Wielka zabawa na weselu Figara
Opera to sztuka, która - w przeciwieństwie do innych pokrewnych sobie gatunków scenicznych - jest najwierniejsza tradycji. Zazwyczaj wystawiane opery należą już do klasyki i nie wprowadza się do nich innowacji. Ich piękno polega właśnie na możliwie najdokładniejszym odtworzeniu zamierzenia kompozytora. Żadnych udziwnień i reinterpretacji nie dokonał też Wojciech Walasik, reżyserując "Wesele Figara" w Teatrze Wielkim w Łodzi.
"Wesele Figara" to najsłynniejsza opera buffa i jednocześnie jedna z najpopularniejszych na świecie oper Mozarta. Jest niezwykle chętnie wystawiana, nie tylko ze względu na przepiękną, lekką muzykę stworzoną przez kompozytora z Salzburga, ale i dzięki doskonałym kreacjom postaci.
Figaro to główny bohater sztuk francuskiego pisarza Pierre'a Beaumarchais. Spryt, pomysłowość i przebiegłość tej postaci zachwyciły Mozarta do tego stopnia, że postanowił jego losy przedstawić w operze. Libretto napisał natomiast Lorenzo da Ponte. Niestety ze względów politycznych niektóre aspekty komedii Beaumarchais'ego pominięto. Problem konfliktu społecznego był nie do przyjęcia na dworze austriackim, gdzie odbyła się prapremiera opery. Jednak niezależnie od tego powstało dzieło niezwykłe, które od lat bawi, a także poucza, odkrywając naturę ludzką z jej wszystkimi śmiesznościami.
Walasik nie unowocześniał, ani też nie uniwersalizował akcji. Kostiumy i scenografia Anny Bobrowskiej-Ekiert odwoływały się do XVIII-wiecznej mody, lecz dalekie były od realizmu. Chodziło raczej o symboliczne zaznaczenie podobieństwa i jednoczesną demaskację. Podkreślono teatralność inscenizacji, której celem ma być przecież bawienie i rozweselanie, a nie odtwarzanie ówczesnych realiów. Scenografię tworzyły ścianki, będące umowną przestrzenią mieszkania Hrabiego. Wyglądały jakby wyciągnięte były z surrealistycznego obrazu: podziurawione, powykrzywiane, z błędami perspektywicznymi. Także las, który stanowił miejsce akcji w akcie trzecim, stworzony został mało realistycznie. Zielone stożki, które ustawiono na scenie, nie mają przecież nic wspólnego z prawdziwymi drzewami, lecz nikt nie miał najmniejszych wątpliwości do czego odnosiły. Z całą świadomością odkrywają przed nami magię teatru. Umownością cechowały się też kostiumy. Reżyser najwidoczniej już na wstępie oddzielić chciał negatywne postaci od pozytywnych, tych pierwszych ubierając na czarno. Niestety daje to jedynie efekt następujący: postaci odbieramy jednowymiarowo, płasko, bez psychologicznych niuansów. Z drugiej strony musimy pamiętać, że sztuka operowa jest niezwykle skonwencjonalizowana i nie możemy jej oceniać według standardów znanych z teatru dramatycznego.
"Wesele Figara" Walasika zostało pomyślane jako zbiór zabawnych sytuacji i niezręcznych qui pro quo. Często jednak kilka ciekawych scen i pomysłów nie ma ze sobą większego związku, a wykonawcy sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli, co mają robić. Nie wynika to z braku aktorskich umiejętności, gdyż mieliśmy szansę zobaczyć momenty, gdzie wykazano się dużym talentem i swobodą. Mimo wszystko brakowało bardziej wyraziście zarysowanej reżyserskiej koncepcji.
Znakomita była natomiast Agnieszka Makówka, która zachwyciła nie tylko bezbłędnym i pełnym wdzięku śpiewem, ale i aktorstwem. Wcieliła się w postać Cherubina - uroczo niezdarnego młodzieńca. Jej niezwykle przekonująca gra i zabawna kreacja roli zarówno amanta, jak i żołnierza, wzbudzały sympatię i wywoływały uśmiechy na twarzach widzów. Nie dziwi fakt, że w sezonie artystycznym 2006/2007 za ową kreację wokalno-aktorską otrzymała Złotą Maskę. Przyzwoicie, czyli prawidłowo, lecz nie nadzwyczajnie, prezentują się również Andrzej Kostrzewski, jako Figaro i Patrycja Krzeszowska, jako Zuzanna.
Wszystkie utwory Mozarta, nie wyłączając "Wesela Figara", są w stanie obronić się same. Zawsze będą chętnie oglądane i słuchane, bo nic nie jest w stanie pozbawić ich niezaprzeczalnego uroku i doskonałej harmonii. Spektakl prezentowany w Teatrze Wielkim w Łodzi spełnia idealnie warunki rozrywki, choć na przyszłość warto może dużo dokładniej przemyśleć całość realizacji.
Magdalena Mirecka
Teatralia Łódź
5 grudnia 2009
Teatr Wielki w Łodzi
Wolfgang Amadeusz Mozart
"Wesele Figara"
kierownictwo muzyczne: Andrzej Straszyński
reżyseria: Wojciech Walasik
scenografia: Anna Bobrowska-Ekiert
kierownictwo chóru: Marek Jaszczak
realizacja świateł: Jerzy Stachowiak
konsultantka aktorsko-wokalna: Ewa Karaśkiewicz
asystent reżysera: Waldemar Stańczuk
asystentka scenografa: Wanda Zalasa
akompaniatorki korepetytorki solistów: Ewa Szpakowska, Nadieżda Pawlak, Danuta Antoszewska, Maria Czerkawska, Małgorzata Zajączkowska
akompaniator chóru: Zbigniew Rymarczyk
inspicjent: Zbigniew Pawełczyk
obsada:
Hrabia Almaviva - Przemysław Rezner
Hrabina - Dorota Wójcik
Zuzanna - Patrycja Krzeszowska
Figaro - Andrzej Kostrzewski
Cherubin - Agnieszka Makówka
Marcelina - Anna Kalejta
Basilio - Borys Ławreniw
Don Curzio - Krzysztof Dyttus
Bartolo - Robert Ulatowski
Antonio - Rafał Pikała
Barberina - Jolanta Bobras
premiera: 16 grudnia 2006 r.