zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Atak lalek - ANIMO po raz pierwszy

Czy dobry teatr może funkcjonować tylko w wielkim mieście? Festiwal teatralny ANIMO na to pytanie udziela odpowiedzi przeczącej, pokazując, że i prowincja może stać się dobrą przestrzenią dla teatru. W dniach 13 - 18 października w małym mieście Kwidzynie goszczą bowiem teatry lalkowe z całego świata, zgodnie z czterema hasłami: "równość w kulturze", "na prowincji nieprowincjonalnie", "sztuka animacji" oraz "(nie)zależność w kulturze".

Jak rozwinąć te cztery hasła? Równość w kulturze, czyli walka o swoiste równouprawnienie kulturalne, walka z zapóźnieniem i wyludnieniem kulturalnym, mająca na celu upowszechnianie kultury bez względu na wielkość miejscowości czy regionu. Na prowincji nieprowincjonalnie, czyli obalenie mitu prowincji jako miejsca, gdzie nic się nie dzieje, tudzież nic i tak nie znajdzie adresata. Sztuka animacji, czyli koncentracja na szeroko pojętej sztuce lalkarstwa, ukazanie różnych technik animacji. (Nie)zależność od widza, czyli zależność od widza i mecenatu, ale niezależność ideowa i twórcza. I przede wszystkim: zależność od niezależnych teatrów, które na 4. Międzynarodowym 8. Festiwalu ANIMO w Kwidzynie prezentują swoją twórczość.

Pierwszy dzień festiwalu stanowił ciekawą rozgrzewkę przed kolejnymi dniami. Na inaugurację teatralnej uczty przygotowano spektakl "Zbrodnia i kara" wg Heinricha Hoffmana Teatru Figur z Krakowa, oraz film "Kółko i krzyżyk" oznaczony w repertuarze apetyczną zapowiedzią "niespodzianka dla dorosłych".

"Kto zupki nie je, ten umrzeć musi", czyli bajki na dobranoc
Ten, kto przywykł do słodkich bajek, których twórcy stają na głowie, by nie znalazło się w nich choćby ziarnko przemocy, nie powinien sięgać po teksty Heinricha Hoffmana. Jego książka "Der Struwwelpeter oder lustige Geschichten und drollige Bilder für Kinder von 3 bis 6 Jahren" stanowi bowiem serię wierszyków, które autor napisał dla swojego synka, nie znalazłszy odpowiednich utworów w księgarni. Niewiele jednak mają one wspólnego z wesołymi i łagodnymi historyjkami dla dzieci. Na dobranockę materiał nie jest najlepszy, ale w teatrze...

Zbrodnia i kara TEATR FIGUR

"Zbrodnia i kara"

Teatr Figur z Krakowa stworzył spektakl, zatytułowany przewrotnie "Zbrodnia i kara", oparty właśnie na niewinnych bajeczkach Hoffmana. Tytuł pasuje jak najbardziej: każda etiuda pokazuje zbrodnię danego dziecka i, nieuchronnie, karę. Mały Jędruś gapił się w niebo, zamiast patrzeć pod nogi - wpadł do wody. Grześ wyszedł w deszczową pogodę - wicher go porwał. Julek ssał dużego palca - stracił go z rąk, a raczej z nożyczek krawca. Zostają jeszcze przypadki ekstremalne - Michaś, co nie jadł zupki przez pięć dni, szóstego zaś umarł. I Kasia, która zaczęła od zabawy zapałkami, skończyła zaś jako kupka popiołu.

Etiudy te Teatr Figur prezentuje w nader ciekawej formie. Część z nich grana jest w planie żywym, w części natomiast pojawia się technika lalkowa określana mianem tintarameski. Całość ponadto odgrywana jest za ustawionym parawanem, w którym wycięty jest prostokątny otwór, skąd widzowie mogą obserwować akcję. Przemyślana wydaje się choreografia i ruch sceniczny w tej dość małej przestrzeni - aktorzy za każdym razem tworzą nowe układy, nie przeszkadzają sobie, wymijając się i kooperując w sposób sprawny, ale też przyciągający uwagę widza.

Interesujący też jest sposób, w jaki teatr prezentuje same teksty. Przy materiale tego typu, ze stałą narracją ze sceny łatwo można było popaść w rozwleczenie i przegadanie całości, w męczące dłużyzny, ożywiane tylko rytmem wiersza. Tymczasem jednak akcja każdej etiudy toczy się wartko, sprawiając, że spektakl wydaje się trwać tyle, ile właśnie powinien. Główna zasługa leży po stronie różnych fabularnych chwytów, stosowanych w spektaklu. Historię Jędrusia, co wpadł do jeziora, opowiadają rybki mieszkające w tym jeziorze. Godzien uwagi jest ponadto sposób, w jaki są one ukazane, aktorzy bowiem kostium ryby noszą na głowach i to głównie głowami operują przy tworzeniu tych postaci. Epizody Michasia czy Pawełka odegrane są jako zwykłe sceny z płynną fabułą, zaś historię Kasi opowiada nam grupa ludzi, dorosłych i dzieci, recytując kolejne fragmenty wiersza. W efekcie - każda część, każda historia wydaje się inna, choć mechanizm zostaje taki sam: była zbrodnia, musi być kara!

Co do tego Hoffman nie pozostawia wątpliwości. Teatr Figur zaś buduje z jego krwawych historii opowieść groteskową, pełną czarnego humoru, pokazującą szerokie spektrum teatru lalek.

Niespodzianka dla dorosłych
Pod tym hasłem krył się film Emily Hubley "Kółko i krzyżyk", łączący żywy plan i elementy animacji. Matka głównej bohaterki - Mony Peek sprzedaje dom należący jeszcze do nieżyjącego już ojca. Mona nie może sobie z tym poradzić i wtedy właśnie do jej życia wkraczają cztery psy, ukazane w animowanych etiudach, które od tej pory będą siłą wywierającą wpływ na jej życie oraz życie paru innych ludzi w Nowym Jorku.

Zbrodnia i kara TEATR FIGUR

"Zbrodnia i kara"

Mechanizm napędowy tej siły stanowi gra w kółko i krzyżyk, którą toczy cała grupa. Stawka jednak jest nie byle jaka - nie ma wygranych, nie ma przegranych, jest tylko ingerencja w świat ludzi. Dwie figury bowiem zastępowane są przez różne przedmioty, pojawiające się później w życiu bohaterów i zmieniające je w jakiś sposób. Na ten świat przedmiotów właśnie "Kółko i krzyżyk" kładzie akcent - przedmioty ożywiają wspomnienia bohaterów, prowokują ich do działania, z czego bohaterowie nie do końca zdają sobie sprawę. Zupełnie zaś nieświadomi są gry w kółko i krzyżyk, sterującej ich losami.

Mimo tego, że akcja toczy się w Nowym Jorku, film pozwala się wyciszyć, zagłębia się w spokojne zakamarki miasta, koncentrując się na codzienności zwykłych ludzi. To nie jest miasto, jakie znamy z hollywoodzkich megaprodukcji. To jedno z wielu zwykłych miejsc na całym świecie, gdzie żyją tacy sami jak gdzie indziej ludzie. Żadnych gwiazd, skandali, zbrodni czy drapaczy chmur - po prostu ludzka codzienność i ludzka potrzeba bycia z kimś innym.

"Kółko i krzyżyk" z humorem podchodzi zatem do ludzkich mrzonek o własnej niezależności i samostanowieniu, ukazuje człowieka jako istotę funkcjonującą na przecięciu różnych rzeczywistości: świata własnych emocji, świata wspomnień, świata innych ludzi, a może też świata sił, z których nie zdaje sobie nawet sprawy. Nie obnaża jednak błędności tego myślenia gwałtownie, nie krytykuje ani nie potępia - w ciepły i poetycki sposób odmalowuje ludzkie losy i uczucia, wskazując gdzieś pomiędzy kolejnymi obrazkami, że może nie wszystko tak zupełnie od nas zależy.

Sylwia Grygorowicz
Teatralia Białystok
14 października 2009

Teatr Figur
"Zbrodnia i kara"
wg Heinricha Hoffmana
reżyseria, scenariusz, scenografia i lalki: Filip Budweil
muzyka: Gilbert Gabriel
obsada: Agata Sroka, Kinga Wilczyńska, Dagmara Żabska, Tadeusz Dylawerski, Wojciech Terechowicz, Hubert Michalak

"Kółko i krzyżyk"
reżyseria: Emily Hubley

4. Międzynarodowy 8. Festiwal ANIMO, 13 - 18 października 2009 r. Kwidzyn.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen