By nie być słomką w wodospadzie
Ruszyła kolejna odsłona festiwalu Młody Teatr Niezależny w poznańskich Ósemkach. Teatr to może i młody, ale doświadczony i uznany. Z pewnością także niezależny, mówiący głosem pewnym i donośnym. Tym razem - głosem charyzmatycznej Agnieszki Kołodyńskiej.
Kołodyńska, artystka współpracująca na stałe m.in. z Teatrem Porywacze Ciał i Teatrem A Part wkracza na scenę z wielką misją. Chce stworzyć "Happy New Day", szczęśliwy nowy dzień, chwilę, od której będziemy patrzeć na świat inaczej. Z wielką wrażliwością i jeszcze większą ironią opowiada o otaczającym nas świecie. Nakreśla obraz człowieka - malkontenta, niepotrafiącego cieszyć się życiem, cierpiącego na "psychosomatyczną kurwicę egzystencjalną".
Dostrzega potrzebę zmiany tego nastawienia, jednocześnie wyśmiewając cud-metody, które mają sprawić, że na świat będziemy patrzeć przez różowe okulary. Szczęścia nie dadzą przecież śpiewające i wywijające nóżkami maskotki, nie da go lot w kosmos dla wybrańców losu, nie można też sprowadzić go do kolorowego rysunku: słoneczka, chmurki, kwiatka, serduszka. By nas o tym przekonać, sięga po całą gamę rozwiązań scenicznych. Są więc piosenki, ckliwe opowiastki o trudnym dzieciństwie, czy talk show przypominający terapię. Mimo tak różnorodnych konwencji, artystka ani na moment nie traci kontroli nad spektaklem. Znakomicie odnajduje się we wszystkich wcieleniach, przez cały czas utrzymuje świetny kontakt z widzami. Swoją barwną osobą wypełnia całą przestrzeń, w zależności od charakteru sceny zmieniając elementy scenografii i kostiumu. Znakomicie poprowadzone zostało oświetlenie, które oddaje zmienny klimat spektaklu i odpowiednio eksponuje postać aktorki. Czy, gdy zatrzymuje się stoper odmierzający czas niezbędny do naszej zmiany, czuje się ona inna? Nie sądzę. Ale nie sądzę też, by autorom "Happy New Day" o to chodziło. Poprzeczki przecież nie opadną nagle, a dołki nie zakopią się same, ale nie w tym rzecz. Chodzi o to, by nie być biernym i nie łamać się z byle powodu. By nie być słomką w wodospadzie. Szczęście jest wokół nas, musimy tylko chcieć je dostrzec. Bo, powtarzając za Szekspirem motto spektaklu, "I tak, źle czyniąc, siebie porzucimy,/ Chcąc być kimś innym, a w zamiarze takim/ Pycha nas czyni nikczemnie zmiennymi,/ Gdyż mając wiele, dręczymy się brakiem,/ Zwąc to, co mamy, głupstwem lada jakim;/ Dobra swe, które rzucamy bezmyślnie,/ W nicość zmieniamy, chcąc mnożyć przemyślnie".
Agnieszka Misiewicz
Teatralia Poznań
9 października 2009
Stowarzyszenie "Scena Babel"
Agnieszka Kołodyńska (Olsztyn)
"Happy New Day"
scenariusz: Nela Vigil
reżyseria: Agnieszka Kołodyńska i Jose Iglesias Vigil
muzyka: Jarek Kordaczuk
konsultacje choreograficzne: Tatiana Asmółkowa
obsada: Agnieszka Kołodyńska
III Festiwal Młody Teatr Niezależny - cz. II w Teatrze Ósmego Dnia w Poznaniu, 7-10 października 2009 r.