Sztuka na krzesło i upadek
Programom pod znakiem "rozmowa z..." patronuje niezniszczalny wzór. Zapisać go można mniej więcej tak: "dzień dobry - naszym gościem jest - siadamy - pytanie - odpowiedź". Nasz gość to postać znana i ceniona. Publiczność zastyga w karnym czuwaniu. Dłonie gotowe do oklasków. Prowadzący grzecznie przedstawia bohatera, który grzecznie prosi o kawę, siada na wyznaczonym krześle i... efektownie upada. Wybucha klasyczna awantura rozkapryszonej gwiazdy. Dziennikarz przeprasza, błaga, podbiega nerwowym wstydem. Gwiazda opuszcza studio w błyskotliwym gniewie.
Wspomnienie tego inscenizowanego incydentu otwiera rozmowę Pawła Pochwały ze Zbigniewem Zapasiewiczem. "Co się wtedy stało?". "Wydarzyło się pewne oszustwo" - odpowiada z zadziornym uśmiechem aktor. Oszustwo szczególne - inwazja niezwykłości, to znaczy: sytuacja teatralna. Pytaniu, czym jest teatr, odpowiada osobliwa scenka. Każde wtargnięcie nieoczekiwanego - to zaczyn przedstawienia. Układamy się ze światem na powtarzalnych warunkach. Jest dobrze, to znaczy bezpiecznie i sennie. A teatr nakręca budzik, szarpie za ramię i chluszcze strugą niespodzianki.
O rzeczach najprostszych, czyli najważniejszych dla sztuki aktorskiej - słyszymy w krótkiej zapowiedzi programu. A zatem najprościej: aktor nakłada maski. Solą scenicznej umowy jest próba tożsamości. "Granie siebie" to najkrótsza droga do nudy. Postaci, która użycza mi głosu, oddaję coś z własnych doświadczeń dnia i święta, lektury i obserwacji, wrażliwości i wyobraźni. Zadanie słowa: wyświetlić obraz. Opukać tajemnicę. Zapytać.
To wybrane rozdziały opowieści Zbigniewa Zapasiewicza. W programie przetykają je znaczące kadry z najważniejszych scenicznych wcieleń bohatera. Gościmy zatem u mistrzów sceny i artystów słowa: Juliusza Słowackiego, Gustawa Holoubka, Adama Mickiewicza, Adama Hanuszkiewicza, Antoniego Czechowa, Samuela Becketta, Macieja Prusa, Witolda Gombrowicza, Zygmunta Hübnera, Stanisława Wyspiańskiego, Jana Kulczyńskiego, Zbigniewa Herberta. Przegląd znakomitych występów mówi za siebie: dumnie reprezentuje każde wypowiedziane przez aktora zdanie. W podróży przez fabuły, charaktery, postawy, kolory głosu, miny i gestu jest wszystko, co trzeba. Komplet masek z garderoby dramatu.
Pojawia się w końcu gość trzeci. Pan C. wchodzi lekko. Rysy ma jakieś podobne, a głos to już całkiem znajomy. Zakłada nogę na nogę, odwraca się do widowni i mówi z uśmiechem (zadziornym):
lewa
skłonna do podskoków
taneczna
zbyt kochająca życie
żeby się narażać
prawa
szlachetnie sztywna
drwiąca z niebezpieczeństwa
tak oto
na obu nogach
lewej którą przyrównać można do Sancho Pansa
i prawej
przypominającej błędnego rycerza
idzie
Pan Cogito
przez świat
zataczając się lekko
Kurtyna opada. Gość powstaje. Siedzący klaszczą w dłonie.
Adam Buszek
Teatralia Kraków
5 marca 2010
Telewizja Polska
"Komedianci: Zbigniew Zapasiewicz"
Film dokumentalny
reżyseria: Paweł Pochwała
premiera: 2000 r.