Hamlet Guitar Hero
Aktorzy na scenie naśladują aktorów na ekranie. Wśród nich wyróżnia się rudowłosy Hamlet, który nie najgorzej pasuje do tego iście postmodernistycznego widowiska.
W roku 1964 John Gielgud wystawił na Broadwayu "Hamleta". Tytułową rolę zagrał Richard Burton. Nagrane na żywo przedstawienie pokazywano w 2000 amerykańskich kinach przez zaledwie dwa dni. Z archiwalnych materiałów śmiało korzysta The Wooster Group, która przypomina publiczności zarejestrowane jeszcze w czerni i bieli nagranie, przeważnie naśladując wiernie wydarzenia na dużym ekranie. Oprócz - stanowiącego tło dla poczynań aktorów - dużego ekranu na scenie znalazł się również mniejszy monitor, w którym można się przyjrzeć mimice twarzy artystów stojących akurat przy mikrofonie. Odtwórczym wyczynom aktorów sekundują ruchome elementy scenografii, naśladujące ruchy kamer Czyżbyśmy mieli do czynienia z wierną imitacją, z zacną, aczkolwiek nieco nudnawą pracą historyka, który z materialnych strzępów buduje obraz przeszłości? Czy może z nastaniem nowej dyscypliny artystycznej, którą określiłbym mianem aktorstwa synchronicznego? Czy raczej ze świadomym gestem odtwórczym? Spróbujmy odegrać klasyczną broadwayowską adaptację raz jeszcze! Czy też kierowano się zasadą: zobaczymy, co z tego wyjdzie, przecież nic dwa razy się nie zdarza, więc jeśli popełnimy powtórzenie, wyniknie z tego jakaś różnica.
Nie wiem, co kierowało Elizabeth LeComte, kiedy decydowała się na taką, a nie inną koncepcję spektaklu, ale jednego nie jestem w stanie jej odmówić. Rudowłosy Hamlet (Scott Shepherd) jest energiczny, chwacko wymachuje białą bronią, a doczepiona sukienka, przypominająca szkocki kilt wyróżnia go na tle innych aktorów. Bodajże najsłynniejszego szekspirowskiego bohatera często porównuje się do przeżywającego egzystencjalne rozterki nastolatka. Od kilkudziesięciu lat ulubionym zajęciem nastolatków jest naśladowanie wybitnych osobistości szklanego ekranu. Chociażby popularnych w drugiej połowie dwudziestego wieku muzyków rockowych, takich jak wokalista zespołu Sex Pistols Johnny Rotten, który w jednym z wywiadów przyznał, że w budowaniu swojego scenicznego wizerunku odwoływał się do dokonań charyzmatycznych angielskich aktorów odtwarzających kolejnych Henryków z Szekspirowskich kronik prezentowanych w telewizji BBC. Natomiast scenografia stworzona na okoliczność spektaklu przypominała mi otoczkę firmowanej na początku lat dziewięćdziesiątych przez zespół U2 ZOO TV. Nagromadzenie ekranów, podwojenie pokazywanych scen sprawia, że naśladujący swoich wielkich poprzedników aktorzy nie starają się za nadto utrzymywać kontaktu z publicznością. Zdarza się, że odtwórcy głównych ról zatrzymają akcję dyktującego ich ruchy filmu, jakby podkreślając, iż grają pod wyraźnym wpływem konkretnych inspiracji. Natężenie takich przerw potęguje się zwłaszcza podczas scen poprzedzających "teatr w teatrze", mający na celu wywołanie wyrzutów sumienia u króla Klaudiusza.
Socjologowie powtarzają, że "doświadczamy życia zapośredniczonego przez media". Współczesny człowiek nie tylko jest biernym konsumentem szumu informacyjnego, ale również zajmuje się z wielkim upodobaniem zabawkami kreującymi rzeczywistość. Zastosowanie ponowoczesnych urządzeń prowokuje do postawienia postmodernistycznych pytań o powtórzenie i różnicę, to samo i inne, kopię i oryginał, czy hiperrzeczywistość symulakrów, o których rozprawiał Baudrillard. W związku z tym, zaryzykowałbym opinię porównującą przedsięwzięcie nowojorskiej grupy do gry na playstation. Nie zamierzam tutaj nikogo deprecjonować, skoro niemałe sumy zgarniają nie tylko znani piłkarze, lecz również naśladujący ich poczynania najlepsi gracze trenujący na konsolach. Patrząc jednak na zawadiackiego Shepherda zastanawiam się, czy gdzieś nie organizują turniejów specjalizujących się w "Guitar Hero". Pomimo wszystkich intertekstualnych smaczków, w jakie zapewne obfituje to niezwykłe widowisko, nie byłbym specjalnie skory do obejrzenia go ponownie.
Michał Wróblewski
Teatralia Trójmiasto
20 sierpnia 2009
The Wooster Group (Nowy Jork, USA)
William Shakespeare
"Hamlet"
reżyseria: Elizabeth LeCompte
przestrzeń: Ruud Van Den Akker
światło: Jennifer Tipton i Gabe Maxson
dźwięk: Geoff Abblas, Joby Emmons. Matt Schloss, Matt Tierney, Omar Zubair
wideo: Reid Farrington i Andrew Schneider
kostiumy: Claudia Hill
kierownik produkcji: Bozkurt Karasu
asystent reżysera: Teresa Hartmann
dyrektor techniczny: Aron Deyo
walki: Felix Ivanov
ruch: Natalie Thomas
obsada:
Hamlet: Scott Shepherd
Klaudiusz, Marcellus, Duch ojca Hamleta, Grabarz: Ari Fliakos
Gertruda, Ofelia: Kate Valk
Poloniusz: Roy Faudree
Laetas, Rosencrantz, Guildenstern, Aktor: Casey Spooner
Bernardo, Rosencrantz, Guildenstern, Aktorka, Ozyryk: Daniel Pettrow
Pielęgniarka: Dominique Bousquet
Posługacz, Żołnierz, Poręcz: Alessandro Magania
XIII Festiwal Szekspirowski, Gdańsk 1-10 sierpnia 2009 r.