zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Brutalizujący liryk

To był wybuch wariactwa z wielkiego cierpienia
(I. Iredyński, "Obok")

Ireneusz Iredyński to twórca trochę zapomniany, choć jest niezwykle barwną postacią literackiego świata. Niejednoznaczną i prowokującą. W tym roku mija siedemdziesiąta rocznica urodzin pisarza, poety, dramaturga.

W życiorys Iredyńskiego wpisana jest sensacja: od debiutu w wieku zaledwie 17 lat po przedwczesną śmierć w wyniku choroby alkoholowej wzbudzał zainteresowanie otoczenia. Jako dwudziestolatek został przyjęty do Związku Literatów Polskich, jego utwory odnosiły sukcesy za granicą, prowokował, burząc tradycyjne wartości, drażnił hulaszczym trybem życia. Świadomie kreował się na "brutala" i "demona zła". Prowadził okrutne gry z innymi ludźmi. W wywiadach lakoniczny i ironiczny. Szokował pogardliwym stosunkiem do kobiet i burdami, w które wdawał się regularnie. Jego druga żona, Teresa, stwierdziła, że miał "efektowne wady i nieefektowne zalety". Aurę awanturnika, unoszącą się wokół Iredyńskiego, skwapliwie wykorzystywała władza. Przez wiele lat był inwigilowany. Wielokrotnie przesłuchiwany i podejrzewany, trzy lata spędził w więzieniu za próbę gwałtu. Sprawa miała charakter polityczny. Młody, niezależny, ostry, był niewygodny dla partii. W więzieniu dzięki inteligencji i pieniądzom radził sobie nieźle, jednak później pisał już dużo ostrożniej.

Ireneusz Iredyński

Ireneusz Iredyński

Iredyński oprócz legend pozostawił po sobie różnorodny dorobek literacki, którego istotną częścią jest twórczość dramaturgiczna. Największe sukcesy odniósł właśnie w teatrze. Zadebiutował w roku 1960 tekstem "Męczeństwo z przymiarką". Twierdził, że pisał szybko, przelewając na papier kiełkujące już jakiś czas w głowie dialogi. Jego dramaty wystawiał na scenie Konrad Swinarski, wielokrotnie były też wykorzystywane przez teatry zagraniczne (m.in. "Jasełka-moderne" 1962, "Żegnaj Judaszu" 1965, "Ołtarz wzniesiony sobie" 1981). Nazywał siebie "brutalizującym lirykiem". Nie przyznawał się do żadnych mistrzów. Na pytanie, kto wywarł na niego największy wpływ, odpowiadał: Iredyński. W swoich utworach próbował ukazać kondycję współczesnego człowieka. Często posługiwał się uniwersalizującą metaforą. Chociaż jego dzieła epatują brutalnością, pojawiają się w nich również nuty ironiczne i sentymentalne. Bohater jego dramatów jest uwikłany w konwencjonalne gry. Jak sam autor, który konsekwentnie kreował przed ludźmi kolejne epizody skandalicznej sztuki.

Legenda Iredyńskiego nie jest całkowicie czarna. Pozostał całe życie artystą wiernym sobie, uczciwym i nieprzekupnym. Potrafił zachować niezależność, nie opowiadając się po żadnej ze stron. Zbuntowany, gorzko oceniał rzeczywistość. Ludzi lubił niektórych, za to kochał zwierzęta, wszędzie wędrował ze swoich wyżłem, Ibisem. Postawił mu nagrobek. Wiele osób ocenia go jako głęboką, nieszczęśliwą, wrażliwą osobę, borykającą się z poczuciem krzywdy i pustki. Przyznawał, że pragnie jedynie spokoju i pogodzenia z samym sobą. Pozostawił po sobie drapieżną i oryginalną twórczość.

Magdalena Kostuś
Teatralia Poznań
10 czerwca 2009

4 czerwca 2009 r. - 70. rocznica urodzin Ireneusza Iredyńskiego

Bibliografia:

Z. Jarzębowski, Dramaturgia Ireneusza Iredyńskiego, Szczecin 2002.
P. Kitrasiewicz, Podsumowanie. Ostatni wywiad z Ireneuszem Iredyńskim, "Magazyn Literacki" 1995, nr 9.
B. Marzec, Reżyser życia, "Rzeczpospolita" 9 grudnia 2000.
J. Siedlecka, Wypominki o pisarzach polskich, Warszawa 2004.
J. Siedlecka, Zbaletowany, "Rzeczpospolita" 19 marca 2005.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen