zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Cyrk w operze

Jak sprawić, by tłum niepokornych, wymagających maluchów otworzył usta ze zdziwienia i zgodnie, radośnie podskakiwał z oczami wpatrzonymi w jeden punkt? Nic prostszego. Wystarczy wprowadzić na scenę opery słonia.

Ostatecznie może być nawet pluszowy. Byle był zabawny, miał wielkie uszy i dobrze tańczył; a z pewnością da to gwarancję wszechobecnego entuzjazmu. "Sid, wąż, który chciał śpiewać" to operowy spektakl dla dzieci, który, jak sądzę, przyniósł niemałą radość także ich opiekunom. Jest zabawną, ale przez chwilę też nieco melancholijną historią węża, który nie może zrozumieć, dlaczego nikt nie chce słuchać jego śpiewu, skoro jemu samemu przynosi on tyle radości. Sid zaczyna swoją karierę w cyrku, gdzie poza nim spotkać też można wesołych, żonglujących klaunów, rzeczonego słonia czy akrobatę, który już całkiem nie na żarty - przechadza się po linie zawieszonej kilkanaście metrów nad sceną.

Przedstawienie ma dzieciaki i rozbawić, i trochę wyedukować. Soliści dają krótką lekcję na temat rodzajów operowych głosów, ich barw, wysokości i profesjonalnego nazewnictwa. Poza tym sama fabuła ma im uzmysłowić, że należy zawsze walczyć o swoje marzenia i nie poddawać się, nawet jeśli na drodze pojawiają się przeszkody. Sidowi w końcu przecież udaje się osiągnąć cel, po wielu godzinach nauk i wielu tygodniach podróżowania po całym świecie - odnajduje radość w tym samym cyrku, gdzie dawni przyjaciele przysłuchują się jego nowemu, wyćwiczonemu głosowi. Wąż odśpiewuje więc triumfalną piosnkę i wszyscy razem wesoło tańczą na scenie. Dzieci się cieszą, ale w zasadzie jest tak już od pierwszej minuty, kiedy nie mogą usiedzieć na miejscu i poruszają się wraz z muzyką. Podobnie zresztą jest w środku przedstawienia, gdy zostają porwane z miejsc siedzących i zaproszone do zabawy z aktorami.

Sid, wąż, który chciał śpiewać OPERA WROCŁAWSKA

"Sid, wąż, który chciał śpiewać"

Opera doskonale zajęła się wizualną stroną przedstawienia - taka różnorodność w scenografii, jak na 45 minut spektaklu, to coś wartego docenienia. Było więc bardzo kolorowo i pomysłowo. Z małego fortepianu wyskakiwały nuty ludzkich rozmiarów, jedna po drugiej, podczas gdy wydawało się, że żadna z nich nie jest w stanie zmieścić się do środka (tajemnica otworów w podłodze). Pokochany przez małych widzów słoń nie był niczym innym jak wielkim, pluszowym kostiumem, w który weszło co najmniej dwóch aktorów. Jeśli chodzi o oprawę muzyczną - soliści jak zwykle popisali się niesamowitymi głosami, tyle tylko, że niektórych kwestii nie dało się zrozumieć, bo zagłuszone muzyką brzmiały niewyraźnie. I to jest minus, który dzieci z pewnością wychwyciły. Poza tym muzyka płynęła znad sceny, gdzie w kolorowych strojach wesoło przygrywała mała, cyrkowa orkiestra. Melodie były żwawe i skoczne, w ich rytm rozochoconym dzieciom nietrudno było klaskać. Wszystko naprawdę przemyślane i solidnie wykonane, zresztą pod bystrym okiem młodych krytyków. Nic zepsutego zresztą nie uszłoby twórcom na sucho.

Profesjonalna kadra Opery Wrocławskiej, która znana jest z wielkich, wzniosłych produkcji - potrafi świetnie odnaleźć się także w mniej poważnych, ale wcale nie mniej absorbujących. Mam nadzieję na więcej tak zrealizowanych przedstawień. Na pewno przyciągną do opery rodziców chcących zaznajomić swe dzieci z innym rodzajem kultury niż bajka w telewizji.

Karolina Obszyńska
Teatralia Wrocław
16 marca 2010

Opera Wrocławska
Malcolm Fox
"Sid, wąż, który chciał śpiewać"
kierownictwo muzyczne: Bassem Akiki
inscenizacja i reżyseria: Adam Frontczak
scenografia: Małgorzata Słoniowska
choreografia: Bożena Klimczak
obsada:
Sid - Andrzej Kalinin
Siłacz, Bas w operze - Tomasz Rudnicki
Żongler, Dziennikarka, Mezzosopran w operze - Dorota Dutkowska
Klaun, Sopran w operze - Małgorzata Węgrzyn-Krzyżosiak
Senora - Barbara Bagińska
postacie baletowe:
Cyrk, Żywe Nuty, Studio TV:
Anatolij Ivanov, Tomasz Kęczkowski, Zofia Knetki, Magdalena Lis, Łukasz Ożga, Adam Piątek, Monika Wyrębska
orkiestra:
Fortepian - Justyna Skoczek
Perkusja - Karol Papała
Obój - Bassem Akiki
polska premiera: 18 lutego 2010 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen