zwykła czcionka większa czcionka drukuj

W świecie symulakrów

Igranie z teatralną strukturą, zatracanie tożsamości przez postaci sceniczne, autotematyzm. Wszystko wykrzyczane językiem Gombrowicza, Różewicza, Mrożka. "Biedny Ja..." pulsuje gorzkim humorem jak z Gogolowskiego "Rewizora". "Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!". Ale przede wszystkim to filozoficzna rzecz o poszukiwaniu rzeczywistości i autentyzmu, o sensie historii i bezsensie istnienia...

Jean Baudrillard, twórca książki "Symulakry i symulacja" uważa, że "koniec historii" wcale nie polega na tym, że nic się nie dzieje, lecz na tym, że dzianie się pozbawione jest znaczenia. Nic nie jest prawdziwą opowieścią o dziejach, gdy historię możemy rozumieć na nieskończenie wiele sposobów, a my widzimy w efekcie mix rozmaitych zdarzeń.

Biedny Ja, Suka i Jej Nowy Koleś LABORATORIUM DRAMATU Warszawa

"Biedny Ja, Suka i Jej Nowy Koleś" - plakat do spektaklu

Baudrillard zdaje się być "patronem" tego dramatu. Postaci zapętlone w kolejne wersje ich własnych historii stają się marionetkami pozbawionymi tożsamości. Nie posiadają punktu odniesienia, bo jeżeli ich historia to tylko jedna z ich możliwych historii, to po co szukać wyznacznika?

Spektakl poprzedza wprowadzenie, wygłaszane encyklopedycznym tonem z offu. Przestrzeń jest niedookreślona, podzielona kurtyną w połowie sceny. Na widocznej dla widza części leży postać jak z Konwickiego, Różewicza? Martwy, uśpiony. Człowiek bez kontekstu. Bohater bez przeszłości. Z części zza kurtyny dobiegają dwa głosy. Kobiecy i męski...

Akt I i II dzieje się w przestrzeni dookreślonej, ale przecież tak uderzająco umownej. Wykorzystano koncepcję sceny obrotowej, którą operują sami bohaterowie.

W realizacji pojawia się także narrator; występuje on jako demiurg-konferansjer, ubrany w połyskliwy, srebrny smoking. Widzimy go w akcie I, ze scenariuszem "Biednego Ja..." i mikrofonem w ręku. Językiem Baudrillarda wprowadza widza w treść - konstrukcję sztuki. Siada na scenie z boku, przy kawiarnianym stoliku, co jakiś czas komentując poszczególne zdarzenia i wprowadzając przedmioty na scenę. Rekwizyty, które podsuwa emanują popkulturową symboliką: piwo Lech, butelka Sprite, wódka ze znanym logotypem, wino, ciastka rozpoznawalnej marki... Wszystkie te substytuty dostatku wkraczają do teatralnego świata, urealniając symboliczne widowisko, pełne symulakrów. Popkulturowe staje się nawet "Zaprawdę, powiadam ci", wypowiadane przez aktorów ze śmiesznym, wręcz groteskowym patosem.

Oczywiście wolna wola dla tego, kto chce znaleźć w "Biednym Ja..." tylko proste treści. Przecież może to być tylko nieskomplikowana historia 30-latków bez wartości, bez przyszłości, bez celu. Wreszcie, całą rzecz można sprowadzić jedynie do ścierania się kobiecego i męskiego żywiołu. Po co myśleć, jeśli można tylko, jak mówi jeden z bohaterów, "żreć tę historię"?

Magdalena Okoń
Teatralia Warszawa
30 kwietnia 2009

Laboratorium Dramatu w Warszawie
Michał Walczak
"Biedny Ja, Suka i Jej Nowy Koleś"
reżyseria: Piotr Jędrzejas
asystent reżysera: Iwona Gradkowska
scenografia: Marcin Chlanda
obsada:
Suka - Agnieszka Warchulska
Biedny Ja - Tadeusz Łomnicki
Jej Nowy Koleś - Błażej Wójcik
Narrator - Jarosław Ciołek
premiera: 24 kwietnia 2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen