zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Czy jest na sali lekarz?

Spektakl mógłby rozpocząć się zdaniem: "Jeśli ktoś na widowni przeszedł jakąś operację plastyczną lub ma wstrzyknięty botox, proszony jest o wyjście na scenę lub opuszczenie widowni". Taka osoba byłaby bowiem świetnym dodatkiem do aranżacji sceny - jako przykład udanej operacji lub przeciwnie. A jeśli poczułaby się urażona takim pytaniem, to lepiej, aby opuściła salę.

Bo jak łatwo się domyślić, spektakl opowiada o oszukiwaniu starości, czasu, operacjach plastycznych, botoxie, poprawianiu wyglądu za wszelką cenę, a nawet zmianie płci. O tym wszystkim, co w dzisiejszych czasach jest na porządku dziennym. O szaleństwie, jakim jest pociąg do pięknych, młodych ciał.

W przedstawieniu to szaleństwo jest bardzo widoczne. "Botox" to pomieszanie tradycyjnego spektaklu teatralnego z musicalem, a także z teatrem telewizji. W skład ubogiej scenografii wchodzą bowiem: krzesło na kółkach, śmietnik, drabina, schodki oraz duży ekran, na którym wyświetlane są filmy, teksty, zdjęcia aktorów, zdjęcia Warszawy czy obrazy służące za tło. Za ekranem ukryta jest kosmiczna sala operacyjna, kliniki narodowej Botox.

Wykorzystanie aż tak dużej ilości multimediów w spektaklu teatralnym jest czymś zaskakującym. W niektórych momentach trudno się skupić na grze aktorów, bo wzrok sam ucieka w kierunku wyświetlanych filmów.

Botox TEATR KAMIENICA Warszawa

"Botox"

Na scenie bardzo dużo się dzieje. Przedstawiane są byty szeregu różnych bohaterów, których pozornie nic ze sobą nie wiąże. Jednak w pewnym momencie ich losy splatają się. Oprócz botoxu, łączą ich związki małżeńskie, miejsca pracy, a także skrywane uczucia. Każdy z bohaterów związany jest także w pewnym stopniu z telewizją - jako pracownik lub jako widz: reality show, programu kulinarnego, prognozy pogody, programu rozrywkowego. To właśnie telewizja ma istotny, jeśli nie najważniejszy, wpływ na dzisiejszy kult ciała.

"Botox" uznawany jest za komedię. Ma on jednak wydźwięk prześmiewczy i jest bardziej tragikomedią z dodatkiem muzycznym. Muzykę wykorzystaną w spektaklu można podzielić na dwie grupy: krótkie muzyczne jingle wpadające w ucho oraz piosenkę aktorską. Obie te formy są utrzymane na bardzo dobrym poziomie, jednak w zderzeniu z dużą ilością multimediów i dynamiczną akcją dają czasem wrażenie przesytu. Cały spektakl, dzięki wartkiej akcji oraz znakomitej grze aktorów, ogląda się bardzo dobrze, nie zauważając w ogóle upływu 120 minut ani momentów, w których można by zapytać: "czy jest na sali lekarz?". Niekoniecznie chirurg plastyczny.

Michalina Wójciak
Teatralia Śląsk
23 stycznia 2010

Teatr Kamienica w Warszawie
Jakub Przebindowski
"Botox"
reżyseria: Emilian Kamiński
scenografia: Diana Marszałek
muzyka: Jakub Przebindowski
aranżacja piosenek: Krzysztof Filus
multimedia: Andrzej Kałuszko
głos: Jarosław Witaszczyk
współpraca: Marta Kuśmierek
obsada:
Prezes firmy - Beata Fudalej
Grzegorz - Jakub Przebindowski
pogodynka (żona Grzegorza) - Justyna Sieńczyłło / Aneta Todorczuk-Perchuć
Urszulka - Elżbieta Jarosik / Maria Robaszkiewicz
Gonia - Martyna Kliszewska
Telewizyjny kucharz - Emilian Kamiński
Żona telewizyjnego kucharza - Dorota Zięciowska
Dziewczyna - Agata Załęcka
Chłopak - Jarosław Sacharski
premiera: 11 września 2009 r.
III Katowicki Karnawał Komedii.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen