zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Tatuś kontra ojciec

Siadam na widowni, twarzą w twarz z widzami, a obok mężczyzna czyta mi poradnik dla tatusiów z jakiegoś kolorowego magazynu. Wstaje, krąży między widzami i buntuje się przeciw temu, co czyta, bo przecież nie można niszczyć autorytetu ojca! Karci go matka, by włożył krawat... Nagle czuję szarpnięcie. Jak się chwilę później okazuje, to platforma, na której siedzę, część widowni się rusza.

Sztuka zaczyna się od końca opowieści, po rozsunięciu widowni, widzimy trumnę, w której leży Ojciec (Dariusz Jeż), nad którym krąży rodzina na stypie, pogrążona w pseudo żałobie. Nieboszczyk leży i jest nakryty folią, na której są wędliny, mięso, które zjadają, śmiejąc się w gwarze najbliżsi. Bez szacunku dla zmarłego, zachowują się jak sępy. Rozgania ich syn Filip (Remigiusz Jankowski), wrzeszcząc i wyzywając. Nastaje cisza i rozpoczyna się dialog z umarłym. Dialog i snucie wspomnień życia od narodzenia, aż po śmierć ojca.

Historia przerażająca, relacjonowana przez syna, pełna patologicznych zachowań, ale i podziwu i zachwytu nad zachowaniem ojca, tak ważnej osoby, będącej wzorem dla syna. Ciągły obezwładniający strach, niepewność jutra. Ojciec - despota, psychopata, który musi czuć władzę, musi wiedzieć, że sieje pogrom i postrach, stojący, na szczycie patriarchalnej piramidy, jedyny i najważniejszy. Gra go trzech aktorów (Arkadiusz Cyran, Dariusz Jeż, Łukasz Pruchniewicz), a nawet dziecko, gdy ten już wegetuje jak roślina. Matka (Ewa Pająk) to służąca ojca, broniąca swoich dzieci, choć niepotrafiąca sprzeciwić się silnemu mężowi.

Ostatni taki ojciec SCENA PRAPREMIER INVITRO Lublin

"Ostatni taki ojciec"

Klimat spektaklu buduje ascetyczna scenografia, ograniczająca się do niezbędnego minimum - wózek na kółkach robi za trumnę, łóżko, stół. Inne meble są albo niewidoczne, albo tylko delikatnie zaakcentowane. Także miejsce wystawienia sztuki nie jest bez znaczenia. Spektakl grany jest bowiem w starych warsztatach samochodowych, przemianowanych i należących do CK - "Warsztatach Kultury". To industrialne wnętrze, bardzo proste, szare i zimne, ilustruje treść dramatu odartego z pozytywnych uczuć. Dzięki bardzo ciekawemu chwytowi wędrówki widowni, twórcom spektaklu udało się wykorzystać całą dostępną przestrzeń. To trybuny wyznaczają tu przestrzeń teatralną. Przesuwa je ekipa technicznych w wojskowych strojach, co nawiązuje do akcji, która rozgrywa się w miasteczku, gdzie jest jednostka wojskowa.

Sny oraz stan wewnętrzny ojca i syna obrazowane są tańcem butoh (Tomasz Bazan). Uzewnętrznia on i nadaje wyraz koszmarom, sumieniu i walce wciąż trwającej w psychice tych dwóch osób, zespolonych ze sobą genami.

Nowoczesność i ciekawe chwyty nieczęsto wykorzystywane w teatrze, wciągają widza tak, że w pewnym momencie zastanawia się, czy on sam nie jest w centrum akcji, nie został wciągnięty na scenę. Nie ma tu nostalgii, miłości i piękna, jest brutalna prawda o dramacie rodziny, bezsilności i braku pomocy z zewnątrz.

Kolejnym atutem spektaklu jest świetna gra aktorów, szczególnie Remigiusza Jankowskiego. Jego monologi, ruch jest w każdym momencie przemyślany, bardzo autentyczny, przez co przyciąga widza jak magnes. Spektakl złożony jest z kolejnych opowiastek, które jak elementy puzzli składają się na całość, inspirowaną utworem "List do ojca" Franza Fafki.

Czwarta już premiera "Sceny Prapremier InVitro" przekonuje, że by zrobić dobry spektakl, nie trzeba mieć wielkich finansów czy stałej obsady, wystarczy sprawna ręka reżysera i poszukiwania. Zobaczyć tu można nie tylko zawodowych aktorów, ale i naturszczyka Dariusza Jeża, znanego z "Teatru pod celą", działającego przy Areszcie Śledczym w Lublinie, zapoczątkowanego i prowadzonego przez Łukasza Witt-Michałowskiego oraz ośmioletniego Maćka.

Sam reżyser też pojawia się na scenie, w epizodzie - gra lekarza. Czyżby zapowiadał powrót na scenę? Czas pokaże.

Anna Petynia
Teatralia Lublin
18 lutego 2009

Scena Prapremier InVitro w Lublinie
Artur Pałyga
"Ostatni taki ojciec"
wg "Listu do ojca" Franza Kafki
reżyseria i scenografia: Łukasz Witt-Michałowski
muzyka: Max Kowalski
wizualizacje: Marek Krupa, Piotr Lużyński
obsada: Maria Daiksler, Ewa Pająk, Tomasz Bazan, Arkadiusz Cyran, Remigiusz Jankowski, Dariusz Jeż, Łukasz Pruchniewicz
premiera: 14 luty 2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen