zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Możemy iść?

Czy to już koniec? Takie pytania zadałam sobie kilka razy, siedząc oniemiała na widowni sopockiego Teatru na Plaży. Oklaski wybrzmiały, aktorzy zeszli ze sceny, a ja nie mogłam uwierzyć, że przedstawienie trwało tak krótko.

Patrząc na tytuł: "Misja: Wiosna", pomyślałam, że to taki żart, przewrotne poczucie humoru twórców, żeby na koniec października organizować przedstawienie, które początkowo kojarzy się ze zwiewną i ciepłą porą roku. Jednak w momencie, gdy już wiadomo, że to "śpiewogra z morałem wg Mistrza Brunona Schulza" (taka informacja widnieje na stronie teatru i chyba najlepiej oddaje charakter tego krótkiego spektaklu), zaczyna to wszystko nabierać sensu i traci na lekkości.

Misja: Wiosna TEATR LUSTRA STRONA DRUGA

"Misja: Wiosna"

Upchnięcie - to potoczne słowo najlepiej tu pasuje - tylu słów, gestów, ruchów, w tak krótkim czasie wywołało u mnie poczucie chaosu. Były też momenty spokojniejsze, w których można było skupić swoją uwagę na przekazie i zapamiętać treść. Ale takich fragmentów było niewiele. Przez większość czasu trzeba było mocno koncentrować się na wszystkich składnikach, które tworzyły całość, co w pewnym momencie zaczęło męczyć. Najważniejszym elementem w tej impresji teatralnej był tekst. To od niego wszystko wychodziło i na nim się zasadzało. Niestety w wielu momentach słowu przeszkadzała muzyka wykonywana przez aktorów, zagłuszała ich śpiew. Części kwestii nie można było zrozumieć przez niedostatecznie dobrą dykcję, co jednak przy takiej intensyfikacji doznań i rozproszeniu uwagi powinno być sprawą pierwszorzędną.

Nawiązaniem do żydowskiego pochodzenia Schulza były stroje męskiej części aktorów, a szczególnie jednego, który miał na głowie mały melonik; ciemne, okrągłe okulary zasłaniały jego oczy, był przygarbiony i specyficznie się poruszał. Do tego dochodziło pstrykanie palcami i charakterystyczne tańce całej grupy.

Momentami spektakl wydawał się absurdalny. Tekst był pozornie zupełnie sprzeczny z tym, co działo się na scenie. Jednak sens był dużo głębszy i na pierwszy rzut oka niezauważalny. Trudno przytaczać konkretne przykłady, bo obrazki zmieniały się jak w kalejdoskopie.

Na małą wzmiankę zasługuje atmosfera, która panowała przed i w trakcie spektaklu. Reżyser wpuszczał do sali i witał widzów. Powiedział parę miłych słów na początku, doradził, z których miejsc najlepiej widać. Wszystko to tak bardzo serdeczne i swobodne, a jednak nie przekonało mnie...

Dominika Skwiercz
Przysposobienie Krytyczne (Trójmiasto)
7 stycznia 2010

Teatr Lustra Strona Druga
"Misja: Wiosna"
scenariusz na podstawie opowiadań Brunona Schulza: Małgorzata Michalczyk, Maciej Gorczyński
reżyseria: Maciej Gorczyński
współpraca reżyserska: Alicja Mojko
scenografia: Lustra Strona Druga i Anna Gros
muzyka: Teatr Lustra Strona Druga
W spektaklu wykorzystano przedwojenne szlagiery.
obsada:
Weronika Podlesińska w roli Unduli/Bianki/Adeli
Paweł Oleksiński jako Józef/Jakub
Adam Akerman jako Rudolf
oraz: Adrianna Lisewska i Sławomir Kochanek
premiera: 30 października 2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen