zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Ciekawość to pierwszy stopień...

Po raz kolejny mamy do czynienia z opowieścią, w ktorej sympatycznemu dziecięcemu bohaterowi przychodzi zmierzyć się z groźnym światem dorosłych. "Duzi" są zapatrzeni w siebie, obojętni, pozbawieni ciekawości i niezdolni do głębszej refleksji, a niedostatki charakteru i brak wiedzy próbują przykryć tradycyjnym "klapsem". Jednak "Mali" z czasem stają się "Dużymi" i niełatwo zapominają wyrządzone im krzywdy. "Nieznośne słoniątko" Teatru im. H. Ch. Andersena jest bajką skierowaną do najmłodszych widzów, opatrzoną przesłaniem zgoła nieinfantylnym - to historia o dorastaniu, szukaniu akceptacji i próbie porozumienia z innymi.

Lubelski spektakl oparto na bajce autorstwa słynnego angielskiego pisarza Rudyarda Kiplinga. Zaznajomionych z Mowgliem nie dziwi zatem, że bohaterowie "Nieznośnego słoniątka" mają egzotyczny rodowód, a głównym motywem opowieści staje się podróż do rzeki o obco brzmiącej nazwie - Limpopo.

Nieznośne słoniątko TEATR IM. H. CH. ANDERSENA Lublin

"Nieznośne słoniątko"

W historii zmagania "Małego" z "Dużymi" w roli samotnego herosa występuje Słoniątko, zaś niegrzeczni dorośli przybierają postaci krewnych: Cioci Żyrafy, Wujka Hipopotama, Wujka Pawiana oraz Wujka Strusia. Przydomek "nieznośne" Słoniątko otrzymuje za sprawą swej niezwykłej ciekawości i dociekliwości, całkowicie pochłania je bowiem nieustanne zdawanie pytań. Najważniejsze spośród nich brzmi: "Co krokodyl je na obiad?". I tu zaczyna się prawdziwa przygoda. Za sprawą tajemniczego ptaka Kolokolo, Słoniątko wyrusza na poszukiwanie odpowiedzi na nurtujące je pytanie. Jednocześnie wkracza na szlak dorastania - od tego momentu ulega stopniowej metamorfozie. W wyniku owej przemiany, po spotkaniu z groźnym Krokodylem, Słoniątko zyskuje wiedzę oraz otrzymuje niezwykły dar - trąbę! Zaznaczyć trzeba, że w owych czasach żaden ze słoników nie posiadał jeszcze tej, jakże pięknej i użytecznej, części ciała...

Metamorfoza nosa w trąbę ma rozmaite konsekwencje. Okazuje się, że Słoniątko nie jest już bezbronne i uzależnione od innych - doskonale radzi sobie samo. Co więcej, potrafi nawet "zatrąbić" tak, że dawne "klapsy" zostają pomszczone bez większego trudu. Trąba okazuje się być niezwykłym atutem, który pomaga sympatycznemu bohaterowi w zrozumieniu swojej wyjątkowości. Słoniątko akceptuje siebie i jest w stanie powiedzieć "przepraszam" tym, którzy kiedyś zrobili mu krzywdę. O dziwo także oni - krewni - doceniają odmienność bohatera i wstydzą się własnych, niechlubnych postępków.

Z pewnością fabuła nie byłaby tak interesująca, gdyby nie pomysłowość scenografa. Przestrzeń sceny zaaranżowano doskonale, z wyczuciem formy i koloru. Wyraziste, nieco cukierkowe barwy - zieleń, fiolet, czerwień, błękit - upodobniły spektakl do filmu animowanego lub telewizyjnej kreskówki. Nie jest to jednak pokrewieństwo niefortunne i nieuzasadnione, wynika raczej z chęci dostosowania strony wizualnej spektaklu do specyfiki porcepcji najmłodszych widzów. Niewątpliwie także z tego powodu jednym z ważniejszych elementów przestrzennych są stojące na scenie kolorowe literki (całkiem sporych rozmiarów), które podkreślają wieloplanowość scenografii oraz stwarzają wrażenie miejsca przeznaczonego do zabawy i nauki, a więc bliskiego dzieciom, oswojonego.

Nieznośne słoniątko TEATR IM. H. CH. ANDERSENA Lublin

"Nieznośne słoniątko"
plakat do spektaklu

Plastyczne i przestrzenno-konstrukcyjne zabiegi scenograficzne (takie jak m.in. elementy ruchome) sprawiły, że fabuła zyskała na płynności, stała się bardziej przystępna w odbiorze. Dynamikę akcji, jej nagłe zwroty, a także emocjonalny odcień scen doskonale podkreślały - niekiedy gwałtowne - zmiany oświetlenia, a także interesująca muzyka (autorstwa Litwina Antanasa Jasenki). Dźwięki nowoczesne, elektorniczne, przeplatały się z wpadającymi w ucho, prostymi melodiami piosenek.

Chyba największym atutem prezentowanego spektaklu były świetnie wykreowane lalki. Trzy wcielenia Słoniątka, a także pomysłowe upostaciowienia krewnych bohatera na długo zapadają w pamięć. Na uwagę zasługuje pomysł połączenia kostiumów aktorów (zróżnicowanych, dopasowanych do charakteru postaci), utrzymanych w tonacji czarno-białej, z niezwykle kolorowym światem lalkowym.

Spektakl "Nieznośne słoniątko" wyróżnia się bardzo dobrym aktorstwem. Przekonująca była szczególnie Urszula Pietrzak w roli Słoniątka, a także Marian Kłodnicki jako Wąż Pyton Skalisty. Od tego poziomu nie odbiegali pozostali, kreujący role krewnych głównego boahtera. Uwagę przykuł taniec Ilony Zgiet w roli Kolokolo, której delikatne, finezyjne ruchy stwarzały wrażenie nierealności i magiczności. Aktorzy brawurowo zmierzyli się z zadaniami wokalnymi, ponieważ spektakl - chyba nawet bardziej niż inne - pełen był rytmicznych, wpadających w ucho piosenek. Tylko czasami brakowało synchronii głosów, przez co tekst stawał się mniej wyraźny. "Nieznośne słoniątko" Teatru Andersena jest bez wątpienia spektaklem wartym polecenia. Wypada zgodzić się z założeniem realizatorów, jakoby spektakl przeznaczony był dla widzów najmłodszych - to właśnie dla nich stworzona została barwna, wielowymiarowa scenografia, oparta na skojarzeniach edukacyjnych oraz rozbudowana oprawa muzyczna. Wątek "klapsów" z pewnością przemawia do wyobraźni dzieci, skłania je do zastanowienia się nad miejscem w domowym i przedszkolnym świecie (oraz nad ożywczą naturą buntu!), a także - co nie mniej ważne - budzi refleksje dorosłych.

Kamila Dworniczak
Teatralia Lublin
15 marca 2010

Teatr im. H. Ch. Andersena w Lublinie
Barbara Kościuszko
"Nieznośne słoniątko"
na motywach bajki R. Kiplinga
reżyseria: Jacek Malinowski
scenografia: Giedr Brazyte (Litwa)
choreografia: Marta Bury
muzyka: Antanas Jasenka (Litwa)
przygotowanie wokalne: Jakub Piotrowski
asystent reżysera: Jacek Dragun
obsada: Urszula Pietrzak (Słoniątko), Wioletta Tomica (Ciocia Żyrafa), Ilona Zgiet (Ptak Kolokolo), Bogusław Byrski (Wujek Pawian), Piotr Gajos (Wujek Struś), Jacek Dragun (Wujek Hipopotam), Marian Kłodnicki (Wąż Pyton Skalisty)
premiera: 13 marca 2010 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen