Dziejmy się!
co to jest happening?
Happening, w tłumaczeniu z angielskiego 'zdarzenie', narodził się w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia z potrzeby tworzenia sztuki niczym nieskrępowanej, nieograniczonej żadnymi konwenansami i formalnościami, z potrzeby posiadania pełni wolności artystycznego działania.
Stał się alternatywą dla skostniałego teatru i trzeba przyznać, że alternatywną dość wstrząsającą, przesiąkniętą buntem, uciekającą się do radykalnych form wyrazu, nieprzewidywalną i nieokiełznaną. Jednak nader szybko zatracił swą zdolność do szokowania i przestał być kojarzony z terenem absolutnej wolności twórczej - bowiem, w XX wieku wszystkie dziedziny sztuki wolność sobie wypracowywały starannie i happening na ich tle nie okazał się być niczym nowym.
Zresztą, na ile happening można zaliczyć do sztuki, zwłaszcza takiej pisanej przez duże S, jest kwestią sporną od samego początku. Postulowane przez happenistów hasło, że artystą może być absolutnie każdy, bez względu na posiadany talent i umiejętności, postawiło artystyczną wartość happeningu pod sporym znakiem zapytania - znajdując oczywiście swoich zwolenników i zagorzałych przeciwników.
Krasnal - pomnik Pomarańczowej Alternatywy we Wrocławiu. Zainicjował on późniejsze pojawianie się krasnoludków w całym mieście. Jest to nawiązanie do akcji z lat 80tych, gdy PA malowała Krasnoludki na murach miasta, nawiązując m.in. do działalności holenderskiej Partii Krasnoludków.
Jednak jest coś, co sprawia, że happening wyróżnia się na tle wszelkich działań artystycznych i okołoartystycznych, i czyni go ich ważnym elementem. Jest to zniesienie granicy pomiędzy sztuką (jeśli za takową zechcemy go uważać) a życiem codziennym. Jest to podniesienie życia do rangi sztuki i zdegradowanie sztuki do poziomu codzienności - dzięki czemu happening może oddziaływać bezpośrednio na widza - uczestnika, wdzierać się w jego rzeczywistość bez zapowiedzi i dostarczać nowych, niespodziewanych wrażeń.
To, co udało się osiągnąć happenistom na stałe, to pewna istotna funkcja happeningu, jaką, w moim przekonaniu, jest zmienianie zastanych schematów społecznych i międzyludzkich - skłania ludzi do zachowań niecodziennych, do wejścia w relacje z przypadkowymi ludźmi. Wyzwala człowieka z zahamowań psychicznych, normalizuje dziwność. Ponadto happening swobodnie żongluje konwenansami, utartymi schematami zachowań i niejako wciela w życie nowe porządki. Zderza zwyczajność zdarzenia z niezwyczajnymi okolicznościami. Bo to, co jest jego przedmiotem się wydarza naprawdę i realnie. Nie jest grą, nie jest zaplanowaną sekwencją wydarzeń. Dzieje się, po prostu się zdarza.
Z punktu widzenia formalnego, happening jest formą działania, nie posiadającą fabuły, wcześniej aranżowaną, ale zdającą się w dużej mierze na przypadek i improwizację, niczego nie przedstawia, nie posługuje się rolami, nie wprowadza postaci. Powtarzając za Tadeuszem Pawłowskim, happening jest pewną strukturą złożoną z przedmiotów, które to przedmioty związane są ze sobą siecią relacji przestrzennych, czasowych, ruchowych, dźwiękowych, etc. Przy czym za przedmiot rozumie się tu zarówno użyte podczas happeningu przedmioty, jak i ludzi biorących w nim udział, a także miejsce akcji, oraz samych widzów - uczestników. Pozbawiony jest funkcji niesienia informacji i często jest awerbalny - nie posługuje się tekstem. Jest natomiast tworem polisemicznym - do głosu dochodzą w nim wszelkie dziedziny sztuki odpowiednio przetworzone - od teatru począwszy, na poezji kończąc.
"Happening to poezja wyrwana z cmentarza zapisanej strony, to malarstwo wyzwolone z pęt płótna, które poddaje się obróbce i malowaniu, to psychodrama, lecz bez mechanizmów prania mózgu, to teatr obalający granice, dzielące rodzaje sztuki" - jak twierdził Lebel.
Definiowanie happeningu jest trudne, trudności pojawiają się już w nazewnictwie (happening czy performance? a może po polsku widowisko?, etc.) i z całą pewnością w literaturze można spotkać zupełnie inne definicje tego zjawiska, inne jego interpretacje. Nie mniej, to tak rozumianym happeningiem będziemy się zajmować się w tym miejscu.
happening w teatraliach
Narodził się bowiem pomysł, aby naszą działalność teoretyczną ubarwić wydarzeniami praktycznymi - dlatego przy Teatraliach powołuje się do życia - grupę happeningową. Grupę, której zadaniem będzie "skapnąć w miasto kolorem" - wyprowadzić sztukę i teatr na ulicę, zaczepić nią przechodniów, "poistnieć" przez chwilę w sposób niewirtualny, ale namacalny i oglądalny. Happeningi realizowane będą wg autorskich pomysłów - w cyklach tematycznych, a następnie tutaj opisywane i ilustrowane. Przyjrzymy się z bliska i ze wszech stron happeningowi - sprawdzimy, jakimi dokładnie rządzi się prawami, jak powstaje, jak się wydarza, jakie niesie ze sobą konsekwencje, z jakimi spotyka się reakcjami i jakie napotyka trudności. Zbadamy, czym owocuje, co daje jego uczestnikom, czy potrafi odmienić oblicze miasta, czy i w jakich okolicznościach staje się sztuką. To wszystko weźmiemy na warsztat i liczymy na Wasze zainteresowanie.
Wszystkich chętnych do współuczestnictwa proszę o kontakt: happening@teatralia.com.pl
Katarzyna Mazur
Redaktor Działu Happening
18 października 2008