Ballada o Jiřim „The Orel” Rašce (Salto w tył)

Ballada o Jiřim „The Orel” Rašce (Salto w tył)

Za co kochamy czeską kulturę? Chociażby za niezwykłe, słodko-gorzkie podejście do człowieka, świata, życia. Za ironię i podszyty melancholią absurd. Oczywiście można powielać jeszcze wiele schematów, wyświechtanych frazesów na temat zdolności do opowiadania historii przez naszych sąsiadów.. Lepiej jednak sprawdzić, jak realizują się one na scenie. A taka okazja nadarza się w Teatrze Ludowym w Krakowie. Salto w tył to spektakl bazujący na reportażach Oto Pavla – opowieści o niezwykłych postaciach czechosłowackiego sportu, układające się w jedną wielką historię o marzeniach ogląda się z dużą przyjemnością z kilku powodów.

Po pierwsze: postacie. Kiedy aktorzy czują tekst, angażują się w swoje role, po prostu „je lubią”, to ta energia zawsze przenosi się na widownię. W tym wypadku, co zdarza się niezmiernie rzadko, nikt nie odstaje od reszty. Każdy z bohaterów ma swój własny, indywidualny sposób na przykucie naszej uwagi, przy czym jako wspólnota, budują oni „czeski film” ze wszystkimi skojarzeniami, które przynosi to sformułowanie. Centrum rzeczywistości spektaklu stanowi typowa gospoda, do której możemy zajrzeć u naszych południowych sąsiadów. Barman (Maciej Namysło) ze stoickim spokojem po raz setny próbuje zamknąć lokal, wykładając krzesła na stoły, a że jest to zadanie karkołomne, wręcz niemożliwe ,, pokaże dalszy ciąg przedstawienia. Knajpa pełni funkcję miejsca towarzyskich spotkań, przystanku w przerwie podczas treningów kolarskich (Piotr Piecha, Karol Polak), ale przede wszystkim jest miejscem pracy samego Oto Pavla, wymienionego w obsadzie jako Ostatni Gość (Kajetan Wolniewicz). Za jego sprawą, cichą obecnością w gospodzie, gdzie nieustannie coś notuje, historie ożywają z taką intensywnością. Pomimo tego, że na scenie pojawia się wiele sportowych gwiazd sprzed lat, takich jak Emil Zatopek (Paweł Kumięga) czy Ewa Bosakowa (Weronika Kowalska). główną osią spektaklu są przygody słynnego skoczka narciarskiego Jiřego Raški (Cezary Kołacz) – marzyciela, który zapragnął zostać złotym medalistą olimpijskim.

Perypetie, które spotykają młodego sportowca mogłyby posłużyć za scenariusz komedii. To drugi powód, dla którego oglądanie Salta w tył jest przyjemnością – widzowie mają szansę zetknąć się z całą paletą groteskowych sytuacji przedstawianych w charakterystyczny dla kultowych czeskich filmów sposób. Suma sekwencji, zmian, przeobrażeń bohaterów, ich metamorfoz, sprawia wrażenie kolejnych kadrów montowanych na naszych oczach w różnych konfiguracjach. W ciągu niespełna dwóch godzin zdążymy przejść przez historię Czechosłowacji, dwie olimpiady, jedne mistrzostwa świata, kilka krajów (z czego opowieść o Norwegii jako kraju reniferów i śnieżnych ludzi mówiących w śmieszno brzmiącym języku jest absolutnym komediowym majstersztykiem) i wiele innych momentów ważnych, tragicznych i wzruszających w najnowszej historii naszych sąsiadów.

Trzeci powód to reżyseria. Maćko Prusak, znany szerokiej publiczności z licznie zrealizowanych choreografii, przesunął akcenty spektaklu w kierunku scenicznego ruchu Aktorzy bardzo sprawnie wykonują powierzone im zadania taneczne, świetnie wychodzą im synchroniczne sekwencje, w których wymagana jest precyzja wykonania i odpowiedni timing.. Bohaterowie często wyrażają siebie dwuetapowo: niejednokrotnie zaraz po wypowiedzianych słowach inscenizuje się je ruchem. Słowo splecione jest z ciałem np. gdy główny bohater marzy o tym, by czuć się w powietrzu jak ryba w wodzie. Zespół Ludowego dał się poznać od muzycznej, musicalowej wręcz strony, co było niezwykle zaskakujące.

Salto w tył można polecić nie tylko tym, którzy uwielbiają czeską kulturę, ale również wszystkim niezaznajomionym ze światem spod znaku rodziny Homolków. Lekko, ironiczne, śmieszno i wzruszająco. Dla mnie bomba.

Piotr Gaszczyński, Teatralia Kraków

Internetowy Magazyn Teatralia numer, 240/2018

Ota Pavel

Salto w tył

przekład: Justyna Wodzisławska

scenariusz i adaptacja: Marta Giergielewicz

reżyseria i choreografia: Maćko Prusak

opracowanie muzyczne: Marta Giergielewicz, Maćko Prusak

scenografia: Andrzej Witkowski

światła i projekcje: Bartłomiej Sowa

asystent reżysera: Piotr Piecha

inspicjent/sufler: Martyna Rezner

obsada: Patrycja Durska (Księżna, Żołnierz, Działaczka, Oszczepniczka) ; Weronika Kowalska (Akrobatka, Gawron, Vlasta, Anioł) ; Beata Schimscheiner (Pani Anička, Stewardessa, Prezenterka) ; Cezary Kołacz (Jiři Raška) ; Paweł Kumięga (Żołnierz, Gawron, Skoczek, Bjorn Virkola, Biegacz) ; Wojciech Lato (Żołnierz, Pająk, Szumawski, Skoczek, Komentator) ; Maciej Namysło (Barman, Pstrąg, Krawiec, Trener Remsa) ; Piotr Piecha (Cyklista, Urzędnik, Pan Blaszka) ; Karol Polak (Cyklista, Żołnierz, Gawron, Działacz, Burmistrz Innsbrucku, Król Olaf, Generał de Gaulle) ; Kajetan Wolniewicz (Ostatni Gość)

premiera: 21 kwietnia 2018

fot. materiały Teatru Ludowego

Piotr Gaszczyński (rocznik 1987) – absolwent filologii polskiej i teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nauczyciel, miłośnik groteski pod każdą postacią, dyrektor Szkoły Podstawowej im. św. Joanny Molli w Krakowie. W „Teatraliach” publikuje od 2010 roku.