zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Czysta muzyka

"Ostatnia godzina" Teatru KTO to monodram, który powstał na podstawie "Spowiedzi", "Listów" i "Dziennika" Lwa Tołstoja. Spektakl jest próbą odtworzenia ostatnich chwil życia rosyjskiego pisarza.

Teatr KTO to miejsce magiczne. Czuć niesamowitą atmosferę, jeszcze nim dotrze się do sali teatralnej. Po foyer przechadzają się, a właściwie słaniają się z żalu lub cierpienia, kobiety ubrane na czarno, zupełnie jakby szły na pogrzeb. Siadają w pierwszych rzędach widowni. Wydaje się, że również przyszły na spektakl, lecz od początku wiadomo, że nie są zwykłymi widzami. Mają swoją własną rolę, którą odkryć dane będzie dopiero później. Wszyscy czekają w napięciu na to, co ma się stać.

Piotr Kubowicz

Piotr Kubowicz

Wzrok błądzi po pomieszczeniu. Cała scenografia to ławka i zegar. W kątach sceny ukryli się muzycy, którzy akompaniować będą nadal nieobecnemu protagoniście. Widzowie i muzycy jednoczą się w niespokojnym oczekiwaniu. Wśród widowni zjawia się niezauważony Piotr Kubowicz, odgrywający rolę Lwa Tołstoja, zaczyna śpiewać i nareszcie przechodzi na scenę. Niesamowicie głębokim i przenikliwym głosem raz mówiąc, a raz śpiewając, opowiada może nie tyle ostatnie momenty życia pisarza, lecz ukazuje wewnętrzne rozdarcie i lęk przed śmiercią. Jest to próba retrospekcji ostatnich myśli i lęków bohatera. Dla pisarza najważniejszy był lud i wartości rodzinne. Walczył z analfabetyzmem wśród Rosjan, był twórcą swojej własnej doktryny etycznej zwanej "tołstoizmem". Naczelną dyrektywą jego idei było "niesprzeciwianie się złu siłą". Jej założenie nie prowadziło do bierności, lecz do sprzeciwiania się złu dobrem. Tołstoj odrzucał władzę państwową oraz religię prawosławną. Jego głównym obiektem krytyki była cerkiew, która stanowiła podporę organizacji państwowej. Poglądy pisarza doprowadziły go do wyklęcia przez synod, lecz Tołstoj nie zmienił ich nawet w obliczu śmierci. W spektaklu najbardziej podkreślony jest jego lęk przed niezrozumieniem i przeinaczeniem doktryny po jego śmierci. Boi się również, że cerkiew okłamie ludzi i ogłosi, że prorok odrzucił własną ideologię i wrócił na łono kościoła. Widz jest świadkiem rozprawienia się pisarza z przeciwnikami, a zarazem swoistej spowiedzi i rozliczenia się z własnych błędów.

Kobiety ubrane w żałobny strój zachowują się, jakby nie słuchały ostatniej opowieści Tołstoja. Nie przybyły tu, aby słuchać, lecz w zupełnie innym celu. Raz po raz przerywają pisarzowi i nakłaniają go do nawrócenia się na wiarę prawosławną i do porzucenia ideologii, której jest twórcą. Żałobnice przybierają rolę swoistego chóru, który nakazuje pisarzowi ukorzyć się przed śmiercią, na którą czekają, są na nią przygotowane, gdyż od początku trzymają w rękach świece, które zapalą dopiero, gdy spektakl dobiegnie końca.

Scenografia imituje stację kolejową Astapowo, na której z powodu zapalenia płuc umarł Lew Tołstoj. Znajdujący się na scenie stary zegar symbolizuje nieubłaganie upływający czas. Widz jest świadkiem ostatniej stacji Tołstoja, którą jest śmierć, lecz na pewno nie zapomnienie.

Marta Goławska
Teatralia Kraków
22 kwietnia 2009

Teatr KTO w Krakowie
"Ostatnia godzina"
na podstawie twórczości Lwa hr. Tołstoja
reżyseria: Jerzy Zoń
scenariusz i adaptacja tekstów Lwa Tołstoja oraz teksty pieśni: Marian Janusz Kawałko
scenografia i kostiumy: Joanna Jaśko-Sroka
muzyka i wykonanie: Piotr "Kuba" Kubowicz
obsada:
Lew Tołstoj - Piotr "Kuba" Kubowicz
muzycy: Andrzej Nowak, Michał Półtorak, Adam Mika
Żałobnice: Aktorki Teatru KTO
premiera: 30 maja 2008 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen