Zawirowania... poziomu
Czwartego dnia festiwalu "Zawirowania" można było obejrzeć trzy spektakle: "Trzy siostry - wyobrażenie" w wykonaniu Polskiego Teatru Tańca, "Negro" zespołu z Hiszpanii oraz włoskie "Piotr and the Start of TUT". Takie zestawienie grup dowiodło, ze poziom festiwalu jest bardzo zróżnicowany, a konwencja zda się być nieco mglista. Z jednej strony bowiem prezentują się artyści z pogranicza kiczu i błazenady, z drugiej strony zaś - zespoły z pomysłami odważnymi i nowatorsko realizowanymi.
"Trzy siostry" powstały w oparciu o dramat Antoniego Czechowa, jednak nawiązania do treści utworu były bardzo symbolicznie, nieco mętne i zagadkowe. Spektakl miał być dowodem na to, że taniec może sięgać po najcenniejsze dzieła literatury. Jednak zapowiadana przez prowadzącego konfrontacja tańca ze słowem pisanym wyszła dosyć marnie. Choreografia była mało dynamiczna i dosyć przewidywalna. Całość wyszła niezrozumiała i nudna.
Zupełnie odwrotnie zaprezentował się hiszpański zespól Petera Abreu w spektaklu "Negro". W pierwszym momencie mogła zszokować zupełna nagość aktorów, która rodzi pytanie: jaki to ma cel? Czy jest to próba wywołania kontrowersji i taniego skandalu? Najbardziej banalny i prostacki sposób przykucia uwagi publiczności? Bardzo szybko jednak okazuje się, ze wcale nie. Nagość tancerzy nie jest pretensjonalna, ani nie buduje sztucznego napięcia. Bywa zmysłowa i erotyczna, ale nie perwersyjna. Ukazuje naturalne piękno ludzkiego ciała oraz dowodzi, ze jest ono nośnikiem emocji. Dosyć skromna scenografia okazała się być bardzo przemyślana. Nieco abstrakcyjna, ale też nie nazbyt patetyczna, współgrała z nagością. Jej głównym elementem była usypana ziemia, a umorusanie w niej bohaterów potęgowało estetyczne wrażenia widza. Fabuła spektaklu stała się drugorzędnym elementem, stanowiła jedynie pretekst do ukazania przepięknej choreografii i możliwości ludzkiego ciała.
Po fantastycznym i szczegółowo przemyślanym spektaklu "Negro" przyszła pora na grupę włoską. Dwóch błaznów o kiepskim poczuciu humoru i rzekomo przypadkowa dziewczyna z widowni, która oczywiście okazała się podstawiona, przez godzinę raczyli publiczność marnymi żartami i zbędną, nudną paplaniną. W tym wszystkim tańca było niewiele, summa summarum jakieś 15 minut. Choreografia składała się z dosyć prostych figur tańca towarzyskiego połączonego z tańcem współczesnym, i mogłaby być całkiem przyjemna, gdyby zatańczyła ją para damsko-męska, a nie dwóch facetów ubranych jak szofer i ogrodnik z argentyńskiego serialu. Poza tym to, co mogło być ładne w ich tańcu, natarczywie przyćmiewał kiepski dowcip.
"Zawirowania" to duży festiwal o sporym zasięgu kulturowym, ale tez sporym zróżnicowaniu poziomu i konwencji. Choć może trzeba uznać, że to jest właśnie konwencją... różnorodność, przenikanie, wirowanie. A więc ZAWIROWANIE.
Marlena Orzeł
Teatralia Warszawa
21 lipca 2009
Polski Teatr Tańca w Poznaniu
"Trzy siostry - wyobrażenie"
choreografia: Andrzej Adamczyk
muzyka: Bolesław Pietraszkiewicz
scenografia i kostiumy: Mariusz Szmytkowski
obsada: Agata Ambrozińska-Rachuta, Agnieszka Błacha, Anna Marek, Szymon Halik, Paweł Matysiak
premiera: 11 października 2008 r.
Daniel Abreu (Hiszpania)
"Negro"
reżyseria i choreografia: Daniel Abreu
obsada: Andrea Quintana, Janet Novas, Anuska Alonso, Daniel Abreu
Deja Donne (Włochy)
"Piotr and the Stars of TUT"
reżyseria i choreografia: Simone Sandroni, Lenka Flory
obsada: Simone Sandroni, Pietro Micci
V Festiwal Teatrów Tańca Europu "ZAWIROWANIA".