Młodość zaklęta w czasie
Wydawałoby się, że w obecnym poczuciu humoru Polaków nie ma miejsca na poezję, prozę, literaturę piękną, chwile literackich uniesień. Prześmiewcze skecze odnoszące się do ustroju politycznego, władzy czy stereotypów wypełniają dziś kawiarenki, imprezy okolicznościowe, a nawet wszelakiego typu strony internetowe. Znalazł się jednak ktoś, kto potrafił uczyć nas i jednocześnie bawić aktualnym przekładem dzieł wielkich mistrzów.
Chciałoby się rzec, że zaledwie wczoraj znana polska aktorka, piosenkarka i bardzo znacząca postać "Piwnicy pod Baranami" raczyła nas swoimi pieśniami do słów znanych poetów. Wykonywała utwory oparte na twórczości między innymi Leśmiana, Witkacego, Szekspira czy Baczyńskiego.
Halina Wyrodek, urodzona 4 kwietnia 1946 roku w Olkuszu od najmłodszych lat pozostawała artystyczną duszą. W 1969 roku ukończyła z wyróżnieniem wydział aktorski na krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i przez przeszło 22 lata pozostawała członkiem zespołu aktorskiego przy Teatrze im. Juliusza Słowackiego. W sezonie 1991/92 roku była aktorką Teatru STU, gdzie zasłynęła talentem w spektaklu obrosłym już legendą "Wariat i Zakonnica" Witkacego, granym ponad 350 razy i wciąż cieszącym się ogromną popularnością.
Artystka, mimo iż do życia podchodziła z dystansem, do swojej pracy zabierała się z wielką powagą i kunsztem. Kreacje, które stwarzała, zawsze wzruszały i pozostawiały trwały, emocjonalny ślad w pamięci widzów. Potrafiła doprowadzić do łez nie tylko ze śmiechu, ale także z głębokiego przeżywania razem z jej postacią tego, co działo się na scenie. Sama aktorka wielokrotnie powtarzała, że teatr ją bawi. Pomimo tego potrafiła odegrać nawet najtragiczniejszą rolę, czym zdobyła szacunek nie tylko wśród kolegów, ale także wśród zawsze licznie zebranej widowni. W środowisku artystycznym było jej wszędzie pełno. W sławetnej, krakowskiej "Piwnicy" zostawiła swój znaczący ślad znakomitym wykonaniem "Tej naszej młodości", do której słowa ułożył Tadeusz Śliwiak, natomiast muzykę Zygmunt Konieczny. Z biegiem czasu utwór ten stał się jednym z hymnów kabaretu i stałym elementem jego programów.
Wyrodek nie kryła swojej wyjątkowej sympatii do filmu - niestety nie doczekała żadnej pierwszoplanowej roli. Grała liczne epizody i postaci drugoplanowe, m.in. w "Vincim" Juliusza Machulskiego, czy w "Zmorach" Wojciecha Marczewskiego. Gościnnie pojawiła się także w polskim serialu komediowym "Świat według Kiepskich". Być może właśnie dlatego nie była zbyt rozpoznawalna w świecie medialnym. Mimo tego jej dorobek artystyczny świadczy o jej wielkości, kształtowała bowiem ludzką mentalność, naciskając przede wszystkim na aspekty intelektualne, odkrywając przed widzami swoją duszę, czym wielokrotnie jej się odwdzięczano.
Aktorka zmarła rok temu po długotrwałych zmaganiach z chorobą. Jej śmierć była wielką stratą nie tylko dla ludzi, którzy ją znali, ale także dla tych, którzy choć raz wsłuchiwali się w jej melodyjny głos.
Idąc za słowami Haliny Poświatowskiej z "Koniugacji", które brzmią: "Minąłeś, minęłam, już nas nie ma, a ten szum wyżej to wiatr; on tak będzie wieczność wiał", postarajmy się, aby pamięć o Halinie Wyrodek unosiła się niczym ten wiatr...
Dorota Piotrowicz
Teatralia Olsztyn
12 sierpnia 2009
Rocznica śmierci Haliny Wyrodek.