Dozwolone od lat 10

Można by w wysublimowany sposób pisać o prostocie, rozpisywać się o oszczędności środków, przejrzystości, ale też niejednoznaczności obrazu. Można by, lecz zacznę prosto, banalnie i trywialnie, ale koniecznie. Po co i dla kogo zarejestrowano "Spowiedź w drewnie"? Jeśli tylko dlatego, że był to do tej pory klasyk polskiego teatru lalkowego jeszcze nie pokazywany w telewizji, to chyba niewystarczający powód, gdyż efekt rozczarowuje.

Zanim zdecydowano się zaprezentować spektakl "Spowiedź w drewnie" z Teatru Lalki i Aktora w Opolu, widzom zgromadzonym przed telewizorami, zdążył on zdobyć sobie nie tylko spore uznanie publiczności, ale także nagrody, między innymi Główną Nagrodę na XXIII Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Lalek w Opolu. Do tej pory historia świątkarza, strugającego ostatnią rzeźbę, spowiadającego się jednocześnie ze swego życia, na której oparty jest spektakl, nazywana była klasykiem polskiego teatru lalkowego, nigdy jednak nie pokazanym w telewizji.

Po obejrzeniu "Spowiedzi w drewnie", nurtuje mnie tylko jedno pytanie. Czy to błąd w czołówce programu, czy też spektakl ten naprawdę adresowany jest do dzieci, a jeśli tak to do jakich? Informacja w opisie przedstawienia, iż przeznaczony jest dla dzieci powyżej 10 roku życia, niewiele wyjaśnia. Być może się mylę, z pewnością jestem naiwna, ale w swojej nieświadomości nieśmiało przypuszczałam, że rejestracja spektaklu i wyemitowanie go na łamach telewizji ma, przynajmniej między innymi, na celu zainteresowanie widza teatrem, zaciekawienie tego typu programem kulturalnym w ramówce telewizji, czy wreszcie zachęcenie do wybrania się do teatru, zwłaszcza jeśli kierowany jest do dzieci. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że najnowsza premiera Teatru Telewizji takiej funkcji nie spełnia.

Spowiedź w drewnie. Żywoty świętych OPOLSKI TEATR LALKI I AKTORA IM. A. SMOLKI

"Spowiedź w drewnie. Żywoty świętych"

Zaraz zapewne podniosą się głosy, iż nie do teatru należy spełnianie "jakiś tam" funkcji, że skupia się on na sztuce przez wielkie "S". Prawdą jest, iż artystycznej stronie spektaklu niewiele można zarzucić. Składają się nań: świetne aktorstwo, ciekawa aranżacja, pięknie brzmiąca gwara i sprawna reżyseria. Szczególnie wyśmienita jest postać nie do końca wystruganego, a zatem nieidealnego Jezuska. Zabawnego zawadiaki, trochę dziecinnego, nieco naiwnego, pomału stającego się Frasobliwym. Wprawne oko teatromana dostrzeże niuanse, zawarte w tej słodko - gorzkiej pigułce teatralnej. Trudniej będzie niestety zainteresować nią dzieci. Szczególnie trudno skupić uwagę tych, które nigdy nie miały okazji być w teatrze.

Pomijam już fakt, iż statystami podczas nagrywania "Spowiedzi w drewnie" nie były dziesięciolatki czy trzynastolatki, lecz ludzie dorośli i młodzież. Pierwsza część spektaklu oślepia i wręcz razi brakiem światła. To co na deskach scenicznych nadaje zapewne niesamowity nastrój, wytwarza w atmosferze drżenie skupienia i natęża sytuację sceniczną, w realizacji telewizyjnej drażni i utrudnia dostrzeżenie czegokolwiek. Podobnie rzecz ma się z gwarą, która brzmi ciekawie i fascynująco, szkoda tylko, iż niewiele da się z niej zrozumieć.

Pewnie jest to kwestia nagłośnienia, gdyż jedna trzecia wypowiedzi świątkarza i lalek jest zwyczajnie niedosłyszalna. Natomiast najbarwniejsza i najbardziej intensywna scena osądzania starego człowieka, przez własnoręcznie przez niego wyrzeźbione figurki świętych, rozprasza się w chaosie.

Podkreśla się, iż spektakl realizowany był w Skansenie Wsi Opolskiej w Bierkowicach. Niestety, specyficzny klimat i urok tego konkretnego miejsca również gubią się i giną gdzieś w telewizyjnej realizacji.

Część druga opowiadająca o żywotach świętych, sprawia wrażenie cieplejszej, aktorzy bawią się swoją grą, a całość jest zabawna i mądra jednocześnie. Pytanie tylko, które dziecko wysiedzi przed telewizorem, oglądając trudną w odbiorze ( przynajmniej w pierwszej części) i wymagającą skupienia "Spowiedź w drewnie", gdy na innym kanale puszczają śmieszną i kolorową bajkę.

Współcześnie jeśli czegoś nie ma w telewizji, to prawie tak, jakby w ogóle nie istniało. Teatr "niestety" istnieje dzięki widzom, nawet jeśli pokazuje się go w magicznym szklanym pudle. Okazuje się, że krzyk najgłośniejszego z mediów w tym przypadku jest słabszy niż szept teatru, a przynajmniej ten szept osłabia. Klasyk przeniesiono na mały ekran i? I nic. Myślę, że wygodniej mu było z daleka od oka kamery, a bliżej oczu widzów, bliżej dzieci.

Kamila Bubrowiecka
Teatralia Kraków
2 października 2008

Teatr TV
Opolski Teatr Lalki i Aktora im. A. Smolki
Jędrzej Wowra
"Spowiedź w drewnie. Żywoty świętych"

reżyseria: Krystian Kobyłka
scenografia: Adam Kilian
muzyka: Adam Zarycki
obsada: Świątkarz - Andrzej Mikosza
Frasobliwy - Łukasz Schmidt
Matka bosko z siedmi miecami, Św. Magdalena, Św. Sebastian, Św. Szymon, Herod - Mariola Ordak-Kaczorowska
Św. Emil, Św. Zwodzijos, Piłat, Siepacz - Jan Chraboł
Św. Genowefa, Św. Jerzy, Św. Weronika, Św. Elżbieta - Elżbieta Żłobicka
premiera: 13.04.2007 r.
emisja: 07.09.2008 r. w TVP Kultura

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen