zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Podróż przez kontynent i śmierć sztuki do kresu nocy

Sobotni dzień Teatromanii wypełnił temat podróży zarówno tej w znaczeniu pospolitym - codziennych małych spacerów, podróży człowieka po świecie, jak i podróży ku śmierci sztuki, której symbolem były fortepiany na dworcach podczas II wojny światowej.

W końcu, po trzydniowych warsztatach teatralnych prowadzonych przez Clipa Theater z Izraela, mogliśmy zobaczyć spektakl przygotowany przez bytomską młodzież. "The field" odbył się w dość ciekawej przestrzeni psiej polany w Parku Miejskim. Widownia zgromadziła się między kilkoma drzewami i z zaciekawieniem przyglądała się akcji na "polu". Najciekawsze było to, że do końca nie wiedzieliśmy, kto jest aktorem, a kto zwyczajnym przechodniem, gdyż miejsce scenicznej akcji nie było wyodrębnione w żaden sposób. Co chwilkę ktoś wchodził, przez cały czas znów ktoś leżał na trawie. Dowiedzieliśmy się, że był to eksperyment o widzeniu, ale widzeniu czego? Kogo? W finale wszyscy aktorzy wyszli z telefonami komórkowymi, każdy z nich rozmawiał, nie zauważając drugiej osoby. Wykonali kilka zsynchronizowanych ruchów i zniknęli... Czyżby to my - współcześni - nieczuli na krzywdę dziejącą się obok nas?

Mierząc się z tematem podróży, nie myślimy o niej jako inspiracji do przemyśleń nad współczesnym światem. Do jakich wniosków można dojść w trakcie transkontynentalnej podróży, dowiedzieliśmy się dzięki spektaklowi "Podróż do kresu nocy" Dylana Tighe z Irlandii. Ten osobliwy performance, to właściwie opowieść o kolejnych etapach drogi udokumentowanej na fotografiach. Przebycie trasy Pekin-Moskwa przez młodego mężczyznę staje się przyczynkiem do głębszej refleksji na temat świata i człowieczeństwa. Przemyślenia są bardzo ciekawe, niekiedy śmieszne, choć często zabarwione nutką goryczy, zahaczają też o temat kapitalizmu oraz socjalizmu. Jednak na tym tle ogólnospołecznym na pierwszy plan wychodzi obraz kondycji współczesnego człowieka.

Kolejne kroki "poziomów wtajemniczenia" doskonale komentują fragmenty książki "Podróż do kresu nocy" Louisa-Ferdinanda Céline'a z 1932 roku. Są one genialnym, humorystycznym, acz strasznym komentarzem do przemian zachodzących na świecie. Aktor przez cały spektakl siedzi przy stoliku, opowiada o kolejnych dniach, kolejnych etapach podróży, pokazując widzowi przez rzutnik fotografie, bilety, wizy w paszporcie. Robi to niezwykle sprawnie, wręcz automatycznie. Widzimy kolejne stacje kolejowe, na których miał okazję gościć, widzimy także jego współtowarzyszy drogi. Wszystko zakropione komentarzem otaczającego nas świata, wnikliwą obserwacją zakrawającą momentami o analizę. Performance ten mówi pięknie, a jednocześnie z prostotą o nas, zagubionych w świecie, ludziach. Niekiedy jest bardzo intymną relacją, której może nie chcielibyśmy usłyszeć.

Salto Mortale TEATR STREFA CISZY Poznań

"Salto Mortale"

Późnym wieczorem na bytomskim Rynku mieliśmy zaś okazję uczestniczyć w osobliwym pogrzebie kultury. W pogrzebie fortepianów, który zainscenizował Teatr Strefa Ciszy z Poznania. "Salto Mortale" to spektakl w konwencji morderczego cyrku rodem z piekieł - na przestrzeni scenicznej rozstawiono 6 czarnych fortepianów, a z oddali nadeszła czarna drużyna morderców przedziwnych błaznów, uformowana w niby kondukt żałobny. Z początku obserwujemy pieszczoty dotykające fortepiany, mistrz ceremonii dyryguje tym osobliwym "stadem". Stopniowo ten taniec ewoluuje w bardzo namiętny, by w końcu dać ujście emocjom i chęci zniszczenia. Rozpoczyna się danse macabre, taniec zniszczenia, śmierci fortepianów symbolizujących kulturę.

Tej, pełnej groteski historii nie można rozpatrywać jedynie w kontekście prawdziwych wydarzeń z drugiej wojny światowej, pamiętać należy o jej współczesnym, bardzo naturalnym kontekście. Wciąż toczą się dyskusje na temat życia kulturalnego, jak i samej kultury osobistej człowieka. Innym kontekstem jest historia zapomniana, o której nie chcemy pamiętać. Niepamięć o przodkach, o przeszłości, z której należy czerpać, jak i której nie należy negować. Należy pamiętać, na jakich doświadczeniach wyrasta współczesność, zaś to, czy ona umrze, czy nie, zależy tylko od nas. Spektakl, choć przyjemny dla oka, momentami zdawał się jednak nieznośnie dłużyć, po momentach absolutnie mocnych następowały, być może celowe, pauzy.

Wszystkie spektakle łączy motyw podróży pojmowany w najróżniejszy - zależny od twórców - sposób. Jednak przekonaliśmy się, że zawsze warto znaleźć chwilę na refleksję w życiu i niejednokrotnie ta chwila wybija właśnie w trakcie przemieszczania się na długich trasach. Dzięki temu swoistemu niebytowi, pauzie podczas przemieszczania się, można wysnuć ciekawe wnioski na temat życia, na temat współczesności.

Anna Petynia
Teatralia Lublin
19 maja 2010

Clipa Theather (Izrael)
"Pole"
("The field")
pomysł oraz reżyseria: Idit Herman
adaptacja oraz aranżacja przestrzeni: Dimitry Tylupanov, Yonatan Kunda, Idit Herman
Polska premiera.

Dylan Tighe (Irlandia)
"Podróż do kresu nocy"
("Journey to the End of the Night")
scenariusz, reżyseria, wykonanie: Dylan Tighe
produkcja: Jen Coppinger

Teatr Strefa Ciszy (Poznań)
"Salto Mortale"
scenariusz: Teatr Strefa Ciszy
reżyseria: Adam Ziajski, Idit Herman
choreografia: Bartłomiej Raźnikiewicz
scenografia: Adam Wojda, Piotr Kamiński
muzyka: SOSEN
kostiumy: MIXER
światło: Piotr Kamiński
obsada: Ewa Sobiak, Anna Rozmianiec, Paulina Grochowska, Dominika Olszowy, Adam Wojda, Przemysław Prasnowski, Grzegorz Ciemnoczołowski, Artur Klimaszewski, Michał Paszkowski, Kacper Lipiński, Adrian Rzetelski, Marcin Wolny, Krzysztof Sobiak

XII Międzynarodowy Festiwal TEATROMANIA, Bytom.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen