwersją i odsłanianie mechanizmów budzenia się wszelakich lęków.

NAJLEPSZY SPEKTAKL – Chłopi/ Krzysztof Garbaczewski: za łączenie estetyki z pogranicza filmów Andrieja Tarkowskiego i Alejandro Jodorowskiego. Innowacyjne, spojrzenie na naturalistyczną wieś i jej mieszkańców, a także za Klarę Bielawkę w roli kury i Andrzeja Kłaka jako krowę.

NAJLEPSZY ZESPÓŁ – Wesele/ Jan Klata: zespół Narodowego Starego Teatru niejednokrotnie udowadniał swoją wielkość, a Wesele jest swoistą wisienką na torcie w wykonaniu krakowskich aktorów. Łzy same cisną się do oczu, gdy ta nieprawdopodobnie utalentowana grupa artystów wychodzi do braw. To jeszcze nie koniec! – chce się krzyknąć.

NAJLEPSZA ROLA KOBIECA – Sonia Roszczuk/ Żony stanu, dziwki rewolucji, a może i uczone białogłowy: za ukazanie, że teatr jest czymś więcej niż tylko miejscem do wypowiadania wyuczonych kwestii. Zatrważająca improwizacja wymykająca się scenicznej fikcji, ujawniająca prawdziwe emocje towarzyszące rozpadowi tkanki zespołowej powoduje dreszcze na całym ciele.

NAJLEPSZA ROLA MĘSKA – Andrzej Kłak: podczas tej edycji festiwalu udowodnił, że potrafi zagrać naprawdę wszystko! Można go było podziwiać wcielającego się w rozliczne postaci (Fuck… Sceny buntu, Chłopi), jednakże to jego pozakonkursowa kreacja jest tą, której nie da się wymazać z pamięci. Kłak wzniósł się na wyżyny aktorstwa w Procesie Krystiana Lupy. W jednej ze scen widownia mogła niemalże współodczuwać jego emanujący ból – zarówno psychiczny, jak i fizyczny.

NAJLEPSZA MUZYKA I CHOREOGRAFIA – Cezary idzie na wojnę: wspaniale zaaranżowane utwory Claude’a Debussy’ego czy Stanisława Moniuszki w wojskowym tańcu. Performans, w którym po prostu „wszystko gra”!

NAJLEPSZA SCENOGRAFIA I KOSTIUMY – Barbara Ferlak, Ewa Mroczkowska/ Sekretne życie Friedmanów: doprecyzowane pod każdym względem mieszkanie tytułowych bohaterów, czy intrygująco zaaranżowana przestrzeń pozostałych – na co dzień niedostępnych dla zwykłego widza – teatralnych pomieszczeń, oraz realnie odwzorowana moda lat 80. potęguje artystyczne przeżycia.

NAJLEPSZA DRUGOPLANOWA ROLA MĘSKA – Bartosz Bielenia/ Wesele: za wykreowanie bohatera oazowego księdza, którego główną cnotą są pieniądze. Mimo lekkiego humoru, nie zagłusza gorzkiego wydźwięku tej postaci.

NAJLEPSZA DRUGOPLANOWA ROLA KOBIECA – Małgorzata Hajewska-Krzysztofik/ Zew Cthulhu: za intymną rozmowę z Martą Ojrzyńską, pod czujnym okiem kamery, podczas spotkania na kształt terapeutycznego oraz za niepokojący, a zarazem magnetyczny, monolog.

 
Zuzanna Berendt:

Tegoroczny werdykt jury Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Boska Komedia dowodzi, że „spojrzenie z zewnątrz”, którym dysponują jurorzy pochodzący z Egiptu, USA, Korei Południowej, Belgii, Niemiec oraz Brazylii, zatrzymuje się na zupełnie innych elementach panoramy polskiego teatru, niż spojrzenie rodzimych krytyków. Nagrody zostały podzielone, z niewielkimi wyjątkami, między dwa spektakle: Będzie pani zadowolona, czyli rzecz o ostatnim weselu we wsi Kamyk Agaty Dudy-Gracz z poznańskiego Teatru Nowego oraz Sekretne życie Friedmanów Marcina Wierzchowskiego z Teatru Ludowego w Krakowie.

Mimo wyrażonych przez jurorów podczas pofestiwalowego spotkania zastrzeżeń, że polskie spektakle są za długie, a ich twórcy w swoich opowieściach mają potrzebę opowiedzenia historii od Adama i Ewy, przez wszystkie detale, aż do apokalipsy” (słowa Jurriaana Cooimana cytuję za artykułem Pawła Kopecia z „Gazety Wyborczej – Kraków”), nagrodzono właśnie spektakle długie, w których dyskutuje się dylematy moralne najwyższej wagi. Oba wyprodukowano w teatrach znajdujących się poza główną orbitą zainteresowania krytyków i widzów śledzących teatralne „must see”. Jurorzy nagrodzili solidnie opowiedziane historie i mocne kreacje aktorskie.

Idąc za podziałem spektakli ze względu na długość ich trwania, najciekawszą „sekcją” nazwałabym tą, w której prezentowano przedstawienia najkrótsze i najbardziej skromne inscenizacyjnie. Na mojej „Top liście” najwyższe miejsca zajmują Henrietta Lacks Anny Smolar oraz Hymn do miłości Marty Górnickiej, który został nagrodzony za scenografię (Robert Rumas) i kostiumy (Anna Maria Kaczmarska). Oba spektakle są ciekawe formalnie, precyzyjnie skonstruowane i operujące starannie i oszczędnie wybranymi środkami.

Piotr Gaszczyński: 

Werdykt jury Boskiej Komedii z pewnością można uznać za szokujący. Dziwi fakt, że żadna ze statuetek nie trafiła ani do ś.p. Narodowego Starego Teatru, ani na planetę „Garbaczewski”. Nagrodzone przedstawienia i ich twórcy stworzyli wspaniałe spektakle, jednak gdy, zgodnie z hasłem festiwalu mamy teatr w ruinie, międzynarodowi specjaliści mieli niepowtarzalną okazję dać jasny sygnał, że rozumieją sytuację w Polsce, wspierają twórców i doceniają trud i okoliczności, w jakich powstały genialne, a jednak w żaden sposób nienagrodzone przedstawienia.

#Najlepsza produkcja

Chłopi w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego: za niezwykle pomysłową, ekscytującą podróż w głąb natury, odmalowanie fantazmatycznego świata, który już nie istnieje.

#Najlepsza reżyseria

Jan Klata (Wesele): za stworzenie spektaklu, który reżyseruje się codziennie sam, z każdym kolejnym tygodniem nabierając bardziej wyrazistego znaczenia.

#Najlepszy Zespół

Triumf Woli: za zbudowanie poczucia wspólnoty zarówno na scenie, jak i na widowni ludzi z zupełnie różnych światów, co w życiu codziennym wydaje się wręcz niemożliwe.

#Najlepsza rola kobieca:

Magdalena Koleśnik (za rolę Jagny w Chłopach): za naturalność, bezkompromisowość i subtelną cielesność, która staje się osią spektaklu, wypadkową działań innych bohaterów.

#Najlepsza rola męska

Grzegorz Falkowski (za rolę Henryka w Ślubie) za fenomenalne zabawy formą oraz dyscyplinę w prowadzeniu roli.

#Najlepsza muzyka i choreografia:

Teoniki Rożynek i Anna Godowska (Hymn do miłości) za niepokojącą i niebezpiecznie bliską perspektywę „marszowej” rzeczywistości, stworzenie nastroju grozy i bezradności wobec krzyczącego tłumu.

#Najlepsza drugoplanowa rola męska

Arkadiusz Buszko (Ślub) za perfekcyjnie opanowanie języka, którym można zniszczyć wszystko wokół siebie lub zbudować alternatywną rzeczywistość.

#Najlepsza drugoplanowa rola żeńska

Joanna Matuszak (Ślub): za świetne odnalezienie się w onirycznym świecie dramatu, sprawne dryfowanie na granicy parodii i tragizmu. 

Agnieszka Dziedzic

Trochę niezręcznie przyznawać nagrody, kiedy widziało się zaledwie malutki wycinek festiwalowych prezentacji, w dodatku tych, które nie brały udziału w konkursie. Kluczem, którym się tutaj kierowałam, była chęć wskazania na teatry/osoby, które obserwuje od dawna, a którym swoimi nominacjami chciałabym podziękować za to, że są i tworzą.


NAJLEPSZA PRODUKCJA:
Trzy siostry/sztuka na wynos. Za udowodnienie, że to co w teatrze najpiękniejsze rodzi się poza mainstreamem, bez wielkiego budżetu. A także za to, że klasykę można czytać nieklasycznie, a jednocześnie bez zabiegów chirurgicznych na tekście.

NAJLEPSZA REŻYSERIA: Dariusz Starczewski za Trzy siostry. Za reżyserię poszukującą i zarazem pokorną wobec ego.

NAJLEPSZY ZESPÓŁ: Narodowy Stary Teatr za całokształt. Za bycie zespołem mimo wszystko.

NAJLEPSZA ROLA KOBIECA: Anna Siek za rolę Iriny w Trzech siostrach. Za to, że odczarowała postać z papierowości, a w zamian oczarowała widownię swoją osobowością sceniczną.

NAJLEPSZA ROLA MĘSKA: Jerzy Światłoń za rolę Chłopa w Rabacji. Za bycie aktorskim kameleonem.

NAJLEPSZA MUZYKA I CHOREOGRAFIA: Maćko Prusak (choreografia) i Dawid Sulej Rudnicki (kierownictwo muzyczne i aranżacje) za Do DNA. Za żywiołowość, autentyczność i wspieranie ducha zespołowości.


NAJLEPSZA SCENOGRAFIA I KOSTIUMY: Mirek Kaczmarek/ Rabacja. Za umiejętność uczynienia ze scenografii i kostiumów wielowarstwowej metafory.

Maciej Guzy

Najlepszy spektakl – Cezary idzie na wojnę (reż. Cezary Tomaszewski) // za umiejętność stawiania przenikliwych diagnoz ubranych w ironiczną i przezabawną formę

Najlepsza reżyseria – Jan Klata // za stworzenie precyzyjnej konstrukcji Wesela, która mimo zachwiania fundamentów Starego Teatru, wciąż daje radę udźwignąć oczekiwania publiczności

Najlepszy zespół – Zespół Narodowego Starego Teatru // za Triumf Woli i Wesele, w których możemy obserwować świadectwo siły i potencjału, które ma w sobie zagrożony rozpadem krakowski zespół

Najlepsza rola kobieca – Magdalena Koleśnik   // za zbudowanie niedającej się zapomnieć kreacji Jagny w Chłopach, na podstawie tekstu, o którym zapomnieć dużo łatwiej

Najlepsza rola męska – Grzegorz Falkowski // za niezwykle świadome i intelektualne podejście do zadań aktorskich stawianych przez Augustynowicz i Gombrowicza

Najlepsza muzyka i choreografia – Teonika Rożynek i Anna Godowska // za wkład pracy włożony w opanowanie nieopanowanego

Druga najlepsza rola kobieca – Sonia Roszczuk // za budzące przerażenie przekonywanie o braku siły sprawczej teatru

Drugoplanowa rola męska – Andrzej Kłak // za krążenie między rolą buntownika i krowy, a w międzyczasie  znalezienie czasu na pozakonkursowy Proces Lupy

Wyróżnienie: Jolanta Janiczak za tekst do spektaklu Żony stanu, dziwki rewolucji, a może i uczone białogłowy oraz cały spektakl bydgoskiego teatru.

Karolina Ścigała:

Najlepszy spektakl: Chłopi, za zbudowanie świata jednocześnie metaforycznego i dosadnego oraz za rozszerzenie oddziaływania opowieści o zamkniętym środowisku wsi.

Najlepsza reżyseria: Anna Augustynowicz, za wyrafinowaną i znacznie odróżniającą się spośród reszty, stylistykę.

Najlepsza rola męska: Grzegorz Falkowski (Henryk w Ślubie), za precyzję w dopracowaniu roli i aktorską dojrzałość.

Najlepsza rola kobieca: Agnieszka Różańska (Widząca w Będzie pani zadowolona, czyli rzecz o ostatnim weselu we wsi Kamyk), za zaawansowaną transformację sceniczną.

Najlepsza scenografia: Dorota Nawrot (Zew Cuthulhu), za estetyczny obraz sceniczny umożliwiający wprowadzenie wielości form wyrazu.