zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Inteligentny rechot

Widza, na co dzień nie wyściubiającego nosa poza teatry dramatyczne, czeka w teatrze lalek wiele niespodzianek. Po pierwsze - zamiast wchodzić przez utopione w dymie papierosowym, albo zatłoczone elegancko ubraną klasą średnią i studentami foyer, czeka nas ostrożny slalom między sięgającymi do pasa najmłodszymi fanami teatru. Po drugie - sięgające do połowy pleców siedzenia i najbardziej wymagająca publiczność, jaką można sobie wyobrazić, która szanującym ją artystom potrafi odpłacić się jak nikt inny żywiołowym odbiorem spektaklu. Po trzecie...

Można by tak długo wymieniać, bowiem laika pozytywne zaskoczenia czekają na każdym kroku. Zacznijmy jednak od powodu, który zawiódł ów Widza do Olsztyńskiego Teatru Lalek, a był nią spektakl "Kum i Plum" Teatru Lalek "Rabcio" z Rabki-Zdroju, prezentowany w ramach XII Olsztyńskiego Tygodnia Teatrów Lalkowym ANIMA. Fabuła, jak to zapewne w historiach dla dzieci bywa, nie jest skomplikowana - w małym domku żyją dwaj klauni (a w wersji lalkowej żaba i ropucha); Kum i Plum. Mocno ze sobą zaprzyjaźnieni, wspólnie zastanawiają się nad kwestiami kluczowymi - jak wyrobić sobie silną wolę (żeby od nadmiaru placków nie bolał brzuszek!), dlaczego nie należy się poddawać, jak nie bać się niczego, no i przede wszystkim - co jest życiu najważniejsze?

Końcowego morału naturalnie zdradzać nie należy, wystarczy powiedzieć, że całość podana jest widowni w sposób nadzwyczaj zróżnicowany i atrakcyjny - Kum i Plum przechodzą liczne metamorfozy i ukazują się publiczności jako aktorzy, lalki, pacynki, a nawet... postaci z filmu animowanego! Zmianom planów gry i wcieleń nie ma końca... Aktorzy dają z siebie, co mogą, widownia piszczy z radości.

Kum i Plum TEATR LALEK RABCIO Rabka-Zdrój

"Kum i Plum"

Jak już Widz we wstępie napomknął - pozytywne zaskoczenia czyhały na każdym kroku. Jednym z nich jest niesamowicie wysoki poziom intelektualny przedstawienia. Dość prosta historia zostaje tu opowiedziana za pomocą bardzo różnorodnych środków - na scenie aż kipi od klaunady, elementów groteski, wszechobecny jest także, podany z przymrużeniem oka, absurd, a nawet liczne żarty słowne. Język postaci jest bardzo zróżnicowany, pełen inwencji, neologizmów (tu należą się wielkie brawa dla tłumaczki)... Wydaje się, że wszystkie te elementy genialnie wpływają na rozwój dzieci, siedzących na widowni, a prawdziwe zagmatwanie scenicznych perypetii i korzystanie z wielu stylistyk na raz, na pewno także szykuje je na odbiór "poważnych" przedstawień kiedyś w przyszłości, oswajając z całą gamą środków, z jakich korzysta współczesny teatr. Widz laik do dzisiejszego dnia nie wpadłby na to, żeby w spektaklu lalkowym wykorzystać możliwości, jakie daje projekcja - i to w sposób wyjątkowo pomysłowy, na który nie wpadłoby pewnie wielu artystów scen "dorosłych". Na prawdę cieszy tak poważne i pełne szacunku podejście do dziecięcej widowni.

Oddzielne brawa na koniec, należą się Teatrowi "Rabcio" za zadbanie także o tych widzów, którzy akurat w teatrze dla dzieci grają drugie skrzypce - czyli o dorosłych. Rzadko chyba zdarza się, żeby towarzyszący swoim pociechom, mogli poczuć się wyłącznymi adresatami niektórych scenicznych żartów. A tak było w olsztyńskim teatrze, ciężko bowiem zakładać, że dzisiejsze maluchy wiedzą, czemu roślinkom, którym brakuje słonecznych promieni, Plum śpiewa z akompaniamentem skrzypiec wielki przebój Ałły Pugaczowej "Pust wsiegda budiet sonce", albo żeby rozpoznały w przearanżowanych odrobinę scenicznych piosenkach kilka polskich przebojów z lat 60tych...

Spektakl "Kum i Plum" jest tak silnie nasycony podobnymi smaczkami, że wymieniać można by je jeszcze długo... Na widowni raz rozlega się rozbrajający śmiech dziecięcy, innym razem, podbity pozytywnym zaskoczeniem i trochę głośniejszy, śmiech dorosłych. Najczęściej jednak przygody pary zielonych przyjaciół wzbudzają wspólny, chóralny i doniosły rechot. Wyjątkowo inteligentny, dodajmy. I to chyba najlepszy dla całego zespołu i realizatorów komplement.

Paweł Łapiński
Teatralia
21 listopada 2008

Teatr Lalek "Rabcio" w Rabce-Zdroju
Monika Gerbocová
"Kum i Plum

reżyseria: Monika Gerbocová
współpraca: Hana Galetková
tłumaczenie, teksty piosenek: Katarzyna Butkiewicz
scenografia: Tomas Volkmer
muzyka: Piotr Klimek
obsada:
Katarzyna Pędzimąż - Kum, Żłów
Cezary Skrocki - Plum
Dominika Miękus - Mruk
Piotr Serafin - Ślimak, Wark
Hanna Świętnicka - Bryk
dekoracje, lalki - Janina Handzel - Karpus, Piotr Piotrowski światło - Bogusław Handzel
dźwięk - Gabriel Gacek
premiera: 29 września 2007 r.
XII Olsztyński Tydzień Teatrów Lalkowych ANIMA

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen