Naerotyzowany świat "Pornografii"

Przenoszenie powieści na sceniczne deski należy do zadań wymagających. Jest to nie tylko wyzwanie, ale również okazja do wydobycia wybranych wątków i nowego zarysowania linii dramaturgicznej utworu. Sprawa staje się zadaniem niezwykłym w obliczu inscenizowania tekstu Witolda Gombrowicza. Tym razem trudu tego podjął się Jacek Bunsch.

Początek i koniec przedstawienia zostają potraktowane jako klamra spajająca spektakl: na scenie pojawia się osamotniona postać Witolda, którego z cienia wydobywa wąski snop światła kierowany na jego oczy. Witold zwraca się do widza w sposób bezpośredni. Będąc narratorem opowieści, pozostaje aktywnym uczestnikiem akcji scenicznej i komentatorem zdarzeń, a prezentowana historia stanowi jego wspomnienie (kurtyna jawi się jako brama do opisywanego przez bohatera świata). Nie dziwią zatem takie rozwiązania sceniczne, jak: zastyganie postaci w bezruchu, zwolnione tempo akcji oraz opuszczanie z sznurowni elementów scenografii, których pojawienie się i znikanie obserwuje Witold. Część wykonanych z desek elementów dekoracji funkcjonuje na zasadzie parawanów, które zarówno odkrywają postaci, jak i je zasłaniają. Natomiast cała przestrzeń sceniczna została wypełniona bezlistnymi drzewami: brzozami (kojarzącymi się z zagajnikami, w których w trakcie wojny ukrywali się partyzanci) oraz wierzbą (wygiętą na kształt przypominający tę z warszawskiego pomnika Chopina).

Akcja opowiadanej przez Witolda historii rozpoczyna się w momencie jego przybycia na prowincję. W pozornie sielankowy świat wkracza w towarzystwie Fryderyka, który wychodzi zza jego pleców - wygląda to tak, jakby z jednego ciała wyłaniały się dwie postaci. Przybyłych gości witają przedstawiciele ziemiaństwa: Hipolit i Maria oraz ich córka Henia. To właśnie ona, a wraz z nią przebywający w majątku Karol, stają się obsesją przybyłych gości. Fryderyk i Witold decydują się skojarzyć Henię z Karolem, których fragmenty ciała wprawiają ich w zachwyt. Rozpoczyna się naerotyzowana gra, w której dwójka młodych bohaterów wcale nie jest tak niewinna, jakby się mogło wydawać (Henia pozwala, aby starsi od niej panowie lubieżnie podziwiali jej kształty, a ponadto w sposób prowokujący zaczyna odnosić się do swojego narzeczonego, Wacława).

Pornografia TEATR ZAGŁĘBIA Sosnowiec

"Pornografia"
fot. T. Zakrzewski

W początkowych partiach spektaklu Fryderyk jest postacią milczącą ("casus Iwony" Gombrowicza). Dzięki takiej postawie widoczne stają się przywary ludzi, którzy zostają wytrąceni ze swoich świeckich ceremonii (odbijanie się w drugim człowieku). Powoduje również, że wszelkie podjęte przez pozostałych bohaterów działania ujawniają swą znaczeniową pustkę. Ponadto, niczym soczewka, Fryderyk skupia na sobie całą uwagę. Kiedy w trakcie mszy klęka, tyłem pozostając zwróconym do ołtarza a przodem do Heni, rytuał traci swój, zapładniający umysł wiernych, charakter. Nie inaczej jest w scenie konania Amelii (matki Wacława) - Fryderyk grupuje postaci i na sobie, a nie na krzyżu skupia wzrok konającej. Co więcej, staje pod trzymanym przez Marię krucyfiksem, aby następnie gestem pobłogosławić klęczących młodych bohaterów (podobnie jak Pijak w "Ślubie"). Unieważnieniu ulegają ceremoniały zarówno te świeckie, jak i religijne, które okazują się być tak samo bezpłodne, jak cały prezentowany na scenie świat (nóż pojawia się jako symbol kastracji).

Fryderyk staje się "czynnikiem sprawczym" dalszych wydarzeń. Względem niego ustosunkowuje się Witold, który ustawicznie próbuje przeniknąć myśli towarzysza. Fryderyk staje się również reżyserem poszczególnych zdarzeń. Aby połączyć Henię i Karola, decyduje się zainscenizować pantomimę z ich udziałem. W scenie tej dominuje całkowita, niczym niezakryta nagość, a Fryderyk, po wręczeniu młodym gałązki z jabłkiem, ustawia ich w taki sposób, ażeby przypominali Adama i Ewę. Ich nagość przeciwstawiona zostaje ubranemu Wacławowi (prezentowanemu tu w sposób wręcz karykaturalny). Młodzi zachowują się jednak jak aktorzy i pozostają nieczuli na powaby swych ciał, a wszystko, czego się podejmują, robią po to, aby podniecić Fryderyka. Ten jednak dąży do tego, by młodzi skierowali się "ku sobie". W tym celu Fryderyk każe swemu towarzyszowi ukazać Wacławowi nagą parę: gdy Karol z Henią staną się dla jej narzeczonego kochankami, będą nimi naprawdę. Wacław nie umie ustosunkować się względem zaistniałej sytuacji, bowiem, gdyby zdrada była cielesna, potrafiłby odnaleźć wzorce odpowiedniego zachowania. Lecz nieskonsumowana fascynacja oznacza, że para wymyka się kanonom zachowań, co doprowadza Wacława do ostateczności, która objawia się spoliczkowaniem Heni.

Pornografia TEATR ZAGŁĘBIA Sosnowiec

"Pornografia"
fot. T. Zakrzewski

Kolejnym pionkiem w intrydze Fryderyka staje się przebywający w majątku pułkownik. Ponieważ uznano go za zdrajcę (chciał wycofać się z działalności konspiracyjnej), wydano na niego wyrok śmierci, który musi wykonać ktoś przebywający w majątku Hipolita. Pan domu nie jest jednak w stanie wypełnić rozkazu. W efekcie działań Fryderyka, morderstwa ma dokonać Karol, którego wspólniczką będzie Henia (ostatnia próba złączenia młodych). Wacław zdaje sobie sprawę z tego, że pozwalając na to, aby młodzi zabili pułkownika, straci nad nimi moralną wyższość (obowiązek względem państwa rzecz święta). W efekcie Wacław dokonuje mordu, po czym czeka w pokoju pułkownika, aż zabije go Karol. Całości dopełnia morderstwo popełnione przez Fryderyka, który uśmierca chłopa Skuziaka, aby w świecie zapanowała "jedność" (według jego filozofii młody miał zabić starego, a stary młodego). Ostatecznie unicestwiona zostaje niewinność wszelka. A wszystko dlatego, że Fryderyk z Witoldem chcieli, z pomocą Karola i Heni, wejść "w młodość". Prorocze okazują się być słowa Hipolita głoszące, że nie ma dokąd uciekać. W spektaklu sygnałami nadchodzącej "katastrofy" stają się: punktująca akcję muzyka, przechodzący nocą przez las członkowie band i wojska oraz postawa Witolda, który dziwi się zapadającej ciemności.

Witold i Fryderyk obalają polskie mity. Destrukcji ulegają kolejne symbole: domu ziemiańskiego, dziewictwa, bohatera, wsi, miłości, patriotyzmu. Upada wreszcie młodość, która nie ocala zanikającego świata, gdyż, paradoksalnie, niedojrzała do swej roli.

Witold zdaje się rozumieć, że z prowadzonej gry nic dobrego nie wynikło. Zapanowała "ciemność", a obraz uzupełniają płomienie unicestwiające świat, w który zainterweniowali przybysze. Tylko czy z popiołów, niczym feniks, powstanie coś nowego? Tego nawet Witold nie jest pewien.

Wizja Bunscha nie jest pozbawiona ciekawych wątków interpretacyjnych odnoszących się do fabuły powieści Gombrowicza. W spektaklu erotykę uczyniono elementem wiodącym, a pozostałe wątki stają się odnogami zasilającymi motyw przewodni. Mimo pokazywania Fryderyka jako reżysera, pytanie o granice manipulacji ulega cząstkowemu rozmyciu (możliwe, że Henia i Karol obcowaliby z sobą seksualnie, ale z całą pewnością ich "związek" nie miałby takiego szafarzu, jaki nadał mu towarzysz Witolda). Jednak bardziej niż kwestia tworzenia relacji interpersonalnych zastanawiał mnie inny aspekt przedstawienia: czy postać Witolda (odczytywana jako alter ego autora), zyskała w osobie Fryderyka "drugie ja"? Czy są to dwie dopełniające się siły, które złączone tworzą jedność? Oniryzm opowieści, wzmagany nierealnym kolorytem rzutowanego na tył sceny nieba, dawałby przyczynek do takiej interpretacji. Przyznam jednak, że nie potrafię rozstrzygnąć tej kwestii. Mimo wszystko spektaklowi zabrakło takiej siły wyrazu, która jednoznacznie pozwoliłaby rozwikłać wciąż nurtującą mnie zagadkę.

Magdalena Czerny
Teatralia Śląsk
9 marca 2010

Teatr Zagłębia w Sosnowcu
Witold Gombrowicz
"Pornografia"
reżyseria: Jacek Bunsch
scenografia: Tadeusz Smolicki
muzyka: Janusz Grzywacz
obsada: Artur Hauke (Witold), Zbigniew Leraczyk (Fryderyk), Adam Kopciuszewski (Hipolit), Maria Bieńkowska (Maria), Agnieszka Okońska (Henia), Michała Bałaga (Karol), Przemysław Kania (Wacław), Ewa Kopczyńska (Amelia), Grzegorz Kwas (płk Siemian), Aleksander Blitek (Skuziak), Ryszarda Celińska (Kucharka)
premiera: 5 marca 2010 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen