zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Eksplozja portugalskiego temperamentu

Nie spodziewałam się, że kolejna festiwalową perełkę odkryję tak szybko. I to błyszczącą takim blaskiem. Gdy siedziałam zapatrzona w portugalskich tancerzy, po głowie kołatała mi się jedna myśl: to jest piękne! A wytańczyli... odwieczny dylemat emigranta.

"Entre a necesside e o medo", czyli "między koniecznością a lękiem" - tytuł ten znakomicie oddaje sens spektaklu. Jego osią fabularną jest wielka migracja i zjawisko różnic kulturowych w Portugalii przełomu lat 70. i 80. Spektakl ukazuje pewien tok rozumowania - każdy ma prawo do godnego życia, brak pracy powoduje konieczność podróży do innych zakątków ziemi, a ich odmienność i niepewność jutra - rodzi strach. I tu, targany wątpliwościami człowiek musi podjąć decyzję - zostać, czy jechać? Żyć w ubóstwie, czy w wyobcowaniu? Ta presja konieczności trudnego wyboru przedstawiona jest znakomicie.

Między koniecznością a lękiem COMPANHIA DE DANCA DE ALMADA Portugalia

"Entre a Necessidade e o Medo"
("Między koniecznością a lękiem")

Tancerze pokazali, jak w trudzie i znoju pracy rodzi się ta decyzja. Zmuszony do wyjazdu mężczyzna ciągnie na sznurku walizkę, jego partnerka nie pozwala mu odejść, przywiązuje się do niej. Scena ta rozgrywa się w całkowitym milczeniu, przy pustej scenie. Nasze oczy skierowane są tylko na tych dwoje. Ich pantomimiczna kłótnia wygląda zabawnie, ale jest też przepełniona dramatyzmem. Ostatecznie, w symbolicznym geście rozpaczy i konieczności, mężczyzna przywiązuje do siebie walizkę i odchodzi. Nie ma wyboru. Odtąd walizka staje się ważnym elementem scenografii, naszym oczom ukazuje się bowiem kolejny etap - podróż. Najpierw widać tylko walizki, później całych tancerzy, przesuwają się z nimi po scenie, choć jeszcze zdają się walczyć z nimi, jako z symbolem tej niechcianej wędrówki. Ich taniec jest dynamiczny, żywy, pełen południowego temperamentu. Ta szalona podróż prowadzi nas do miejsca przeznaczenia, obcego kraju.

Wspaniale zaakcentowana została odmienność, anonimowość i zagubienie - poprzez użycie masek. "Tutejsi" mają czerwone maski, imigrantka - białą. Zakłada ją, bo chce dopasować się do reszty, nadal jednak różni się od nich. Zamaskowane postaci są poważne, niewzruszone niczym kamień. Kobieta próbuje wybudzić je z tego odrętwienia. Jednak każda ożywiona przez nią postać odchodzi, wyobcowanie bohaterki zmieniając w przerażającą samotność.

Urzekło mnie zakończenie, tonujące nieco patetyczny nastrój. Wokół bohaterki tańczą postaci, których ruchy i okrzyki sugerują kraj ich pochodzenia. To przezabawna scena, będąca znakomitym ukoronowaniem spektaklu, który na przemian bawił i wzruszał. Choreografia Nuno Gomesa była idealnie zgrana z urzekającą muzyką i uwypuklona doskonałą grą światła.
Gomes ujął swój spektakl w trzech słowach - adrenalina, emocje, interpretacja. Podpisuję się pod tym bez wahania.

Agnieszka Misiewicz
Teatralia Poznań
24 sierpnia 2009

Companhia de Danca de Almada (Portugalia)
"Entre a Necessidade e o Medo" ("Między koniecznością a lękiem")
choreografia: Nuno Gomes
muzyka: Maria del Mar Bonnet, Anthony and the Johnson's, Sara Tavares, Hotel Costes
światło: Pedro Machado
dźwięk: José Pacheco
zdjęcia: José Figueira
tańczą: Alexandrina Nogueira, Débora Queiroz, Nuno Gomes, Hugo Marmaleda, Maria Joao Mirco, Perrine Gabrielsen, Ricardo Ambrózio
VI Międzynarodowy Festiwal Teatrów Tańca poświęcony pamięci Piny Bausch, Poznań 15-22 sierpnia 2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen