Polowanie na cudaki
Zabrania się dokarmiać! Nakazuje się wierzyć! Pozwala się łapać do woli! Teatr Mumerus zaprasza do specyficznego ogrodu zoologicznego. Aktorzy pod kierunkiem Wiesława Hołdysa otwierają na oścież klatkę z wyobraźnią. Na scenę wysypują się zwierzaki, cudaki, potwory i cuda. Czają się w zakamarkach wyobraźni gotowe do ataku i ani myślą siedzieć spokojnie w klatkach.
Słowem, gestem, szelestem wydobywane są potwory z mroków sceny. Na krótko złapane w strumień światła, zdradzają swoje niepokorne istnienie, na przekór regułom dyktowanym przez rozsądek. Nie jest to bezpieczna prezentacja rzadkich gatunków. Cudaki, wywoływane po imieniu, wkradają się w świat ludzi i moszczą sobie posłania w ciepłych pieleszach ich umysłów. Anektują dla siebie realność. Nie ma co marzyć o poskromieniu wyobraźni raz wypuszczonej na wolność.
"Ampuć czyli zoologia fantastyczna" nie rości sobie prawa do fabuły, nie wchodzi też w żadne relacje z akcją w potocznym rozumieniu tego słowa. I nieważne, jak bardzo trywialnie by to nie zabrzmiało, uruchamia na scenie to, co bliskie magii. Przez zabawę z potworami, z przymrużeniem oka opowiada o świecie, wystrzegając się relacji z tym światem w skali jeden do jednego.
Potwora może zagrać każdy. Drewniana łyżka, widelec, wałek, brzdąkająca niespokojnie struna. Kto uważniejszy dostrzeże cudaka w wiszącej klatce, ktoś inny usłyszy trzask pułapki, w którą dał się złapać któryś ze stworów. Wystarczy tylko wyostrzyć zmysły i dać się uwieść poetyce spektaklu.
Aktorzy nie tylko grają, ale wyczarowują na scenie intymny, fantastyczny świat. Przy pomocy zaledwie kilku przedmiotów, w tym dwóch krzeseł, o których można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że służą do siedzenia, snują cudaczne fantasmagorie. Anna Lenczewska i Robert Żurek dyktują rytmy, przedmioty przeistaczają się w postacie, muzyka staje się nieodłącznym komponentem obrazu. "Muzyczna jest scenografia i scenograficzna muzyka" - jak niezwykle trafnie wyraził to, obecny na spektaklu, autor "Zoologii fantastycznej", Jan Gondowicz.
A najcudniejszym ze wszystkich potworów jest, niepojawiający się bezpośrednio w przedstawieniu, ale obecny na scenie - Mumerus - wyobrażony przez Gondowicza, a powołany do życia przez Wiesława Hołdysa "potwór", który upodobał sobie teatr. Ukochał go z wzajemnością.
Kamila Bubrowiecka
Teatralia Kraków
17 listopada 2009
Stowarzyszenie Teatr Mumerus w Krakowie
"Ampuć czyli zoologia fantastyczna"
wg Jana Gondowicza
scenariusz, reżyseria, produkcja: Wiesław Hołdys
asystent reżysera: Glen Cullen
współpraca scenograficzna: Ewa Bujak i Tadeusz Przybylski
muzyka: Michał Braszak
psychoakustyka: Maurycy J. Kin
patchwork i grafika: Joanna Gondowicz
aktorzy: Anna Lenczewska i Robert Żurek
premiera: 8 listopada 2009 r.